Browsing Tag

przemyślenia

post szpiegowski, przemyślenia, życie w USA

przymierzalnia w Nordstrom Rack

Zapraszam Was dzisiaj do przymierzalni w sklepie Nordstrom Rack. Mierzyłam kilka sukienek.

 

tak dzisiaj wyglądam 🙂

czarina sukienka z naszytą koronką

z tyłu cała czarna

różowa z paseczkowymi ramiączkami

tył

bards jasny róż

bok

plażowa z odkrytymi ramionami

tył

granatowa z peleryną na jednym ramieniu

przód

😀

Ta ostatnia z pierwszego zdjęcia, czerwona koronkowa była zdecydowanie za duża, i nie robiłam w niej zdjęcia..

Buziaki!

przemyślenia, życie w USA

kot doktor

Walczę z powikłaniami po zapaleniu gardła.. Dostałam kolejny- jeszcze silniejszy antybiotyk.. Do tego wszystkiego dopadł mnie nerwoból lewego ramienia.. Coś nie do opisania..

W tych trudnych chwilach mam na szczęście mojego najlepszego na świecie doktora. Nuszkisława nie odstępuje mnie na krok, tak jakby wiedziała, że potrzebuję jej mruczenia i ciepła.. Po trzech dniach kociej terapii, moje ramię zdecydowanie mniej mnie boli..

Buziaki!

DIY, jedzenie, przemyślenia, życie w USA

słodki czwartek

Dzisiaj upiekłam szarlotkę i sero-szarlotkę.. Nie czuję się dobrze w roli cukiernika, a na deser najlepiej wychodzi mi bita śmietana..

Być może to tłusty czwartek tak na mnie wpłynął, być może to była dla mnie najlepsza droga do odstresowania się.. Finał jest taki, że z piekarnika wyjęłam dwie blachy ciasta.. Podobno jest dobre..

Podzielę się z Wami zdjęciem sero-szarlotki podanej z syropem z agawy i posypanej zmielonymi migdałami..


Buziaki!

przemyślenia, życie w USA

dopadło mnie choróbsko..

.. i to takie dosyć uciążliwe.. rozległe zapalenie gardła i migdałków.. nic sympatycznego..

zaczęłam dziesięciodniową kurację antybiotykową..


a przy antybiotykach powinno się jeść dużo jogurtów.. ja ostatnio lubię jogurt naturalny z syropem z agawy, suszonymi owocami morwy i jagodami goja..


Buziaki!

przemyślenia, życie w USA

Ku przestrodze – drewniane dodatki w łazience

W ubiegły weekend zrobiłam bardzo dokładne porządki w łazience. Odkryłam tam coś co mnie przeraziło.. 

Moje perfumy trzymałam na śliczniej, głębokiej (to pułapka- bo niezbyt często zagląda się do środka), ręcznie robionej, drewnianej tacy. Przesunęła ją jak przecierałam blat. To co zagnieździło się na dnie i pod spodem, bardzo mnie przestraszyło. Warstwa pleśni i innych narośli spowodowana codziennym zaparowaniem łazienki od gorącego prysznica. 

Taca natychmiast została wyrzucona, wszystkie perfumy dokładnie oczyszczone i zdezynfekowane, a łazienka  dokładnie wywietrzona i spryskana różnego rodzaju środkami pleśnio- i grzybobójczymi..


Teraz moje zapachy stoją na podłużnym białym szklanym talerzu..


Mam nauczkę żeby nie trzymać drewna w pomieszczeniach o dużej wilgotności i małym przewiewie..

Buziaki!