Odkąd jestem stałą bywalczynią blogosfery, nieustannie kuszą mnie różne cuda. Z każdej strony. Kosmetyki, ubrania, akcesoria, jedzenie.
Ogromnej większości się opieram 🙂 Czasami jednak postanawiam ulec i sprawić sobie to, o czym tak wiele wcześniej czytałam.
Tym razem wybrałam żel do mycia twarzy. Właśnie kończy mi się obecnie używany żel micelarny BeBeauty. Zgodnie z moim postanowieniem kupuję nową rzecz tylko wtedy kiedy skończę poprzednią 🙂 Idealnie się złożyło.
To zdjęcie pojawiło się na moim Instagramie. Dzięki dziewczyny za Wasze rady i informacje o składzie i działaniu. Trochę się boję, że moja normalna/sucha skóra wysuszy się na wiór i ulegnie ściągnięciu, ale jak nie spróbuję to się nie przekonam 🙂
Widoczne na zdjęciu paznokcie malowałam 6 dni temu i jestem pod wielkim wrażeniem trwałości lakieru. Kobaltowy lakier BeBeauty o którym pisałam *TUTAJ*. Jedynie końcówki są wytarte (a nie oszczędzam swoich dłoni 😉 Ciekawa jestem jak spisują się inne kolory, ale mam sporo lakierów, więc nie planuję zakupów.
Dajcie znać jak macie doświadczenia z innymi odcieniami biedronkowych lakierów Bell.
Buziaki!
18 Comments
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
mam ten żel, ale peelingujący, póki co nie wysuszył mnie,a moja cera jest bardzo podatna na to 🙂
Mam 2 produkty z tej serii, ale czekają w kolejce na zużycie 🙂
Również mam żel z Ziaji ale peelingujący. Jeszcze go nie używałam 🙂
Bardzo interesuje mnie ta nowa seria Ziai, ale jeszcze nic nie kupiłam 🙂
mam ten sam żel i cere mieszaną, na razie mnie nie wysuszył
Też chciałabym mieć takie podejście, że kupuje coś nowego tylko jak dany produkt mi się skończy. Niestety trudno wytrwać w tym postanowieniu, kiedy wszędzie słyszy się o nowych cudeńkach 🙂
Tak internety wodzą na pokuszenie. I ciężko się oprzeć 🙂
Z Ziaji czaję się na pastęk, ale również boję się przesuszenia skóry 😉 . Z lakierów BeBeauty mam tylko zielony, ale bardzo go lubię. Końcówki ścierają się prawie od razu, ale to chyba moja wina, bo robię to dosłownie z każdym lakierem (bez względu na markę czy cenę) już w pierwszy dzień 😉 . Swoją drogą – w styczniu, w ramach postanowień, podjęłam identyczne wyzwanie co do zużywania produktów – najpierw kończyłam to, co mam, a potem kupowałam. Przerażające było to, że balsamów i szamponów wystarczyło mi do końca maja 😉 .
pastę* (literówka)
Mam ten żel, a właściwie miałam – juz 2 opakowania 🙂 tylko że ja mam cerę mieszaną w kierunku tłustej. Byłam bardzo zadowolona ale już po 2 opakowaniach trzeba było zmienić 🙂
Jestem ciekawa całej tej serii z Ziaji, szczególnie pasty oczyszczającej 😉
Z ziai mam pastę i tonik – obydwa spisują się całkiem dobrze 🙂 żel też mnie kusi, ale póki co kończę to co mam (też staram się kupować nowe produkty jak poprzednie zużyję ;))
Lakier ma bardzo ładny kolor, ale nie widziałam ich w mojej biedronce :/
Mnie jakoś ta seria Ziaji nie przekonuje ze względu na to, że mam cerę naczynkową. A lakierów z Biedronki jeszcze nigdy nie używałam – ale dorwać coś ciekawego w moim mieście jest po prostu wyczynem 😀
Ja jeszcze nie spróbowałam niczego z tej serii 🙂 A kolor na paznokciach piękny 🙂
U mnie ten lakier sie trzymal swietnie ! zreszta maja piekne kolory – jedyny minus ze w dwoch odpadly mi pedzelki od koreczka i musialam wyrzucic.
mam pastę i krem z tej serii i spisują się całkiem okej 😉
ja się boję, że ten żel wysuszy mnie na wiór 😛 więc póki co nie planuję go kupować, choć miałam wielka ochotę 😛
te lakier ma bardzo ładny kolorek;)