Prezentacja moich cieni Inglot. Mam ich 6. Wszystkie lubię tak samo, chociaż jednych używam codziennie a innych raz lub dwa w tygodniu.
Mam ogromną ochotę na jakiś fiolet- przy najbliższej okazji coś wybiorę 🙂
| moja aktualna paleta wszystkie kolory są matowe |
Jak widać największym powodzeniem cieszy się kolor 355, który idealnie odpowiada kolorowi mojej skóry. Kiedy mam ochotę na makijaż typu ‘no makeup’ sięgam tylko po niego.
| tak wyglądają mocno skoncentrowane (nie roztarte) kolory na dłoni |
| a tak delikatnie roztarte na wewnętrznej stronie przedramienia |
Mam jeszcze trochę miejsca w paletce więc z czasem będą pojawiały się nowe kolory 🙂
Buziaki!
10 Comments
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
O matko ten 372 prezentuje się przepięknie !!! ♥
372 <3 piękny!
Wszystkie mi się podobają :).
347 podbił moje serce:) Choć dziewczyny też mają rację, 372 też jest śliczny:)
Uwielbiam cienie z Inglota, muszę niedługo uzupełnić puste miejsca w mojej paletce 😉
Podoba mi się ta trójka: 339, 378 i 372 🙂
347, łał! 😀
Fajnie dobrałaś ten zestaw, jest taki uniwersalny, a jednak z nutką szaleństwa 😀
339 trafił szczególnie w moje gusta. Patrząc w opakowanie pewnie bym się na niego nie skusiła, ale już to jak prezentuje się na skórze, robi wrażenie
Cienie Inglota to coś świetnego! Ubóstwiam i mam ich stanowczo za dużo 🙂 Kolory, wykończenia, trwałość, stosunek ceny do jakości… Czego chcieć więcej? Ja uwielbiam i na każdym kroku polecam! 🙂
339 wygląda pięknie 🙂 Ja mam jeden cień z Inglota i jakoś nie mogę się zebrać, żeby kupić więcej 😀