Browsing Tag

KWC

Bez kategorii

kolor włosów mojego życia

Garnier Color Naturals superjasny popielaty blond numer 111.
Od kilkunastu lat jestem mu wierna. (miałam jedną albo dwie próby zmiany koloru, ale zawsze wracałam do Garniera z podkulonym ogonem)
Z pełnym przekonaniem piszę, że jest to mój KWC (kosmetyk wszech czasów) w kategorii farb do włosów.
Dzisiaj odświeżyłam kolor na mojej głowie (dziękuję za pomoc Mamuś :*) i zrobiłam sobie aktualne zdjęcie 🙂
Nie wiem czy to tylko moje dzisiejsze wrażenie, ale wydaje mi się, że przez lata Garnier troszkę zmienił formułę i kolor jest mniej fioletowo-niebieski a bardziej różowy..

kolor sprzed roku z bliska 🙂

opakowania sprzed zmiany dizajnu
aktualne opakowanie po zmianie szaty graficznej

Widzę różnicę w odcieniu włosów. Nie przeszkadza mi ona jakoś specjalnie, ale szkoda że producent ingerował w skład farby..
Buziaki!

Bez kategorii

lepszego nie miałam- zmywacz do paznokci Sally Hansen Extra Strenght

Najlepszy zmywacz do paznokci.

Jest to moja pierwsza butelka i z pewnością nie ostatnia.

kilka słów z tyłu

Plusy:

*jeden porządnie nasączony wacik potrafi zmyć wszystkie 10 paznokci (WOW)
*bardzo delikatny dla paznokci i skórek
*nawilża skórki
*nie pozostawia białej warstwy na końcówkach palców
*niesamowicie wydajny
*bardzo przyjemnie pachnie
*przystępna cena w USA (około $3 w Walmarcie)

Minusy:

brak 😀

acetonowy skład

Najlepszy zmywacz jaki miałam w życiu <3 KWC

Znacie? Lubicie?
Słyszałam że w Polsce jest również dostępny, tylko z inną szatą graficzną (i ceną).
Buziaki!

Bez kategorii

mój KWC- eclos- peeling do twarzy z roślinnymi komórkami macierzystymi

Kilka słów o moim ulubionym peelingu do twarzy eclos z roślinnymi komórkami macierzystymi.

Peeling eclos kupiłam w kwietniu i wtedy też opisałam moje pierwsze wrażenia. Od tamtego czasu regularnie go używam. Bardzo bardzo go lubię. Właśnie kończę pierwsze opakowanie. Mogę śmiało stwierdzić, że jest to mój KWC (kosmetyk wszech czasów) w rodzinie peelingów do twarzy.

Peeling działa na zasadzie mikrodermabrazji i pomaga w pozbyciu się suchego, martwego naskórka oraz wyrównuje kolor cery. Technologia oparta na roślinnych komórkach macierzystych opóźnia proces starzenia i pobudza komórki macierzyste skóry. Kosmetyk zawiera ekstrakt PhytoPlex24 otrzymywany między innymi z miłorzębu i kory wierzby.

Stosowałam go razem z kremami spłycającymi zmarszczki i efekty są widoczne gołym okiem.

Zauważyłam zdecydowaną poprawę w kondycji skóry mojej twarzy. Zmarszczki mimiczne stały się mniej widoczne. Nie mam żadnych problemów z suchymi skórkami, które wcześniej pojawiały się w okolicy nasady nosa.

skład

Opakowanie jest bardzo wygodne. Miękka plastikowa tubka stoi na zamknięciu i dzięki temu peeling jest zawsze przy otworku wyjściowym. 

Ma gęstą konsystencję. Jest to połączenie drobnoziarnistej soli i olejowej bazy.
Bardzo gładko rozprowadza się na skórze. Mam dokładnie tyle czasu ile potrzebuję na delikatny masaż twarzy- ziarenka soli nie rozpuszczają się zbyt szybko.

Rozcieraniu peelingu towarzyszy uczucie ciepła. Bardzo mi to odpowiada.

Peeling ma bardzo przyjemny roślinny zapach z delikatną nutką mentolu.
Siła peelingująca jest dosyć duża. Bardzo lubię taką moc- czuję wtedy że kosmetyk spełnia swoje zadanie.

PODSUMOWANIE:

PLUSY

* zauważyłam spłycenie zmarszczek mimicznych
* przy regularnym stosowaniu poprawia się ogólny wygląd skóry twarzy
* bardzo miły zapach
* poręczne i wygodne opakowanie
* miłe uczucie ciepła podczas masowania twarzy
* bardzo wydajny– jedno opakowanie (147g) starczyło mi na 6 miesięcy
* łatwa dostępność w USA (drogerie)
* przyjazny skład

MINUSY


* cena (na szczęście zdarzają się kupony i promocje)

Marka eclos ma w swojej ofercie więcej kosmetyków z roślinnymi komórkami macierzystymi:

Ostatnio udało mi się upolować maseczki:

Wkrótce napiszę o nich kilka słów 🙂

Znacie kosmetyki marki eclos? A może macie innych ulubieńców z roślinnymi komórkami macierzystymi?

Buziaki!