Bez kategorii

Wycieczka po sklepach z Cat (post zdjęciowy)

Dzisiaj wybrałam się na spacer po sklepach. Postanowiłam raz na jakiś czas zrobić sobie dzień bez samochodu i przemierzać miasto na nogach 🙂 (bardzo przyjemne uczucie btw)
Zapraszam Was na zdjęciową wycieczkę 🙂

RiteAid

moje ulubione paletki wet’n’wild

ciekawe czy pojawią się jakieś nowe sezonowe potrójne kolory

nowa linia pudrów prasowanych

oraz podkładów

Walgreens

w USA opakowania aussie mają fioletowy kolor i klasyczne otwarcia/zamknięcia

sztuczne rzęsy Fergie wet’n’wild 

dwustronne lakiery do paznokci Revlon

lakiery do paznokci Sinful Colors

jw

CVS

limitowana wiosenna kolekcja paletek wet’n’wild

Nude Awakening porównywana do NAKED (zastanawiam się czy nie kupic jutro- została ostatnia sztuka)

pastelowa Going in the Wild

to stała kolekcja
cienie Milani mają ciekawe opakowania i ładne kolory

Garść kosmetyków markowych i ich zamienniki z CVS. (większość sklepów ma swoje zamienninki- mój ulubiony płyn dwufazowy do demakijażu oczu wzorowany na Neutrogenie jest z Rite Aid) Stoją zawsze obok siebie, mają łudząco podobne opakowania i identyczne składy. To jest tutaj jak najbardziej normalne i legalne 🙂

Neutrogena i CVS

Cetaphil i CVS

Aveeno i CVS

L’Oreal i CVS

Vaseline i CVS

Nivea i CVS

Vaseline i CVS

Organix i CVS

cała kolekcja Organix

kolorowa kreda do włosów

 powąchałam kokosowy żel pod prysznic (zawsze wącham wszystko kokosowe na swojej drodze)
i oniemiałam.. to jest idealnie taki sam zapach jaki miałam 8 lat temu (kokosowy jogurtowy żel Fa)
pamiętam dokładnie bo z tym zapachem mam bardzo miłe wspomnienia 😀

ROSS

żel pod prysznic i balsam yes to carrots

mleczko myjące yes to cucumbers
a obok (!!!!) polska marka Mincer

i dalej poszło już lawinowo..

krem BB z olejem arganowym i czającą się panią na opakowaniu

dajcie znać czy ceny w PL są podobne

na opakowaniu opisy po polsku i angielsku 🙂
i polsku

oprócz kremu BB spotkałam taką radosną gromadkę:

pokaźna kolekcja kremów Bielenda
krem brązujący

przeciwzmarszczkowy
krem inteligentny

nie wiem dlaczego nie zrobiłam zdjęć z bliska kremom BB 🙁

znalazłam również serum wyszczuplające i krem Q10

oba wyprodukowane w PL
po drodze mignęły mi przed oczami cienie elf i bardzo ciemny puder PF

dużo dużych świeczek Yankee Candle ($8.99)

z bliska

dla miłośniczek MM 
i na sam koniec dwie wesołe sóweczki 

Lubicie takie spacery?

Buziaki!

Previous Post Next Post

35 komentarzy

  • Esy, floresy, fantasmagorie 9 kwietnia 2013 at 04:19

    Nie znam tej polskiej firmy na M – fikuśne są te lakiery dwustronne – ciekawy patent…Kurczę szkoda że u nas nie ma tych wszystkich bonów, zniżek, obniżek żeby można było upolować coś bardziej atrakcyjnego niż 2 podpaski gratis jak kupisz 8 paczek 😀

    • strī-linga 9 kwietnia 2013 at 08:29

      LOL :)) Ja oglądałam ten program taki hmm.. o! Extreme couponing. Coś takiego. No po prostu gdybym mieszkała w kraju gdzie są kupony to byłoby moje zajęcie. Nie wiem czy byłabym aż tak obłąkana, że nie mogłabym kupić tego co chcę, bo muszę kupić to, co muszę, ale fantastyczne są te akcje, że zbierają produkty dla jakiś stowarzyszeń czy fundacji czy dla potrzebujących. wyobrażam sobie, że to nie jest tak, że co 20 gospodyni domowa jest kuponersem, ale ja bym była na pewno. Bardzo mi się to podoba 😀

    • Esy, floresy, fantasmagorie 9 kwietnia 2013 at 18:15

      Ha!! Widziałam, widziałam – pamiętam że strasznie podobał mi się taki kajecik – coś jak album na zdjęcia czy klaser gdzie babeczka trzymała te kupony podzielone na kategorie 🙂 czuję że też bym wpadła po uszy:))
      To było niesamowite kiedy jakimś cudem laska dostała od sklepu parę dolców za tonowe zakupy:) podniecenie, ekscytacja – pamietam że coś takiego czułam podczas polowania w ciuchlandzie do czasu aż dostałam łokciem i miałam przez tydzień podbite oko heheh:)

    • CatKRM 10 kwietnia 2013 at 01:03

      Tja kupony 😀
      Ja też mam taki kajecik (wielki czarny segregator z milionem przegródek)
      Kiedyś lubiłam te programy, ale teraz jakoś przestałam je oglądać..

  • jamapi 9 kwietnia 2013 at 05:03

    Cienie <3

    No i ceny świec YC nieporównywalne do naszych 🙁

  • xbebe18 9 kwietnia 2013 at 06:05

    Omg,a u mnie pustki jeśli chodzi o polskie kosmetyki:( nie mamy kremów bb,ani produktów eveline, a szkoda. Mamy tylko kremy do twarzy i masła do ciała i czasem pod oczy,a ja czekam na micele hihihi

  • Aneta Starosta 9 kwietnia 2013 at 06:31

    A ja uwielbiam przemierzać moje miasto (i nie tylko moje, zresztą) na piechotę 🙂
    To niesamowicie wyrabia kondycję!

    • CatKRM 10 kwietnia 2013 at 01:08

      To prawda 🙂
      Ja też lubię chodzić piechotą, mam nadzieję ze będę trzymać się mojego postanowienia i przestanę tyle się wozić..

  • Paulina 9 kwietnia 2013 at 07:25

    ja lubię i spacery i takie posty 🙂

  • strī-linga 9 kwietnia 2013 at 08:11

    jakie szalone ceny!! na paletki wet'n'wild się czaiłam. miałam ochotę na comfort zone i na taką jeszcze jedną popularną, której nazwy nie pamiętam w tej chwili. ceny YC szalone, nieporównywalne.

    z bielendy lubię ten orzechowy krem bb :))

  • Zajęczak 9 kwietnia 2013 at 09:51

    Mnie te dwustronne lakiery i cienie [cienie Milani] zainteresowały. Dzięki, że mogłam Ci towarzyszyć na spacerze! 😉

    • CatKRM 10 kwietnia 2013 at 01:13

      cała przyjemność po mojej stroinie 🙂

      cienie super wyglądają, ale widziałam kilka paletek z których kilka kolorów poodpadało i grzechotało smutno pod wieczkiem..

  • Patrycja Michniewicz-Jarosz 9 kwietnia 2013 at 12:49

    Ja zanim się wybiorę na kosmetyczne zakupy muszę przejrzeć internet, fora i opinie na temat produktów, które byłby dla mnie odpowiednie. W przeciwnym razie stoję przed półkami jak dziecko we mgle i nie wiem na co się zdecydować a tego NIENAWIDZĘ 🙂

    • CatKRM 10 kwietnia 2013 at 01:16

      ja ostatnio też staram się robić rozeznanie przed zakupami 🙂
      wiele razy kupując w ciemno trafiałam na koszmarki.. jedyne dobre jest to, że bez problemu można tu wszystko oddać do sklepu 🙂

  • Dolly Cocossino 9 kwietnia 2013 at 15:40

    fajny post, zobaczylam swieczke o zapachu cappucino ! U nas takich nie ma niestety – to znaczy sa swieczki z tej firmy, ale nigdy nie widzialam takiej. Super post zdjeciowy, pozdrawiam

  • M. 9 kwietnia 2013 at 18:13

    wow, świetne rzeczy 🙂 szkoda, że połowy nie ma u nas 😉

  • Beata Nieznane 9 kwietnia 2013 at 18:49

    Fajne śa te paletki Milani i duże świeczki Yankee

  • kosmetyczny-przekladaniec 9 kwietnia 2013 at 21:19

    Miłośniczki MM i sów czują się zaspokojone 🙂
    Zaciekawiły mnie te kredy do włosów, wiesz może, jak one się sprawują? Fajnie sobie coś takiego zafundować na imprezę, gorzej jak od wilgoci można sobie zafarbować ubrania 😉

    • CatKRM 10 kwietnia 2013 at 01:31

      🙂
      Nie mam pojęcia jak działają te kredy.. raz jeden bawiłam się w kredowanie włosów suchymi pastelami dla plastyków (sporo przedtem czytałam i to jest najlepszy substytut takiej kredy do włosów)
      kolor zmył się po drugim myciu.. i jestem przekonana, że jakby było wilgotno albo spadłby deszcz- kreda spłynęłaby z włosów i upaćkała wszystko dookoła..

  • little sunshine. 10 kwietnia 2013 at 06:33

    lubimy lubimy:>
    Nude Awakening bym brała, sama bym chciała ją posiadać w swoich zbiorach! i ogólnie tyyyyle pyszności widzę!

  • kosmetoholiczka 11 kwietnia 2013 at 16:19

    Przygarnęłabym świeczki YC:))

  • Leave a Reply