Browsing Tag

oczy

Bez kategorii

Silent Era Film wet’n’wild- makijaż

Pierwsza z trzech limitowanych paletek wet’n’wild Silent Era Film. Pomalowałam się zgodnie z zaleceniami na cieniach 🙂 Każdy kolor umieściłam w miejscu wskazanym przez producenta 🙂

Efekt końcowy jest wdług mnie całkiem niezły:

To wszystkie kosmetyki jakch użyłam do pomalowania oczu.
Baza pod cienie Too Faced Shadow Insurance, paletka cieni wet’n’wild Silent Era Film oraz tusz do rzęs It’s so BIG by Elizabeth Mott.

Na buzi mam Krem BB Skin79 (różowy), korektor Physicians Formula, puder prasowany Physicians Formula, róż Catrice, bronzer Physicians Formula. Na ustach kontorówka StarLooks oraz pomadka essence.

Buziaki!

Bez kategorii

turkus i brąz- dzienny makijaż oczu

Dawno nie pokazywałam Wam makijażu oczu.
Zdecydowałam się na look w kolorach brązowych z turkusowym akcentem.
Będzie dużo zdjęć 😀

Kosmetyki które wykorzystałam:

baza pod cienie Too Faced Shadow Insurance
paletka essence To die for (najciemniejszy matowy kolor do wypełnienia brwi)
wodoodporny tusz do rzęs Collosal Volume Express Maybelline
mineralny rozświetlacz (pod łukami brwiowymi)
oraz:

paletka cieni Physicians Formula Shimmer Strips dla zielonych oczu

paletka wet’n’wild Walking on Eggshels

wodoodporna kredka do oczu Yves Rocher

w kolorze 05 Turquoise

uwielbiam ten kolor

Buziaki!

Bez kategorii

moja kolekcja kredek do oczu

Zgodnie z zapowiedzią co jakiś czas będą pojawiały się posty z pogrupowaną na ‘rodziny’ moją całą kolorówką 🙂
Jako pierwsza pojawiła się notka o różach do policzków. Dzisiaj przedstawiam moje kredki do oczu.
Po zebraniu ich wszystkich w jedno miejsce złapałam się za głowę.. Dużo tego.. Więcej niż myslałam.. Nie dość tego, większość była kupiona za czasów, kiedy nie miałam większego pojęcia o malowaniu się. Używałam ich razem z tuszem do rzęs i byłam przekonana, że opanowałam sztukę pełnego makijażu.. Cóż..

Podczas przygotowywania tego posta i robienia zdjęć nasunęło mi się kilka myśli.. Najgłośniejszą z nich była chęć zamiany wszystkich kredek jakie posiadam (w liczbie 17) na jedną/dwie porządne wodoodporne kredki dobrej jakości, które trzymałyby się na oku cały dzień bez względu na okoliczności.
Taka nauczka na przyszłość 🙂

najnowszy nabytek
essence ‘Stays no matter what’ waterproof pencil
czarny kolor- bez numerka

niestety bardzo łatwo się łamie i trzeba często temperować

essence 08 Teddy
przez długi czas używałam tej kredki do brwi- dobrze się sprawdzała w tej roli

Wet’n’Wild coloricon 648 Taupe
mój ulubiony kolor ze wszystkich kredek wet’n’wild jakie posiadam

essence 19 all I want
idealny kolor na linię wodną <3

essence 18 everybody’s darling
bardzo delikatna pigmentacja..

Wet’n’Wild 650D Purple

Pierre Rene nr 10
kolor cudny, ale kredka jest tak przerażająco twarda, że można sobie nią zrobić krzywdę rysując kreskę

Sensique nr 116

dwustronna kredka Avon ‘Turquoise & White’
mam ją odkąd pamiętam czyli kilka dobrych lat :]

dobrze napigmentowane dwa matowe kolory

zapomniałam maznąć ręki białym..

Wet’n’Wild ‘Turquoise’

na górze w prawej kolumnie

Wet’n’Wild ‘Cool Green’

essence 20 ‘scream green’

Sensique nr 114

bardzo skromnie napigmentowana biała kredka..

my Secret nr 16 Fuchsia
kolor jest przecudny, ale wyglądam w nim jakbym miała zapalenie spojówek.. :/

pani kot przyszła skontrolować jakość kolorów

Nuszkisława w akcji

:3

essence Long Lasting eye pencil 17 tu-tu-turquoise
najbardziej w takich kredkach denerwuje mnie to, że są grube.. i nijak nie można ich zatemperować na koniuszku..

Avon glimmerstick chromes ‘ultra violet’
zawiodłam się troszkę jak go zobaczyłam na żywo, bo w katalogu był przecudownym, jasnym neonowym fioletem

Kleancolor ‘Violet #AP11’

moje kochane oczyska ^^

Buziaki!

Bez kategorii

zakupy za darmo?

Uwielbiam łączyć promocje i kupony podczas zakupów w amerykańskich drogeriach. Nic nie poradzę na to, że czasami zdarza się, że można kupić coś w nieprzyzwoicie atrakcyjnej cenie, czasami dostać za darmo a czasami dostać pieniądze za to, że wyniesie się ‘zakupy’ ze sklepu.
Pokażę Wam dzisiaj jak można skorzystać z takiej okazji.
Co tydzień każda z drogerii wydaje gazetkę promocyjną. Są w niej zniżki, promocje typu kup jeden produkt a za drugi zapłać pół ceny czy wydaj określoną ilość pieniędzy na daną markę kosmetyczną a otrzymasz wewnątrzsklepowe dolary w prezencie. Jeśli uda nam się dodatkowo dopasować kupony zniżkowe z niedzielnej gazety możemy nieźle poszaleć.

O kuponach pisałam wcześniej TUTAJ.
O zakupach TUTAJ, TUTAJTUTAJ oraz TUTAJ.

Dzisiaj opowiem Wam historię dwóch kremowych cieni do powiek Maybelline Color Tattoos.

Promocje jakie wzięły udział w całym zamieszaniu:
*kupon z gazetki: 20% zniżki na wszystkie produkty w cenie regularnej
*7 wewnątrzsklepowych dolarów (ExtraBucks) otrzymanych dwa tygodnie temu przy zakupie korektora Physicians Formula
*gazetkowa promocja na kosmetyki Maybelline: otrzymaj 3 wewnątrzsklepowe dolary (ExtraBucks) jeśli wydasz $14
*kupon uzyskany dzięki karcie klienta: jeśli wydasz $12 na jakiekolwiek kosmetyki, dostaniesz $4 zniżki

mam nadzieję, że napisałam wszystko w miarę jasno 🙂
najpiękniejsze jest to, że można wszystkie promocje POŁĄCZYĆ w jednej transakcji otrzymując mega zniżkę

Kupiłam dwa kremowe cienie Maybelline Color Tattoos w cenie regularnej $6.99 za sztukę.

Wybrałam kolor 35 Tough as Taupe oraz 70 Barely Branded

Po przyjściu ze sklepu otworzyłam ciemniejszy, bo to na niego czaiłam się od kilku ładnych tygodni 🙂

jest cudny

matowy  ❤
na powiece trzyma się od rana do wieczora bez jakicholwiek poprawek

Jaśniejszego jeszcze nie otwierałam, bo mam w użyciu kilka janych cieni i chcę je najpierw wykorzystać 🙂

Oto jak przedstawiają się wszystkie połączone promocje na rachunku i ile tak naprawdę zapłaciłam:

rachunek w całej okazałości

Dwie pierwsze pozycje to dwa cienie po $6.99 każdy
pierwszy kupon to zniżka w wysokości $4 przy zakupie jakichkolwiek kosmetyków wartych $12 lub więcej
kolejny kupon to moje 7 wewnątrzsklepowych dolarów (ExtraBucks)
niżej 20% zniżki na produkty w cenie regularnej, czyli kolejne $2.80 mniej

po wszystkich zniżkach za cienie wyszło 18 centów 🙂
w większości stanów w USA płacimy również podatek od kupionych produktów (w Kalifornii jest to 9%)
za zakupy razem z podatkiem zapłaciłam razem 1 dolara i 19 centów

ale….

nie zapominajmy o ostatniej promocji, czyli 3 wewnątrzsklepowych dolarach (ExtraBucks), które dostajemy w prezencie przy zakupach kosmetyków marki Maybelline za minimum $10

Czyli tak naprawdę po ogarnięciu wszystkich promocji i odjęciu zapłaconej sumy od otrzymanych 3 dolarów wyszło na to, że wyniosłam ze sklepu dwa cienie i jestem na plusie $1.81

Takie promocje i ich łączenie nie jest niestety tak jasne i oczywiste jakby się mogło wydawać 🙂
Trzeba poświęcić trochę czasu, żeby wszystko przeanalizować i upewnić się, że wszystkie znalezione przez nas promocje można ze sobą łączyć.
Bardzo dużo czasu zajęło mi ogarnięcie systemu kuponowego, promocji sklepowych, zniżek, zbieranie punktów i dodatkowych dolarów sklepowych.
Na początku wiele razy zdarzało się, że w którymś momencie popełniałam błąd i dodawałam w swoich obliczeniach promocje, których nie można było ze sobą łączyć.. sama nie wiem czy byłam wtedy bardziej zawiedziana, zdziwiona czy zwyczajnie smutna..
Najważniejsze, że się nie poddałam i teraz od czasu do czasu mogę zaszaleć 😀

Buziaki!

Bez kategorii

nowości drogeryjne RiteAid

Dzisiaj szybciutki spacerek po drogerii Rite Aid. Pokażę Wam to co wpadło mi w oko 🙂

Ahoy There! czyli marynistyczna kolekcja lakierów Sinful Colors
jeszcze nie miałam nigdy żadnego lakieru tej marki.. zastanawiam się czy warto 😉

Sally Hansen Sugar Coat
piaseczki

essie Naughty Nautical

Sally Hansen Fuzzy Coat
piórkowe futerka

pierwszy raz spotkałam się z tymi paletkami
$3.99 za 6 kolorów to przyjemna cena, ale nie mam pojęcia jakiej są jakości

brązy, oliwki i limonka
w ręku nieodłączny pęk kluczy do domu i samochodu 😉

śliwka, fiolety i niebieskości

szarości
nowości Maybelline

kolekcja BB Physicians Formula

najpierw zrobiłam zdjęcie bronzerów tak jak je zastałam..

ale potem je ułożyłam, żeby ładniej wyglądały 😉 

pudrowy podkład L’Oreal

w ciężkiej szklanej buteleczce (jeśli nie ma pompki będzie trudno go wydobywać)

i na koniec bonus z Good Will 🙂
koszula Michaela Korsa za $4.49 (niestety rozmiar nie mój i  i miała plamkę z przodu)
lubię Good Will 😀

Buziaki!

Bez kategorii

zakupy- Natura i Biedronka

Moje ostatnie małe zakupy. Część z Biedronki, część z Natury.
Część znam, o części słyszałam, części nie znam- wpadła mi w oko w sklepie.

biedronkowy duet
kapsułki skrzypowo-pokrzywowo-cynkowe
plus miły gratis
masażer do głowy 😉
budzi skrajne uczucia: dla jednych jest maksymalnie wnerwiający, dla innych maksymalnie relaksujący
dla mnie: mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm ^^
dwufazowy płyn do demakijażu oczu Bielenda, wersja z awokado
Natura miała tylko ten rodzaj, troszkę szkoda, bo ja lubię mieć wybór 😉
zużycie widać na zdjęciu- po kilku dniach nie zrobił mi krzywdy (ma jedynie dziwny, seledynowy kolor)
żelowy antyperspirant lady Speed Stick- lubię tę markę (znam dezodoranty w kulce, sprayu i białym sztyfcie) nie miałam okazji używać wersji w żelu

mam nadzieję, że się dobrze spisze
perfumowane chusteczki odświeżające
to ciekawostka- antyperspirant w chusteczkach..
takie dziwadełko.. sprawdzę czy ma sens, bo może być najwygodniejszym sposobem na odświeżenie w podróży
dwie maseczki błotniaczki

odżywczo oczyszczająca
redukująca zmarszczki
redukująca zmarszczki- skład i opis

odżywczo oczyszczająca- opis i skład

Znacie?

Buziaki!

Bez kategorii

Argan, makadamia i limonka

Kupiłam dwa olejki. Argan, który znam i lubię oraz makadamię, którą chciałabym poznać i polubić 😀
Sporo słyszałam o oleju z makadamii. Jeszcze nie wiem do czego będę go używała.. Może Wy macie jakieś propozycje? Znacie olej z makadamii? Do czego najlepiej go używać? Do włosów, ciała, twarzy, pod oczy?

O olejku arganowym pisałam już wcześniej tu.

zawsze robię zakupy przez internet u tego samego sprzedawcy

tym razem wybrałam małą buteleczkę

wszystkie opakowania zawsze wypełnione są po brzegi 🙂
tajemniczy organiczny olej z orzechów makadamia z Kenii
jest jaśniejszy niż argan, ale tak samo miło orzechowo pachnie 🙂

Czas na limonkę 🙂
Ostatnio mam ochotę na coraz odważniejsze kolory na powiekach. Dzisiaj postanowiłam pobawić się limonką seledynką 🙂 Dosyć nietypowy wybór w połączeniu z zielonymi oczami 🙂

Na powiece ruchomej i części powieki nieruchomej jest ciemny beż z paletki essence purple day, wyżej odrobina własnoręcznie prasowanego cienia w kolorze seledynowej limonki, nad limonką jasny beż z paletki essence purple day i pod samymi brwiami mineralny rozświetlacz. Na dolnej powiece odrobinka limonki dla podkreślenia koloru. Rzęsy pomalowałam tuszem Extra WOW Lash Rimmel. Brwi podkreśliłam najciemniejszym matowym cieniem z paletki essence to die for.

cienie i rozświetlacz

Buziaki!

Bez kategorii

Znajdź różnicę

Zawsze lubiłam bawić się w szukanie różnic na dwóch obrazkach. Dzisiaj taką zabawę zasponsorowała jedna z moich ulubionych kosmetycznych marek Physicians Formula. Postanowiłam ogarnąć zapasy moich kosmetyków. Jest ich coraz mniej i mniej, bo staram się zużywać wszystko co mam otwarte i nie kupować za dużo (chyba, że trafię na mega promocję ^^)
Otóż dzisiaj przekładam i ogarniam, segreguję i układam i nagle trafiam na dwa opakowania PF. 2w1 eyeliner + serum do rzęs w kolorze clear (przezroczysty). Jeden kupiłam dla mojej Mamuni, drugi po około trzech miesiącach dla siebie. Cały czas używam dokładnie takiego samego w kolorze czarnym. Uwielbiam go ❤. Ma najprecyzyjniejszy i najcieńszy aplikator jakiego miałam okazję używać. Przezroczyty wyjęłam po to, żeby miziać nim rzęsy na noc. Po rzuceniu okiem na oba opakowania zauważyłam kilka różnic.. Dosyć znaczących.

Popatrzcie:

opakowanie na dole (z żółtą nklejką 50% off i napisem New!) zostało kupione jako pierwsze, opakowanie na górze jako drugie
oba mają taki sam numer i nazwę
po lewej: widoczna poprawa rzęs- długość, objętość, grubość  87% kobiet zauważyło dłuższe rzęsy
po prawej: rzęsy zdają się być- ponętne ^^, efektowne, dramatyczne  93% zauważyło bardziej wyraźne rzęsy
tutaj wszystko tak samo 🙂
słowo BOOSTER po prawej stronie jest na biało a po lewej na czarno 😉
bok opakowania rónież ukrywa różnice
zdjęcia takie same ale badania już nie..
na starszym opakowaniu po dwóch tygodniach 86% kobiet widziało pełniejsze rzęsy
na nowszym opakowaniu po czterech tygodniach 86% kobiet widziało bardziej efektowne rzęsy
na zdjęciach po lewej stronie widzimy efekty po 2 tygodniach
na zdjęciach po prawej stronie widzimy tylko efekty po 😉
skład jest identyczny
na później kupionym pudełku producent dodał informację, że jeśli pędzelek nie będzie chciał malować kreski należy go przetrzeć czystą chusteczką
tył opakowania i kolejne różnice
po lewej: *formuła widocznie poprawia naturalny porost rzęs oraz odżywia je i wzmacnia
*Lash Boosting kompleks działa na korzenie (cebulki) rzęs gdzie najefektywniej dostarcza substancji odżywczych powiązanych z odżywianiem i pielęgnacją rzęs
po prawej:*formuła wzmacnia i odżywia wygląd rzęs
*Lash Boosting kompleks nałożony na linię rzęs jest najbardziej efektywny w poprawie wyglądu rzęs

w czerwonych ramkach:
po lewej 87% kobiet zauważyło dłuższe rzęsy
po prawej 93% kobiet zauważyło bardziej podkreślone rzęsy

po lewej: widoczna i trwała poprawa rzęs
po prawej: poprawa rzęs

po lewej: po 2 tygodniach 79% kobiet zauważyło przedłużone, wyraźniejsze i bardziej atrakcyjne rzęsy
po prawej: po 3 tygodniach 100% kobiet widziało poprawę w ogólnym wyglądzie ich rzęs

po lewej: po 4 tygodniach 93% kobiet widziało przedłużone, wyraźniejsze i bardziej atrakcyjne rzęsy
po prawej: po 4 tygodniach 93% kobiet widziało wyraźniejsze i bardziej dramatycze rzęsy

napisy na zdjęciach są inne
opis aplikacji i aplikatora bez zmian
*po lewej efekty widoczne po 2 tygodniach
*po prawej efekty widoczne po 3 tygodniach
** po prawej i lewej: wyniki bazują na indywidualnych wrażeniach grupy kobiet używających maskary
opakowania samych eyelinerów różnią się jedynie białym paskiem 
w środku wyglądają dokładnie tak samo
czas zacząć używać serum rzęsowego na noc, żeby przekonać się na własne oczy czy obietnice z opakowań, mimo, że trochę różne są bliskie prawdy

zastanawiam się, czy Wy też trafiłyście na opakowania tych samych kosmetyków z innymi cyframi, badaniami, obietnicami, rezulatami.. przyznaję, że wcześniej wcale nie zwracałam na to uwagi.. albo może inaczej- wcześniej nie miałam w rękach dwóch takich samych kosmetyków w oryginalnych opakowaniach.. zawsze jak miałam zużyty kosmetyk i jego następcę, ten stary nie miał pudełka i nie miałam szans na takie porównania 😀
wybaczcie jeśli w moich tłumaczeniach z angielskiego na polski są rażące błędy, od dawna czytam amerykańskie etykietki i opisy kosmetyków machinalnie i nie tłumaczę ich sobie na język polski w głowie.. dopiero jak przyszło mi dla Was tłumaczyć na polski słowa typu: dramatic, define, enhance, glamorous, extended, luscious miałam wielki bałagan w głowie.. korzystałam ze słownika ^^

Buziaki!

Bez kategorii

Glam Bag #4

Kwietniowa przesyłka od Ipsy.

Idea jest taka sama ja Glossy Box, który jest dostępny również w Polsce. Co miesiąc przysyłają nam różową kopertę z kosmetyczką wypełnioną 5-6 kosmetykami w wersji mini (zdarzają sie również pełnowymiarowe produkty) Glam Bag kosztuje $10 miesięcznie (w tym darmowa przesyłka).

Dla przypomnienia:

Kwietniowy temat przewodni to Pretty in Pink.

Biała matowa materiałowa kosmetyczka z różowym detalem i dwie karty informacyjne
tradycyjna karta z tematem przewodnim po jednej stronie
oraz markami kosmetyków z tego miesiąca i rabatami dostępnymi na stronie ipsy.com
druga karta to informacja o ipsy imprezie w Los Angeles (rzut beretem ode mnie 😉

zaproszenie na ww imprezę  
szczegóły
szybki look do kosmetyczki
nawilżająco-stylizująca kuracja do włosów z soją i olejem arganowym
lakier do paznokci wyprodukowany przez markę Sation dla kwietniowej edycji Glam Bag
w delikatnym, brzoskwiniowo-różowo-pastelowym kolorze ‘love at first byte’
podwójne cienie do powiek
nieznanej mi marki two cosmetics
w kolorze różowym
ciemny satynowy i jasny perłowy
róż marki be a bombshell (w wolnym tłumaczeniu bądź bombową skorupką lub bombową muszelką 😉
w kolorze sweet cheeks
jaśniejszy kolor z dwóch, które można było otrzymać (yeah!)
ma delikatnie satynowo-rozświetlające wykończenie

Słyszałam sporo głosów protestu, że w tym miesiącu zamiast obiecanych 5 rzeczy są tylko cztery.. Ale przecież są aż trzy pełnowymiarowe kosmetyki..

Jak Glam Bag przedstawia sie cenowo:

cienie do powiek two cosmetics $6.99 (produkt pełnowymiarowy)
róż be a bombshell $16 (produkt pełnowymiarowy)
lakier do paznokci Sation $6 (produkt pełnowymiarowy)
healthy sexy hair $6 (miniaturka)

Nie rozumiem o co ten cały szum niezadowolenia.. 
Mi tam się podoba Glam Bag w tym miesiącu 🙂

Buziaki!