Bez kategorii

zacne kosmetyczne zakupy w Marshalls i ROSS

Wybrałam się dzisiaj do ROSS i Marshalls (niby te same sklepy które mam w pobliżu domu, ale tutaj w Bay Area zawsze znajdę jakieś perełki). Kupiłam kilka rzeczy. Dwie odżywki do jasnych włosów, algową maskę i trzy miniaturki.
Od jakiegoś czasu mam w planach walkę ze zmarszczkami, które powoli zaczęły pojawiać się na mojej buzi. Są to przeważnie zmarszczki mimiczne (w okolicach oczu i ust) oraz dwie wielkie zmarchy na czole.
Znalazłam zestaw trzech mini produktów marki StriVectin o których słyszałam sporo dobrego. Buziaki Stri :*  będę o Tobie myślała przy używaniu 🙂
Udało mi się upolować chusteczki do demakijażu marki LA Fresh. Najbardziej podoba mi się to, że są pojedyńczo pakowane 🙂
Żel pod prysznic dla mojego męża. Pierwszy raz spotkałam się z firmą ZIRH. Wybrałam zapach korzenno-leśny sygnowany postacią Aleksandra Wielkiego. Na opakowaniu jest lekcja historii- dobry sposób na odświeżenie szkolnej wiedzy dla podprysznicowych czytelników 😉
I jeszcze ostatnia rzecz 🙂 Kupiłam sobie pomocnika do robienia koka 🙂 Bardzo popularnego ostatnio bun makera zwanego donutem (pączkiem- od kształtu amerykańskich pączków). Jest rewelacyjny! Wspominała o nim xbebe18 w jednym z ostatnich filmików.

Kilka zdjęć:

naprawcza maska do włosów z algami

dwie odżywki do włosów blond marki Rusk
brązowa po lewej przywraca blask jasnym włosom
filetowa po prawej pomaga pozbyć się żółtego odcienia na bardzo jasnych włosach

szampon, odżywka i odżywka bez spłukiwania w sprayu
Healthy Sexy Hair mleko sojowe i kakao

chusteczki do demakijażu

były przecenione, bo w opakowaniu było 7 z 8 chusteczek

mam nadzieję, że ten magiczny zestaw sprawdzi się u mnie i chociaż na chwilkę zatrzyma czas 😉

kok zrobiony z pomocą bun snap 🙂
lubię 🙂
cieszę się, że kupiłam najmniejszy rozmiar S, który jest dla mnie idealny, były jeszcze M i L 

męski żel pod prysznic z Aleksandrem III

 wesoła gromadka

Buziaki!

Previous Post Next Post

40 komentarzy

  • Urban Warrior 2 sierpnia 2013 at 03:36

    la fresh 😀 tez kupilam dokladnie takie same tylko za $3 ;)))
    super zakupy

  • Magda B. 2 sierpnia 2013 at 03:47

    Donut rulz. Kupiłam swojego w Polsce, w H&M bo był tani, niecałe 10 zeta. Te tutaj to wszystkie drogie.

  • Esy, floresy, fantasmagorie 2 sierpnia 2013 at 04:13

    Duże buty pod prysznicem z Alexandrem III 😀 ostro hehe
    Sexy hair w tym donatsie 😛

  • Aneta Starosta 2 sierpnia 2013 at 05:11

    Kok wyszedł cudnie! 🙂

  • niemilcząca 2 sierpnia 2013 at 06:06

    świetnie wyszedł Ci ten kok!! 🙂

  • Kosmetykoholizm 2 sierpnia 2013 at 07:02

    To ja teraz czekam na twoje sexy hair 😉

  • annakondzia 2 sierpnia 2013 at 07:06

    koczek pierwsza klasa ! 🙂

  • Anna Ewelina Wilczyńska 2 sierpnia 2013 at 07:09

    Czy Marshalls to ten sklep, w którym można np. kupić piękne notesy i kartki okolicznościowe? Jeżeli tak – marzę o tym, by tak pojechać;).

    zapraszam do mnie:
    http://spinkiiszpilki.blogspot.com/2013/08/dres-no-stres.html

    • CatKRM 3 sierpnia 2013 at 07:12

      hmmm.. chyba nie widziałam notesów w Marshalls
      są tam ubrania, buty, akcesoria, dodatki, torebki, kosmetyki, perfumy.. to taki raczej outlet ubraniowo-kosmetyczny

      dzięki 🙂

  • Asia88 2 sierpnia 2013 at 07:18

    Ile kosztował ten zestaw kremów Strivectin? Chciałabym mieć porównanie z Polską ceną.

  • Aswertyna 2 sierpnia 2013 at 07:26

    kok wygląda jak te paczki co policjanci na amerykanskich filmach zajadają –> lubie to 😀

  • Marilyn 2 sierpnia 2013 at 07:34

    historyczny żel ;D Tego jeszcze nie było ;D

  • Marta 2 sierpnia 2013 at 08:32

    koczek bardzo mi się podoba, udanych testów!

  • dzolls 2 sierpnia 2013 at 13:28

    Filet heheh

    Zawsze, jak patrzę na Ciebie przypomina mi się, że mam Ci napisać, że jesteś strasznie podobna do Elizabeth Banks, ale zawsze zapominam. Dziś pamiętałam! 🙂

  • M. 2 sierpnia 2013 at 15:20

    jaki piękny kok! Ja też chcę tak umieć!!!

  • strī-linga 2 sierpnia 2013 at 17:22

    oooo, stri cokolwiek też bym sobie kupiła ;P
    mam nadzieję, że się sprawdzi! seksualny kok jest fajny.
    a ja mam piwo warkę radler Dziewczyny mi polecały od kilku tygodni i w końcu się napijam. oranżada taka, bo to ma 2%. ja normalnie piwa nie piję, ale taki napój orzeźwiający może być ;P

    • Kaprysek 2 sierpnia 2013 at 17:38

      lubię taką oranżadkę ;p Kasiu kok marzenia, aż żałuję, że moje włosy się nie nadają na taką fryzurkę ;/

    • CatKRM 3 sierpnia 2013 at 07:17

      ja też mam nadzieję, że Stri się sprawdzi 🙂

      ja nie lubię piwa bo ma bardzo wysoki indeks glikemiczny, w sensie lubię, bo lubię gorzkie rzeczy ale wmówiłam sobie że nie lubię i nie lubię 😉

      dziękuję za kokowe komplementy 🙂 lubie takie fryzury 😉

  • Katalina 3 sierpnia 2013 at 10:14

    Najbardziej przyciągnęła moją uwagę Twoja fryzurka 🙂 Super! Bardzo mi się podoba 🙂

  • strī-linga 4 sierpnia 2013 at 15:48

    dzisiaj nie mam warki radler, ale jestem głodna. konia z kopytami bym zjadła, jejku ale gastro. jadłam obiad, ryż z tuńczykiem, kukurydza (rzadko, bardzo rzadko, ale dzisiaj jednak tak) i groszek. głodnomi(r)

  • Leave a Reply