Browsing Tag

peeling

Bez kategorii

subskrypcyjni ulubieńcy kosmetyczni- twarz

Moje ulubione miniaturki do pielęgnacji twarzy, które znalazłam w subskrypcyjnych przesyłkach:

pięć wesołych tubek 🙂

to już moje drugie mini opakowanie żelu Neutrogeny
cudnie pachnie, bardzo dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia i odświeża twarz
z białą herbatą i witaminą E

naturalny, mineralny balsam do twarzy do opalania SPF30
dobrze ochrania skórę twarzy przed słońcem, nie podrażnia, nie zapycha porów, nie zostawia białej warstwy na skórze
dobrze sprawdził się również na ramionach i dekolcie 🙂

SPF20, rozświetlanie, nwilżanie i delikatne krycie
bardzo przyjemny, nawilżający i delikatnie koloryzujący balsam do twarzy do opalania
lubię używać go jako rozświetlacza 🙂

rewelacyjny kwasowy peeling do warzy
nakładam odrobinę na wilgotną twarz i masuję kolistymi ruchami;
po chwili czuję jak pod palcami roluje mi się martwy naskórek 😀
 po spłukaniu chłodną wodą, twarz jest gładziutka i mięciutka jak pupa niemowlaka 🙂

jestem pod wielkim wrażeniem NUXE reve de miel
luksusowa konsystencja, luksusowe działanie, luksusowy zapach
uwielbiam używać tego żelu do mycia twarzy po ciężkim dniu- bardzo mnie relaksuje 🙂

Buziaki!

Bez kategorii

lipcowe pudełko Birchbox- go bold

Już koniec lipca, a ja jeszcze nie pokazałam Wam pudełka Birchbox.
W tym miesiącu zawartość jakoś specjalnie mnie nie zachwyciła..
Może Wam bardziej przypadnie do gustu:

kolorowe pudełko

temat miesiąca

ceny pełnowymiarowych produktów i zawartość mojego pudełka

mój pierwszy ulubieniec- krem do stylizacji włosów

mój drugi ulubieniec: cudny zapach

różany eau de Cartier

peeling do twarzy z solą morską i węglem drzewnym

suchy proszek, który dosypuje się do dowolnego kosmetyku myjącego

pomadka w płynie Stila ‘Stay All Day’

cudnie napigmentowana i kremowa

po nałożeniu robi się matowa i bardzo wysusza usta 🙁

serum na słońce z SPF30 Supergoop

Dwie rzeczy stały się moimi ulubieńcami: krem do włosów, który przyspiesza suszenie o połowę 🙂 i cudny różany zapach.
Buziaki!

Bez kategorii

moje prysznicowe minimum

Znalazłam moment żeby pokazać Wam moje prysznicowe minimum. Kosmetyki pielęgnacyjne do ciała, których używam codziennie pod prysznicem (z wyjątkiem peelingu do twarzy).

niezastąpiony płyn do higieny intymnej
wolę inną wersję, ale ta też daje radę 🙂

żel pod prysznic Bath and Body Works
aktualnie mam pod prysznicem zapach Country Chic, który uwielbiam <3

delikatny kremowy żel do mycia twarzy, który dostałam od Pauliny (xbebe18)

co 3 dzień użwam peelingu do twarzy
zmiana klimatu bardzo mnie wysuszyła (i niestety wypryszczyła..)
peeling StriVectin-SD jest OK, ale szału nie ma..

Buziaki!

Bez kategorii

najłatwiejszy na świecie naturalny peeling do dłoni- DIY

Zbliża się zima i skóra na odkrytych częściach ciała jest narażona na działanie wszystkich nieprzyjemnych zjawisk atmosferycznych towarzyszących tej porze roku. Wypadałoby bardziej zadbać o buzię i dłonie 🙂
Dzisiaj zrobiłam sobie peeling do dłoni. Najprostszy na świecie. Z dwóch naturalnych składników. Można zrobić go w niecałą minutę. Właściwie dłużej szukałam w kuchni składników niż go tworzyłam 😀

oliwa z oliwek i zmielona kawa

cudny, naturalny duet

to moje proporcje 🙂
jeśli chcecie rzadszy- użyjcie więcej oliwy
jeśli chcecie gęstszy- dodajcie więcej kawy

po wymieszaniu

uwielbiam zapach kawy <3

 w akcji

Po użyciu peelingu moje dłonie były zdecydowanie gładsze i cudownie miękkie.
Ta dwuskładnikowa naturalna mieszanka świetnie sprawdzi się również do całego ciała.
Buziaki!

Bez kategorii

mały zakupy w Naturze- kosmetyki do twarzy

Kilka dni temu kupiłam dwa kremy do twarzy. Jeden na noc i jeden pod oczy. Oba Lirene.
Znalazłam też w promocji peeling Under Twenty.

przeciwzmarszczkowy krem na noc do cery naczynkowej

ma dosyć duży przedział wiekowy 😉

skład

używam go od kilku dni i od kilku dni mam wrażenie, że coś mi nie pasuje

jest dla mnie zdecydowanie za lekki i czuję dziwny dyskomfort..
jedynie jedna mega gruba albo dwie normalne warstwy dają dostateczne nawilżenie..

krem pod oczy z serii DNA protect

przedział wiekowy jest zdecydowanie bardziej zawężony 😉

skład

cieszę się że jest go jedynie 15 ml 🙂
lubię małe opakowania

w promocji udało mi się znaleźć kremowy peeling Under Twenty, też Lirene

lubię go 🙂

jest całkiem przyzwoitym zdzierakiem :3

byłam cała czerwona po pierwszym użyciu 🙂

Cały czas szukam kremu na noc. Ten naczynkowy już znalazł nowy dom.
Czaję się na Pharamaceris.
Buziaki!

Bez kategorii

pierwsze skromne zakupy kosmetyczne w Polsce

Dzisiaj udało mi się kupć trzy pierwsze kosmetyki do pielęgnacji ciała.

dwa polecane przez Was i jeden z mojej własnej ciekawości

mój pierwszy raz
antycellulitowy peeling Lirene

na spróbowanie małe opakowanie płynu do higieny intymnej Ziaja
wersja z ochroną przeciwbakteryjną

od zawsze byłam ciekawa jak będzie się sprawowała seria do ciała z masłem kakaowym do ciała
zaczynam od kremowego mydła pod prysznic

Udało mi się zajrzeć do apteki w poszukiwaniu kremu do twarzy Pharmaceris. Miałam nadzieję, że uda mi sie dostać próbki, ale akurat pani nie miała. Dostałam za to kilka próbek Iwostin.
W poniedziałek dalsze poszukiwania próbek Pharmaceris 🙂
Buziaki!

Bez kategorii

mój KWC- eclos- peeling do twarzy z roślinnymi komórkami macierzystymi

Kilka słów o moim ulubionym peelingu do twarzy eclos z roślinnymi komórkami macierzystymi.

Peeling eclos kupiłam w kwietniu i wtedy też opisałam moje pierwsze wrażenia. Od tamtego czasu regularnie go używam. Bardzo bardzo go lubię. Właśnie kończę pierwsze opakowanie. Mogę śmiało stwierdzić, że jest to mój KWC (kosmetyk wszech czasów) w rodzinie peelingów do twarzy.

Peeling działa na zasadzie mikrodermabrazji i pomaga w pozbyciu się suchego, martwego naskórka oraz wyrównuje kolor cery. Technologia oparta na roślinnych komórkach macierzystych opóźnia proces starzenia i pobudza komórki macierzyste skóry. Kosmetyk zawiera ekstrakt PhytoPlex24 otrzymywany między innymi z miłorzębu i kory wierzby.

Stosowałam go razem z kremami spłycającymi zmarszczki i efekty są widoczne gołym okiem.

Zauważyłam zdecydowaną poprawę w kondycji skóry mojej twarzy. Zmarszczki mimiczne stały się mniej widoczne. Nie mam żadnych problemów z suchymi skórkami, które wcześniej pojawiały się w okolicy nasady nosa.

skład

Opakowanie jest bardzo wygodne. Miękka plastikowa tubka stoi na zamknięciu i dzięki temu peeling jest zawsze przy otworku wyjściowym. 

Ma gęstą konsystencję. Jest to połączenie drobnoziarnistej soli i olejowej bazy.
Bardzo gładko rozprowadza się na skórze. Mam dokładnie tyle czasu ile potrzebuję na delikatny masaż twarzy- ziarenka soli nie rozpuszczają się zbyt szybko.

Rozcieraniu peelingu towarzyszy uczucie ciepła. Bardzo mi to odpowiada.

Peeling ma bardzo przyjemny roślinny zapach z delikatną nutką mentolu.
Siła peelingująca jest dosyć duża. Bardzo lubię taką moc- czuję wtedy że kosmetyk spełnia swoje zadanie.

PODSUMOWANIE:

PLUSY

* zauważyłam spłycenie zmarszczek mimicznych
* przy regularnym stosowaniu poprawia się ogólny wygląd skóry twarzy
* bardzo miły zapach
* poręczne i wygodne opakowanie
* miłe uczucie ciepła podczas masowania twarzy
* bardzo wydajny– jedno opakowanie (147g) starczyło mi na 6 miesięcy
* łatwa dostępność w USA (drogerie)
* przyjazny skład

MINUSY


* cena (na szczęście zdarzają się kupony i promocje)

Marka eclos ma w swojej ofercie więcej kosmetyków z roślinnymi komórkami macierzystymi:

Ostatnio udało mi się upolować maseczki:

Wkrótce napiszę o nich kilka słów 🙂

Znacie kosmetyki marki eclos? A może macie innych ulubieńców z roślinnymi komórkami macierzystymi?

Buziaki!




Bez kategorii

nie dla wrażliwych- koreański peeling złuszczający do stóp- zdjęcia z procesu złuszczania

Kuracja złuszczająca stopy zakończona. Pokażę Wam jak wyglądał cały proces. Nie będzie to ani ładne, ani przyjemne, ani estetyczne. Jeśli jesteście wrażliwe/i i nie lubicie zdjęć z łuszczącą się i odpadającą skórą to zapraszam do poczytania innego posta albo poszukania sobie na blogu zdjęć Nuszkisa 😀

efekt końcowy

Mój proces złuszczania skóry stopowej trwał troszkę ponad dwa tygodnie od momentu włożenia stóp do woreczków z płynem złuszczającym aż do odpadnięcia ostatniej skórki.
Przez ten czas chodziłam w trampkach (różowych) bo wygląd moich stóp nie kwalifikowal sie na publiczny widok.

moczyłam nogi w złuszczającym płynie przez 1,5h tak jak bylo napisane na opakowaniu

Przez pierwsze 5 dni od kontaktu stóp z płynem złuszczającym nic sie nie działo. Zauważyłam jedynie, że moja skóra bardzo poszarzała– zrobiła sie szara i smutna, tak jakby wiedziała że niedługo odpadnie 😉

Po 6 dniach stopy zrobiły sie strasznie suche i szorstkie. Bylo mi bardzo niewygodnie, bo skórki zahaczały o wszystkie możliwe rzeczy z wnętrzem skarpetek włącznie. Codziennie wieczorem moczyłam nogi w misce z bardzo ciepłą wodą i mydłem a potem smarowalam przesadnie grubą warstwą masła do ciała i ubierałam skarpetki.

7 dnia rozpoczeło sie złuszczanie. Nic nie bolało ani nie czułam jakiegoś strasznego dyskomfortu. Jedyny minus calej tej akcji to wygląd. Tak jakby moje nogi bawiły się w zombie które postanowiło zrzucać kawał skóry co jakiś czas.

UWAGA! poniżej znajdują się zdjęcia nie dla wrażliwych..

Proces złuszczania:

wszystko zaczęło się od pięt

potem dołączyly palce

odpadająca martwa skóra wyraźnie różni się kolorem od tej świeżej pod spodem

moczenie nóg bardzo pomagało w zachowaniu stosunkowej ‘czystości’ całego procesu

środkowa część stopy

sama końcówka złuszczania w postaci malutkich kawałeczków skóry

delikatny peeling stóp pomógł złuszczyć ostanie skórki 

 Moje stopy po kuracji:

jestem pod wielkim wrażeniem

pięty nadal potrzebują trochę troski i opieki, ale wyglądają zdecydowanie lepiej niż kilka tygodni temu

😀

teraz uwielbiam patrzeć na moje ‘nowe’ stopy

są gładkie i miękkie

mam nadzieję, że efekt utrzyma się kilka miesięcy 🙂

Moje rady na czas złuszczania:

*nawilżajcie stopy codziennie kilka razy dziennie
*namaczajcie stopy w ciepłej wodzie z mydłem
*podczas złuszczania noście skarpetki
*jeśli nie możecie wytrzymać ze zwisającą ze stóp skóra- możecie delikatnie jej ‘pomóc’ odpaść 😉
*uzbrójcie się w cierpliwość

Podsumowując:

Jestem bardzo bardzo zadowolona z efektów działania maski peelingujacej do stóp.
Nie ukrywam że proces jest czasochłonny, pracochłonny i brudny.

Czy zdecyduję się na kolejne złuszczanie stóp tym sposobem?

TAK!
Gorąco polecam 🙂

Buziaki!

Bez kategorii

DIY łatwy peeling z soli, brązowego cukru, kawy i oleju kokosowego

Tak jak w tytule dzisiaj będzie łatwo i przyjemnie.
Przetestowałam w swoim życiu wiele ręcznie robionych kosmetyków w tym zacną ilość peelingów. Dzisiaj podzielę się z Wami przepisem na peeling z kilku składników, które można znaleźć w prawie każdym domu.
Jest przyjemny w użyciu i to od nas zależy jakie składniki wybierzemy bo jest wiele rodzajów cukru i soli.
Średnio lubię scruby w których składzie jest wyłącznie sól albo cukier, bo taki kosmetyk bardzo szybko rozpuszcza się w kontakcie z wodą. Kiedy do łatwo rozpuszczalnych składników przepisu dodamy coś co nie rozpuści się w wodzie, możemy być spokojne, że peeling będzie miał szansę działać nawet wtedy kiedy zabieg złuszczania naskórka wykonujemy pod bieżącą wodą.

Potrzebujemy:
*brązowy cukier (można zastąpić zwykłym)
*sól (jej rodzaj zależy od naszych upodobań- ja wykorzystałam bardzo drobną, miałką z malutkimi ziarenkami)
*kawa mielona
*olej kokosowy
**opcjonalnie olejek zapachowy (ja wybrałam zapach kokosowy)

Sprzęt:
miseczka do mieszania składników
łyżka stołowa
szpatułka do wygarnięcia
pojemniczek na gotowy peeling

Odmierzamy 2 łyżki soli oraz 2 łyżki cukru.

Dodajemy czubatą łyżkę mielonej kawy.

Mieszamy.

Dodajemy półtorej łyżki oleju kokosowego i kilka kropli olejku zapachowego.

Bardzo dokładnie mieszamy.

Przekładamy do zamykanego pojemnika.

Gotowe 🙂
Olej kokosowy jest gęsty i w temperaturze pokojowej ma formę stałą. Peeling nie będzie dzieki temu przeciekał nam przez palce podczas nabierania.
Scrub ma właściwości nawilżające i po wyjściu spod prysznica nie musimy dodatkowo używać balsamów czy maseł do ciała.

Zdjęcia sponsorował ajfon i nie jestem z nich na 100% dumna.. 
Nic to.. Aparat jest w serwisie i mam nadzieję, że uda się go przywrócić do stanu używalności i że jego trud nie skończon jeszcze 😉

Buziaki!

Bez kategorii

moja kolekcja maseczek z Polski

Podczas pobytu w Polsce zrobiłam kosmetyczne zakupy. Między innymi skorzystałam z rossmannowej promocji -40% na kolorówkę i pielęgnację twarzy. Dzisiaj pokażę Wam maseczki które kupiłam z myślą o całorocznym używaniu 😉

Nie będę się o nich specjalnie rozpisywała, wszystko jest na zdjęciach 🙂

W większości przypadków brałam po dwie sztuki 🙂

Ziaja

Efektima

Bielenda

Perfecta

Mam pytaie odnośnie dwóch ostatnich maseczek. Jako że są one przeznaczone do skóry dojrzałej 45+ i 55+, zastanawiam się czy są dla mnie ‘bezpieczne’. Kiedyś słyszałam/czytałam, że tak naprawdę trzeba czytać składy kosmetyków i nie wierzyć ślepo opisom i zapewnieniom producenta..
Czy myślicie, że jednorazowe użycie maseczek do skóry dojrzałej zrobi mi jakąś krzywdę? (w przyszłym roku stuknie mi 30 😉

Na zdjęciach mam lakier do paznokci Maybelline ColoRama numer 86 🙂 (który kupiłam w Naturze w promocji dwa lakiery za 10zł)

Buziaki!