Browsing Tag

muzyka

podróże, przemyślenia

Opener- dzień czwarty

Fotograficzna relecja z czwartego dnia Openera:

dzisiaj było deszczowo

patrzyłam na świat spod parasola 😉

prawie jak oświadczyny 😉

zbieramy się na Bastille

parasole i peleryny

i niskie chmury

pozdrowionka

spotkałam przesympatyczną Claudię @xlittlexsunshine

a to już Chvrches

świetny występ

w poszukiwaniu jedzenia

Silent Disco

zdecydowaliśmy się na meksykańską kuchnię z FoodTrucka Gringo
ja wybrałam burrito <3

a moja ekipa quesadille 

modowe sklepiki

a to już Grimes

rewelacyjny występ

świetnie słucha się tej muzyki na żywo

a na sam koniec poszliśmy na Kygo

Buziaki!

podróże, przemyślenia

Opener- dzień trzeci

Fotograficzna relacja z trzeciego dnia Openera w Gdyni.

dzień spędziliśmy na zwiedzaniu Gdańska

chleby ogromne jak koła młyńskie 😉

klasyczne mercedesy

piękne drzwi na środku Rossmanna

kupiłam kilka pocztówek

pan Neptun

ceramika

kocia koszulka na bracie

mini koncert smyczkowy

warkoczyki

pan ma przerwę

stragany

spojrzenie z XVII wieku

 Opener:

w poszukiwaniu czegoś do jedzenia

taki sympatyczny ręcznik ^^

strefa mody

strefa mody ^^

nasz dzisiejszy wybór jedzeniowy

zielone curry z kurczakiem

koncert Sigur Ros

W drodze powrotnej zahaczyliśmy również o koncert Dawida Podsiadło 🙂
Buziaki!

podróże, przemyślenia

Opener- dzień drugi

Fotorelacja z drugiego dnia Openera w Gdyni. Pierwszą część dnia spędziliśmy na plaży w Sopocie.

moja ekipa 🙂

i tu też 🙂

usilnie staram się wyrównać moje kolory 😀
jestem trochę brązowa i trochę biała, dobrze by było zdecydować się na jeden kolor 😉

meczowa wystawa

kiedy zaczynał się dzisiejszy mecz- staliśmy w korku w drodze na Openera
zrobiliśmy sobie strefę kibica w samochodzie 🙂

Kosakowo

w drodze na Red Hot Chili Peppers

jeszcze było jasno..

miejsce spotkań

Red Hot Chili Peppers

Red Hot Chili Peppers

i tutaj też 🙂

i tu

i tutaj

a tutaj ja 😉

w drodze na jedzenie trafiliśmy na pokaz mody

projektanci

Levisowe stoisko krawieckie

jedzonko

wegańskie burgery

po prawej śledziki po lewej nasze wczorajsze falafele i hummusy

Red Hot Chili Peppers cały czas na scenie

nasz dzisiejszy wybór- Gringo, Mexican Food Truck

strefa kibica była na każdym kroku 😀

z każdej strony grała głośna muzyka

mega pyszne jedzenie

do wyboru były: burrito, quesadilla, nachos albo tacos

zawartość numer jeden

zawartość numer dwa

zawartość numer trzy

zawartość numer cztery
plus napoje

moje burrito chili con carne- pyszne

a to już koncert Beirut

<3

Beirut

a na koniec słuchaliśmy M83

to był udany drugi dzień 🙂

Buziaki!

podróże, przemyślenia

Opener- dzień pierwszy

Fotograficzna relacja z pierwszego dnia Openera w Gdyni.

przygotowania do drogi

w drodze

pogoda była różna, ale przyjemna

jedzenie na podróż

i kawka

widok na korytarzu (patrząc z dołu na górę) w budynku, w którym mieszamy

w drodze do Gdyni

coraz bliżej

przed samym parkingiem

idziemy na koncerty

ludzie się powoli zbierają

takie cudo też tam było

sceny i inne miejsca

dzisiaj jedliśmy jak rasowi weganie: hummus i falafel
pyszności

panom aż placki śmigały w rękach

smakowało <3

zabawa dopiero się zaczyna

Buziaki!

Bez kategorii

spełniam moje małe marzenia- płyta Maná

Od kilku tygodni uczę się hiszpańskiego (latino). Staram się otaczać tym językiem ze wszystkich stron. Radio, YouTube, novelas, gazety, internety, książki, aplikacje i ludzie. Podczas muzycznych poszukiwań, trafiłam na kilka perełek. Jedną z nich jest dla mnie zespół Maná.
Zamarzyła mi się ich najnowsza płyta.
Dzisiaj przyszła pocztą, jutro ląduje w samochodowym odtwarzaczu 🙂
Moja najulubieńsza piosenka to Ironía (a druga ulubiona piosenka to Mi Verdad).

Buziaki!

Bez kategorii

wychodzę z mroku

Plany na dzisiaj:

Strasznie się cieszę, że chłopaki będą grali wszystkie piosenki z pierwszego albumu 😀
Najbardziej bliska jest mi płyta ‘Pierwsze wyjście z mroku’.
Buziaki!

Bez kategorii

Nuszkisława- czyli miało być o kawie a wyszło jak zawsze.. plus trochę muzyki

Chciałam dzisiaj napisać kilka słów jak bardzo tęsknię za różnorodnością i jakością kawy rozpuszczalnej w Polsce. Tutaj jest cienko. Słabizna na całej linii. Nikogo nie oszukam jeśli napiszę, że w USA trudno o dobrą kawę rozpuszczalną.. Ta dostępna w marketach i sklepach jest przeciętna. Oczywiście można kupić małe opakowania pojedyńczo pakowanych malutkich jednorazowych saszetek kawy rozpuszczalnej w Strabucks, ale przy mojej ilości dziennych kaw bankructwo murowane..
Mam swoją ulubioną markę i rodzaj kawy dostępnej w USA. W myśl zasady ‘jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma’. Poznałam go dzięki próbkom. Nescafe Taster’s Choice- House Blend.
Tak jak w przypadku kiedyś na moim blogu pokazywanych próbek kremu BB Garnier– Nescafe stanęło na wysokości zadania i w ramach promocji wysyła całą gamę dostępnych smaków (jak dotąd w sklepach widziałam jedynie trzy z sześciu rodzajów kaw).

w zestawie otrzymujemy 6 rodzajów kawy
bezkofeinową, orzechową, kolumbijską, dark roast, waniliową oraz klasyczną

już chciałam odwrócić kartę informacyjną, żeby pokazać Wam, że razem z próbkami dostajemy kupon, kiedy w kadrze pojawiła się kocia łapka :3

chwilę potem pojawiła się cała kota

prosiła o głaskanie i drapanie za uszkami  ^^

i za nic w świecie nie chciała zejść ze stołu..

wracała jak bumerang

kiedy przeniosłam się z kawą na kanapę….

Nuszkisława podążyła za mną i rozłożyła się na saszetkach 😀
to był koniec sesji 😉

Tak jak mówiła xbebe18 w jednym z filmików zakupowych- dobrą kawę rospuszczalną można kupić w rosyjskich/polskich/niemieckich/austriackich sklepach 🙂

Na zakończenie kociego posta mam piosenkę prosto od mojego muzycznego dilera 🙂
Gitara akustyczna, klaskanie, tupanie, głosy i akustyka ogromnych przestrzeni w muzeum ♥.
Love bardzo :3

Odnawianie stołu in progress 🙂 Kilka tygodni temu chwyciłam gruboziarnisty papier ścierny i przejechałam całą powierzchnię blatu. Od tamtego czasu nie mam serca zabrać się za wyrównanie powierzchni drobnoziarnistym papierem i pomalowanie stołu bejcą/lakierem/farbą.. Czekam na natchnienie.
Tak, tłumaczę się przed Wami bo razi mnie jak bardzo widoczne są blatowe obdarciuchy na zadjęciach 😀
Mam motywację, żeby pokazać Wam kiedyś skończony stół 😀

Buziaki!

Bez kategorii

moja muzyka ostatnich tygodni

Muzycznie 🙂
Po raz pierwszy wrzucam na bloga kilka piosenek, które są na szczycie mojej playlisty na YouTube.
Za kilka miesięcy wrócę do tego posta i zobaczę ile się zmieniło 🙂 bo przyznam, że co jakiś czas czołówka mojej muzyki się diametralnie zmienia.
Teraz najbardziej lubię wersje koncertowe albo akustyczne utworów, które znam z TV, radia i internetu.

koncertowa wersja piosenki ‘Radioactive’ zespołu Imagine Dragons
za każdym razem mam gęsią skórkę jak chłopaki grają na bębnach a potem śpiewają bonusowy refren:)
Justin Timberlake ‘Mirrors’
Macklemore ‘Can’t hold us’
ta piosenka niezmiennie będzie mi się kojarzyć z tegorocznymi wakacjami w Polsce 🙂
akustycznie: Fun & Janelle Monae ‘We are young’
Ostatnia piosenka nawiedza mnie od niedawna. Pierwszy raz usłysząłam ją w RMF online. Bardzo długo szukałam wersji ocenzurowanej, ale nie udało mi się znaleźć.. Wrzucam więc oryginalną i ostrzegam, że wyszukany tekst nie jest najmocniejszą stroną tego utworu 😉
Nie wrzucam również oryginalnego teledysku, bo może być drażniący dla wrażliwych 😉
kto chce to sobie znajdzie sam 😀
Buziaki!