Browsing Tag

Catrice

Bez kategorii

kosmetyki Catrice wreszcie dotarły do USA :)

Dwa dni temu dotarły do mnie wieści, że od niedawna można stacjonarnie kupić w USA kosmetyki Catrice. Do tej pory można było sobie o nich jedynie pomarzyć, albo zrobić duży zapas podczas pobytu w Europie. Sklep ULTA, który do tej pory miał w swojej ofercie kolorówkę Essence, poszedł o krok dalej i sprowadził Catrice. Jestem bardzo podekscytowana 🙂
Z tego co widzę, jest jeszcze bardzo skromnie i nie ma wielu hitów- jak chociażby korektora w słoiczku Camuflage.. Ale myślę, że z czasem oferta będzie się poszerzała.

Tutaj na stronie sklepu ULTA *KLIK* można zobaczyć aktualną ofertę i ceny kosmetyków Catrice w USA.

Ja z pewnością kupię:

Moja ulubioną kredkę do brwi.
Kto wie, może coś jeszcze wpadnie mi w oko 🙂
Buziaki!

Bez kategorii

limitka Catrice- sklepowy post zdjęciowy

Przy okazji wizyty w Naturze, żeby pokazać Wam limitkę Essence, trafiłam na limitkę Catrice 🙂
Również jesienną.

Check & Tweed.

rozświetlacz

numer i nazwa

pomadki

jeszcze nie śmigane testery 😉

dwie paletki wypiekanych cieni do powiek

testery
paletka niebieska

paletka zielona

żel do brwi

Jakoś nic mnie z tej kolekcji nie zaciekawiło. No może z wyjątkiem żelu do brwi.. I czerwonej pomadki..
Buziaki!

Bez kategorii

kosmetyczni przyjaciele ostatnich tygodni- makijaż

Zebrałam moich niezawodnych kosmetycznych przyjaciół do robienia makijażu.
To właśnie po te skarby najczęściej sięgałam w ubiegłych tygodniach.

po lewej podkład Covergirl Outlast Stay Fabulous numer 805
po prawej krem BB Missha Perfect Cover numer 13

krem BB Missha jest jaśniejszy i słabiej kryjący
podkład Covergirl jest odrobinę ciemniejszy i dobrze kryjący

cienie do powiek Inglot i baza Too Faced

do brwi mój niezastąpiony cień w kremie Color Tattoo Maybelline w kolorze 35 Tough as Taupe
ulubiony tusz do rzęs CK numer 800 black

róż do policzków Catrice w kolorze 060 Strawberry Frappucino
rozświetlacz Catrice z limitki Celtica w kolorze C01 Far And Beyond

i na koniec mój ukochaniec zapachowy <3
uwielbiam!
Victoria’s Secret Bombshell

Buziaki!

Bez kategorii

kilka słów o nowościach kosmetycznych- czyli moje pierwsze wrażenia

Kilka słów o trzech kosmetycznych nowościach.
Każdego z tych kosmetyków używam około tygodnia. To co przeczytacie jest moim pierwszym wrażeniem 🙂

KOBO Make Up Fixer Spray– spray przedłużający trwałość makijażu. Moje pierwsze wrażenie jest pozytywne. Widzę różnicę w trwałości makijażu. Wszystko trzyma się dłużej na mojej buzi i nie są mi już straszne pot na czole, zadyszki i załatwianie tysiąca spraw w ciągu godziny 😉
Przy aplikacji wystarczy wstrzymać oddech i zamknąć oczy. Psik psik po całej buzi i już.

Catrice Camouflage Cream 010– jeden z lepszych korektorów jakie miałam. Doskonale kryje, jest trwały, nie zbiera się w załamaniach skóry i zmarszczkach mimicznych 😉 Pasuje kolorem do mojej cery 🙂

Catrice Multicolor Highlighter– to mój pierwszy rozświetlacz, więc nie moge go za bardzo do niczego porównać. Łatwo się nakłada, nie jest agresywny (można stopniować jego natężenie), delikatny kolor. Opakowanie ma lusterko <3

Jestem ciekawa Waszych opinii o tych kosmetykach.
Dajcie znać czy coś macie i jakie są wasze wrażenia.
Buziaki!

Bez kategorii

the best of! moja ulubiona kolorówka

Zebrałam kosmetyki kolorowe, po które sięgam codziennie. Niezawodne i proste w obsłudze. Część z nich przywiozłam z USA a część kupiłam w Polsce.

zestaw do twarzy

Missha Perfect Cover BB Cream  no.13– bardzo, bardzo jasny krem BB. Ma średnie krycie, takie jakiego potrzebuję. Ładnie trzyma się na mojej skórze, nie trzeba robić poprawek w ciągu dnia. (kosmetyk koreański kupiony na eBayu)

Physicians Formula Conceal RX odcień Fair/Light– mój pierwszy korektor. Bardzo dobrze dopasowany odcieniem do mojej skóry. Świetnie radzi sobie z obszarem pod oczami i ze wszystkimi niedoskonałościami i niemiłymi niespodziankami. (kosmetyk amerykański kupiony w USA)

Physicians Formula Cover ToxTen Wrinkle Therapy Face Powder odcień Translucent Fair– świetnie sprawdza się do łączenia granic między korektorem a kremem BB. Utrwala makijaż i delikatnie matuje. Nie zauważyłam działania przeciwzmarszczkowego 😉 (kosmetyk amerykański, kupiony w USA)

zestaw do oczu

Too Faced Shadow Insurance– najlepsza baza pod cienie jaką miałam. Podbija kolory, zapobiega rolowaniu, utrzymuje cienie na miejscu przez cały dzień (albo jeszcze dłużej jeżeli tego potrzebuję)
(kupiłam go na eBayu w USA)

Cień Inglot nr 355– mój pierwszy w życiu pojedyńczy cień tej marki. Używam go codziennie od dnia w którym go kupiłam. Świetnie sprawdza się na całej powiece. Na bazie Too Faced utrzymuje się rewelacyjnie 🙂 (polski kosmetyk, kupiony w sklepie Inglot)

ck one mascara Calvin Klein nr 800 black– dostałam ją w prezencie na urodziny od sklepu ULTA. Od tamtego czasu jest jedną z moich ukochanych maskar 🙂 Ma czarodziejską szczoteczkę, którą można skręcić albo używać ‘wyprostowaną’. Pogrubia, wydłuża, podkręca, jest odporna na wodę (ale nie całkiem wodoodporna- w sensie jest water resistant ale nie waterproof). Nie podrażnia moich oczu. <3 (przywiozłam ją z USA)

Color Tattoo Maybelline nr 35 Taugh as Taupe nr 40 Permanent Taupe– uwielbiam <3 na początku używałam go jako cienia do powiek, teraz jest moim najulubieńszym przyjacielem do podkreślania brwi. Nie zamienię go na żaden inny <3 (kupiłam go w Polsce)

moje ulubione róże

Catrice Limited Edition CO1 Colour Bomb–  pierwszy kosmetyk Catrice w moich zbiorach (bardzo trafiony prezent- dzięki Stri) Nie sposób zrobić nim sobie krzywdę. Łatwa i przyjemna aplikacja, utrzymuje sie na buzi cały dzień.

Catrice Multi Colour Blush 060 Strawberry Frappucino– jeden z najnowszych nabytków. Tak jak poprzednik świetnie sprawdza się na mojej buzi. Można stopniować jego intensywność wedle potrzeb. Idealny odcień dla blondynek. (kupiłam go w Polsce)

oba róże z bliska (po prawej 060 po lewej C01)

 Jutro pokażę Wam kosmetyki kolorowe, które mam od niedawna, ale które są na bardzo dobrej drodze, żeby dołączyć do moich ulubieńców.
Buziaki!

Bez kategorii

this is madness! kolejna wizyta w Naturze

Druga i z pewnością nie ostatnia wizyta w Naturze.
Udało mi się zrobić kilka zdjęć i małe zakupy 🙂

pojawiła sie limitowana kolekcja Catrice Celtica (również w promocji -40%)

przepięknie napigmentowane cienie <3

w końcówkowym koszyku wylądowała stara limitka Essence sygnowana nazwiskiem Bibera

słyszałam, że jest raczej cieniasta..

Sally Hansen w przecenie
nie kupowałam, bo jestem starsznie rozpieszczona amerykańskimi cenami regularnymi (około 2 dolary) i to przecenowe 14.99 wydawało mi drogie..

 Moje zakupy:

rozświetlacz Catrice z limitki Celtica

w przepięknym opakowaniu z lusterkiem <3

oraz plastry Soraya do depilacji za 29 groszy (data ważności do końca maja 2014) aż żal było nie brać 😀

po drodze w aptece kupiłam sobie szampon Pharmaceris do włosów suchych za niecałe 30 złotych..
nie wiedziałam, ze w Superpharm są czasem bardzo przyzwoite promocje na te markę :<
no trudno.. jak sie sprawdzi kupię sobie tam taniej na zapas..

Nie zarzekam się, że jutro znowu nie pójdę do Natury 🙂
Rozmawiałam z miłymi paniami i dowiedziałam się, że może niedługo pojawi się tam kolejna limitka z Essence 🙂

Buziaki!

Bez kategorii

spełniam swoje kosmetyczne marzenia- Catrice i Essence (-40% w Naturze)

Korzystając z 40% promocji w Naturze zasiliłam swoje kosmetyczne zasoby 🙂
Do mojej kolorówki dołączyły: róż, korektor i pomadka.
Od dawna chciałam wypróbować camouflage od Catrice. Miła pani wyszukała mi na zapleczu ostatnie opakowanie najjaśniejszego koloru <3 Dziękuję :*
Jednym z moich najulubieńszych róży jest gradient z limitownej kolekcji z Catrice (który dostałam w prezencie od Stri).
Zupełnie impulsywnie chwyciłam koralową pomadkę Essence 😀

jestem bardzo ciekawa jak sprawdzi się u mnie

prześliczny, delikatny róż

<3

podoba mi się jego nazwa 🙂

z ciekawości kupiłam pomadkę Essence za 5.99 🙂

miałam ją dzisiaj cały dzień na ustach

tu ją mam 🙂
jest delikatniejsza niż myślałam
zastanawiałam się nad tym utrwalaczem makijażu z KOBO..
chodziłam z nim po sklepie jak z berłem.. ale w końcu odstawiłam..
jak myślicie, warto go kupić?

Chciałam sobie kupić mój najulubieńszy kremowy cień Color Tattoo z Maybelline w kolorze Permenent Taupe. I co? I był.. Ale… MACANY z odciskiem paskudnego PALUCHA GRZEBALUCHA.. A obok leżały TESTERY.. Nietknięte..
Krew mnie zalewa i szlag jasny trafia na taką okoliczność.
A niech takim kosmetycznym macantkom paluchy grzebaluchy czarnieją i swędzą..

Buziaki!

Bez kategorii

róże do policzków- moja kolekcja

Postanowiłam ogarnąć moją kolorówkę. Z czasem będę robiła przegląd i podsumowanie wszystkich grup kosmetyków kolorowych które posiadam. Dla siebie i dla Was 🙂
Bardzo często jest tak, że dopóki nie poświęcimy czasu i nie ogarniemy tego co mamy, tak naprawdę nie orientujemy się w ilości ani jakości posiadanych przez nas rzeczy.
Róże idą na pierwszy ogień.
Wiecie, że dopóki nie pozbierałam wszystkich do zdjęcia nie wiedziałam, że mam ich tak dużo?

przecudny róż Catrice, który dostałam od Stri
limited edition C01 Colour Bomb

przepięknie pachnie, a po połączeniu odcieni otrzymujemy delkitany rozświetlający efekt

jest delikatny i możemy budować jego intensywność

róż Be a Bombshell w kolorze Sweet Cheeks

mocno napigmentowany z satynowym wykończeniem
dostałam go w Glam Bag

(na dole)
trzeba uważać, żeby nie przedobrzyć z intensywnością

brzoskwiniowy róż Bell, który dostałam od Gosi Eski Floreski

na opakowaniu nie ma numeru, ale z tego co kojarzę na kartoniku był numerek 01

cudna brzoskwinia na samym dole
mój pierwszy w życiu róż
Physicians Formula Cashmere Wear kolor Natural

delikatnie napigmentowany, można nim dowolnie budować kolor
świetnie się sprawdził jako pierwszy kosmetyk tego typu

połączenie obu odcieni na samym dole
kremowy tint do ust i policzków Ready For Boarding numer 01
prezent od Stri

bardzo intensywny kolor, który nosiłam do tej pory na ustach

na samym dole
jest bardzo intensywny i jeszcze nie dojrzałam do tego, żeby użyc go jako różu
The Body Shop
Tailored Cheek Tint w kolorze 01 hot pink

kolejny tint w kremie z pędzelkowym aplikatorem
kolor jest bardzo delikatny i prawie przejrzysty

według mnie ma niebieskie i fioletowe podtony
dwa w jednym czyli róż i bronzer NYX w kolorze nr 12 Dare

jeśli chcę użyc go jako róż mieszam dwa różowe odcienie (prawy górny i środkowy) 
efekt na samej górze
dopóki nie zebrałam wszystkich w jedno miejsce, nie zdawałm sobie sprawy z ilości różów które mam 

większości używam bardzo regularnie
zestawienie wszystkich razem

Dziękuję za miłe słowa pod wczorajszym postem :* Czuję się odrobinkę lepiej. Zdaję sobie sprawę, że powrót do sił i całkowitego zdrowia zajmnie mi jeszcze dzień lub dwa. Jestem szczęśliwa wiedząc, że jesteście ze mną myślami ♥
Buziaki!