Bez kategorii

Znowu kosmetycznie :) ulubieńcy ostatnich tygodni: pielęgnacja

Kolejny przegląd ulubieńców kosmetycznych ostatnich tygodni.
Moje ulubione kosmetyki pielęgnacyjne po które sięgam codziennie:

mój niekwestionowany  KWC
❤ love
najlepszy płyn do higieny intymnej ever!
próbowałam ziaję, avon, lactacyd, summers eve, AA, Lirene, Nivea.. żaden, absolutnie żaden  nie dorasta do pięt  płynowi Vagisil
jest warty napisania osobnej notki 😉
szampon do włosów zniszczonych i farbowanych marki Clear
ma bardzo gęstą, kremową konsystencję; dobrze oczyszcza włosy za pierwszym razem nawet z olejku kokosowego, ma bardzo przyjemny zapach
kremowy żel do mycia twarzy Olay do skóry wrażliwej
bezzapachowy, dobrze się pieni, radzi sobie ze wszystkimi kosmetykami kolorowymi, wydajny
dwufazowy płyn do demakijażu oczu RiteAid
każda amerykańska drogeria (w tym przypadku RiteAid) produkuje swoje odpowiedniki kosmetyków wiodących marek
mój płyn jest odpowiednikiem Neutrogeny, opakowania są bardzo podobne a składy identyczne
płyn rewelacyjnie radzi sobie z demakijażem oczu już przy pierwszym przetarciu
przy odrobinie wolniejszego czasu postaram się poświęcić mu osobną notkę 🙂
duet kremów pod prysznic z The Body Shop
są rewelacyjne same w sobie jako pojedyńcze zapachy
któregoś dnia poszłam o krok dalej i je połączyłam ❤
OMG OMG OMG
uwielbiam czekoladowo-kokosowe prysznice 
olej kokosowy do włosów i ciała
ostatnio używam go na noc jako intensywną kurację do suchej skóry dłoni
chusteczki do demakijażu Almay
spośród wszystkich ostatnio kupionych przeze mnie produktów tej marki jedynie chusteczki są OK
płatki do demakijażu oczu i patyczki do poprawiania makijażu są dla mnie bublami..
własnoręcznie robiona i własnoręcznie filcowana kostka do mycia 😉
mleczno-waniliowe mydło zrobiłam metodą na zimno, póżniej pokryłam je wełną z merynosów
 trochę czasu zajęło mi przekonanie się do używania filcowanego mydła..
taka kostka rewelacyjnie masuje i delikatnie peelinguje skórę ❤

Buziaki!

Previous Post Next Post

30 komentarzy

  • Esy, floresy, fantasmagorie 1 kwietnia 2013 at 06:58

    Zaintrygowała mnie mocno filcowana kostka do mycia?? Kiedyś bardzo lubiłam się z Olayem do czasu jak mnie uczuliło coś – tylko nie pamiętam już co:D olejek kokosowy na ręce? spróbuję na stopy:D też mam taką "surowiznę" do różnorodnego zastosowania:)

  • M. 1 kwietnia 2013 at 07:02

    ciekawe rzeczy, szkoda, że niektóe niedospętpene nas 🙁 ale żele z TBS znam i lubię – miałam grejfrutowy i jeszcze jakiś 😉 pamiętam, że opróczzapachu, który był boski, niestety znudziły mi się pod koniec, bo opakowania miały za duże [ każde po 500 ml ] 😉

  • Aneta Starosta 1 kwietnia 2013 at 07:46

    Kostką do mycia mnie zaciekawiłaś!
    Bardzo 🙂

  • annakondzia 1 kwietnia 2013 at 08:35

    ta kosteczka kusi, zresztą wszystkie rzeczy które pokazujesz zawsze tak na mnie ( jako kosmetykoholiczę ) działają , że mam ochotę zabrać pustą walizkę i przylecieć do USA na shopping 😉

  • Subiektywna Vera 1 kwietnia 2013 at 08:42

    Muszę wypróbować ten żel pod prysznic z TBS o zapachu kokosa!

  • kosmetyczny-przekladaniec 1 kwietnia 2013 at 09:04

    U mnie TBS okazał się pomyłką, kokos pachniał jak malibu 😉

  • Rudaaa12 1 kwietnia 2013 at 09:15

    produkty mi obce 🙂

  • aa1kamila 1 kwietnia 2013 at 10:05

    Nic z tych rzeczy nie znam. 😉 Miałabym ochotę zamówić coś przez internet z USA, ale jakoś tak w ciemno nie potrafię. Jestem ciekawa tego oljku kokosowego… 😉

  • Kaprysek 1 kwietnia 2013 at 10:44

    Teraz ja nic nie kojarzę no może poza TBS, ale ich kosmetyki znam tylko z nazwy, bo sama ich nie stosuję 😉

  • simply_a_woman 1 kwietnia 2013 at 11:00

    pierwszy raz widzę filcowe mydło 🙂

  • Sugar 1 kwietnia 2013 at 11:26

    Hm ta filcowana kostka mnie zainteresowała 🙂

  • strī-linga 1 kwietnia 2013 at 12:31

    Filcowe mydło mogłoby mieć sens, bardzo ciekawa sprawa. Chętnie poczytam o niej więcej, tak samo jak o Vagisil, bo znam go tylko ze słyszenia. Ja używam od kilku miesięcy nowych płynów do higieny intymnej i szykuję się do notki na ich temat, bo właściwie to takie odkrycie roku już 2013. Używam ich od pierwszych dni tego roku i są naprawdę świetne.

  • Michelle 1 kwietnia 2013 at 17:14

    Nic nie znam :O ciekawe to mydło filcowe 😛

  • Hexx ana 3 kwietnia 2013 at 08:41

    Filcowana kostka do mycia, ciekawe cudo 🙂 będę czekać na więcej.

    Z racji braku porządnych płynów do higieny intymnej w UK przeszłam na mydło Aleppo i to była świetna decyzja. Trochę bez sensu, że pod pewnymi względami w UK jest jak na kosmetycznej pustyni… Co prawda można dostać gdzieś tam dobry płyn, ale wymaga to zabiegów, co sprawia że łatwiej zamówić coś polskiego. Jednak przestałam mieć parcie na polskie kosmetyki 😉

    • CatKRM 4 kwietnia 2013 at 04:49

      O filcowanej kostece będzie osobny post 🙂

      Aleppo! proszę proszę- nie słyszałam wcześniej 🙂
      Też myślałam że w US nie ma dobrego płynu i przypadkowo trafiłam na perełkę vagisilową 🙂

  • wildberry 4 kwietnia 2013 at 16:37

    kostka fenomenalna!

  • Leave a Reply