Browsing Tag

decoupage

DIY, przemyślenia, życie w USA

powrót do decoupagowej przeszłości

Dzisiaj znalazłam kilka zdjęć rzeczy, które kiedyś zrobiłam techniką decoupage. Zatęskniło mi się za tym..

Obiecałam sobie, że jak wokół mnie troszkę się wszystko uspokoi- wrócę do tej techniki. Zapraszam na małą galerię zdjęć rzeczy, które wykonałam własnoręcznie kilka lat temu:

bransoletka w niezapominajki decoupage

bransoletka w niezapominajki

bransoletka  i pierścionek w róże decoupage

bransoletka i pierścionek w róże

pierścionek decoupage

pierścionek

makowa zakładka do książki decoupage

makowa zakładka do książki

lawendowa zakładka do książki decoupage

lawendowa zakładka do książki

piwoniowa zakładka do książki decoupage

piwoniowa zakładka do książki

lustro w niezapominajki decoupage

lustro w niezapominajki

lustro w maki decoupage

lustro w maki

szkatułka w bratki decoupage

szkatułka w bratki

szkatułka w kwiaty decoupage

szkatułka w kwiaty

szkatułka w bratki decoupage

szkatułka w bratki

szkatułka w róże decoupage

szkatułka w róże

podkładka pod kubek w róże decoupage

podkładka pod kubek w róże

bransoletka i pierścionek decoupage

niezpaominajkowy komplet

 

Buziaki!

 

Bez kategorii

ogarniam się bardziej niż zwykle

Postanowiłam zacząć bardziej organizować swoją najbliższą przestrzeń. Zaczęłam od moich rzeczy artystycznych. Na pierwszy ogień poszło wszystko do dekupażu. W Ikei kupiłam trójpoziomowy wózek na kółkach na którym planuję trzymać najpotrzebniejsze rzeczy, które do tej pory można było znaleźć w różnych miejscach w domu. Znalazły się tam pędzle, farby akrylowe, kleje, lakiery, papier i bloki ścierne, serwetki i inne gadżety.
Z biegiem czasu zabiorę się również za filc i mydło.

moje ulubione pędzle (myte tysiące razy aż farba z rączek się posypała) i farby

kleje, lakiery i utrwalacze (ostatnie zakupy z Michaelsa)

ikeowe lustra (zmienili materiały z których je robią 🙁 zdecydowanie wolałam starszą wersję)

wózek na drobnicę

w całej okazałości po złożenu

kupiłam sobie kwiatka 🙂
u mnie w domu nazywało się go ‘grudnik’ bo kwitł w grudniu (a ten jak widać kwitnie już w październiku)

Buziaki!

Bez kategorii

powrót do decoupage

Po ponad 7 miesiącach przerwy wróciłam do decoupage 🙂
Zrobiłam dzisiaj bardzo prostą szkatułkę/skrzyneczkę ze słonecznikami. Jak z jazdą na rowerze 😉 tego się nie zapomina. Zajęło mi to kilka godzin (jak zwykle przy tej technice). Efekt jest jak najbardziej pozytywny.. W sensie podoba mi się i jestem zadowolona 🙂
Może w najbliższym czasie zrobię coś jeszcze.. Nie obiecuję tutorialu.. ale kto wie 🙂

słoneczniki i delikatnie przetarte krawędzie pudełka

prawy róg

lewy róg

tył

góra
muszę popracować nad zmarszczkami 😉

w środku zostawiłam naturalne, surowe drewno

w całej okazałości

Buziaki!

Bez kategorii

zakupy włosowe i dekupażowe

W ciągu ostatnich kilku dni zrobiłam średnio-duże zakupy.
Odwiedzając bardzo różne sklepy doszłam do wniosku, że zdecydowanie lepiej się czuję w Home Depot (coś jak polska Castorama) niż w Sephorze 😉 Taka sytuacja 😀

czubek na choinkę 🙂
od lat staram się kupić czubek choinkowy i zawsze albo zapominam, albo nic mi się nie podoba
w tym roku wreszcie się udało 😀 i to przed czasem

piankowe papiloty 🙂
jestem bardzo ciekawa jak moje włosy na nie zareagują
zazwyczaj wcale nie reagują 😉
pokazywałam je na moim instagramie

zawsze chciałam spróbować magicznej 3-minutowej odżywki Aussie i nigdzie nie mogłam na nią trafić..
dzisiaj się udało!
kupiłam jeszcze piankę z odżywką bez spłukiwania (?) żeby loki z papilotów dłużej się trzymały :3

w ostatniej chwili chwyciłam mały słoiczek z moją ulubioną wazeliną do ust 🙂
mam już dwie: oryginalną i z masłem kakaowym 🙂 ta jest różana i pachnie bosko <3 

biała matowa akrylowa farba emulsyjna i ciemnobrązowa bejca na bazie oleju 😀
pan który mi doradzał w sklepie dodał jeszcze szpatułki do mieszania bejcy i dynks do otwierania puszki 🙂
już niedługo zabieram się za renowację toaletki, którą kupiłam w Good Will 😀

Buziaki!

Bez kategorii

małe letnie zakupy

Króciutki lajtowy post zakupowy.
Przyszło prawdziwe lato i zbliżają się upały. Dzisiaj było prawie 40 stopni.. Tu na północy jest zawsze cieplej niż w Long Beach a ja pokując się nie uwzględniłam takich wysokich temperatur. Postanowiłam wykorzystać okazję i poszukać jakichś letnich, przewiewnych bluzek.
Kupiłam dwie bluzeczki bez rękawów w kwiatowe wzorki 🙂

falbankowa w akwarelowe kwiatowe wzory

uwielbiam fiolety

i kwiaty 🙂

tak prezentuje się w całości

ponownie kwiaty, tym razem niebieskie

bardzo lubię takie ‘chłodne’ materiały latem

Korzystając z okazji, że Home Goods jest w pobliżu wybrałam się i tam. Trafiłam na sympatyczne wzory serwetek, które wykorzystam w moich przyszłych dekupażowych projektach.

magnificent

maszyna do pisania

stary telefon

Jestem zadowolona 🙂

Buziaki!

Bez kategorii

DIY decoupage- nowy domek na maseczki i próbki

Zrobiłam domek moim maseczkom saszetkowym i małym próbkom 🙂
Do tej pory trzymałam je w łazience w małym pojemniczku. Po powrocie z Polski ilość maseczek zdecydowanie się powiększyła i przybyło próbek przysyłanych pocztą pod moją nieobecność w US. Postanowiłam zrobić wszystkim małym saszetkowcom nowy domek.
Wydekupażowałam kartonik po butach Dzieciny 🙂

najpierw pomalowałam kartonik mleczno biała farbą akrylową

później ozdobiłam powierzchnię serwetką z motywem nut i papierem ryżowym w kwiaty

całość zabezpieczyłam lakierem

środek zostawiłam ‘naturalny’ 😉

jedynym monusem takiego domku jest to, że nie mogę go trzymać w łazience, bo szybko poniszczyłby się nasiąkając wodą parującą podczas brania pryszniców
już mieszkają w nim moje próbki i maseczki

dopiero teraz widzę jak dużo ich nazbierałam 😉

bardzo lubię produkty do włosów Fekkai

dzięki próbkom odkryłam również kosmetyki do włosów John Frieda

jedna z moich ulubionych ‘mocnych’ maseczek peel off z Korei
idealna na okolice nosa i brodę

teraz tylko zastanawiam się gdzie postawię nowy kartonowy domek..

Buziaki!

Bez kategorii

skarby

Mogłam dostać szkatułkę z aniołkami.. Mogłam dostać cudne kacze/gęsie jajo z lawendą. Bransoletkę w maki.. Obrazek z fiołkami albo tacę i podkładki pod kubki w ludowe wycinanki.

Dostałam coś znacznie cenniejszego 🙂 Moja Mamunia kochana pokazała mi na czym polega sztuka decoupage. To ona jest moją pierwszą nauczycielką. Teraz obie robimy cuda na dwóch końcach świata.
Pokaże Wam kilka rzeczy, które wyszły spod Jej ręki 🙂
przeurocze kacze/gęsie jajo dekupażowe

ozdobione cracklami dwuskładnikowymi

i lawendą

<3

fiołki

róże

maki

i crackle dwuskładnikowe <3

kurki

uwielbiam kurki

kurczaczki i koguciki też 🙂
świecznik zrobiony z kieliszka na wino

na małą świeczkę 

z ostrokrzewem na Boże Narodzenie

komplecik

jedno z witrażowych drzewek (jest ich kilka- każde innego koloru 🙂

naszyjnik z filcowych kwiatów

🙂
Znalazłam jeszcze kilka innych miłych rzeczy. 
perfumy z Victoria’s Secret od mojego męża, które dostałam od niego w czasie kiedy jeszcze nie był moim mężem 🙂
czyli szmat czasu temu 😉

miniaturka Secret Wonderland z BBW

Obcy (raczej nie mój zapach ale kusi mnie, żeby popachnieć nim chociaż jeden dzień)

Cool Water- kiedyś bardzo lubiłam, ale teraz mnie drażni..

mój pierwszy w życiu kosmetyk z Bath and Body Works
po kilku latach już niestety podeschnięty 😉 ale zapach ma ten sam <3
roślinki:

mój mały osobisty Skarb:
ogłoszenie drobne:
zrobiłyśmy porzeczkowca <3
będzie tutorial ^^
Dzięki Mamuś :*
Buziaki!
Bez kategorii

Metamorfoza decoupage- niebieska skrzyneczka w niezapominajki

Kilka dni temu pokazałam Wam drewniane zakupy z Good Will.
Udało mi się wyczarować nowy look dla niebiesko-kremowej skrzyneczki. Zajęło mi to ponad dwa dni 🙂 Zdecydowałam, że nie będę zmieniała diametralnie jej koloru, bo w moich serwetkowych zbiorach jest niebieski motyw, który szczególnie sobie upodobałam- niezapominajki.
Nie będzie to post tutorialowy 🙂 Pokażę Wam metamorfozę skrzyneczki w formie ogólnych etapów.
Zapraszam również na moje dwa poprzednie kursy decoupage:
KURS DECOUPAGE część pierwsza- podstawy
KURS DECOUPAGE część druga- szkatułka i crackle

Wszystkie zdjęcia i przedmioty są mojego autorstwa i wykonane przeze mnie.
Nie zgadzam się na ich wykorzystywanie i publikowanie bez mojej wiedzy.

Zaczynamy od oryginalnego wyglądu i stanu skrzyneczki:

kremowo-błęktna szachownica

ręcznie ozdobiona napisem
w środku zakurzona i popisana ołówkiem i kredkami

zabrudzona rączka z wieloma warstwami białej farby, która zaczęła się kruszyć w kilku miejscach
ogólnie rzecz ujmując- skrzyneczka z dużym potencjałem 😉

Etap pierwszy: oczyszczanie

chwyciłam najgrubiej ziarnisty papier ścierny z mojej kolekcji papierów ściernych i zaczęłam pracę

dłuższe ścianki skrzyneczki oczyściłam w mgnieniu oka 🙂
krótsze (wyższe) ścianki i środek zajęły mi prawie godzinę ze względu na inną fakturę drewna i mocniejszą przyczepność faby.. moje ręce i paznokcie błagały o litość.. 😉
całkiem oczyszczona skrzyneczka
niektóre miejsca oczyściłam aż do drewna

w niektórych miejscach zostawiłam nieregularną warstwę farby

rączka z bliska

i z góry

zdecydowałam, że zostawię efekt przetartej białej farby z prześwitami drewna
innym wyjściem byłoby pomalowanie skrzyneczki na biało albo na inny jasny kolor

Etap drugi: wybór motywu

jeden z moich ulubionych niebieskich wzorów: niezapominajki (swoją drogą nie pojmuję jak można używać takich cudowności do wycierania buzi przy stole- wiem- mam bzika)

Etap trzeci: puzzle 😀 czyli układanie i rozmieszczanie motywu serwetkowego na dekorowanym przedmiocie

tym razem nie wycinałam tylko wydzierałam serwetkowe kwiatki, żeby ich granice nie były widoczne a cały wzór stanowił jedną całość

wcale nie tak łatwo poukładać kwiatek przy kwiatku, żeby wyglądało to sensownie 😉
zabawa na kilka godzin (przy zamkniętych oknach, bo najmniejszy podmuch może wszystko zepsuć)

Etap czwarty: przyklejanie (nie miałam głowy do robienia zdjęć, bo autentycznie obawiałam się, że wszystkie kwiatki sfruną mi jak się poruszę)

Etap piąty: suszenie przyklejonego motywu 🙂

można pomóc sobie najsłabszym powiewem suszarki do włosów albo poczekać aż cały klej dokładnie wyschnie

bardzo podobają mi się różnice w kolorach tła,
nadają skrzyneczce charakteru i nie jest monotonnie biało-niebiesko-zielona

Etap szósty: lakierowanie

ostatnim etapem jest zabezpieczenie skrzyneczki lakierem akrylowym

lakier nada skrzyneczce delikatnego połysku i zniweluje granice pomiędzy naklejonym motywem a powierzchnią drewna
każda strona skrzyneczki jest inna i niepowtarzalna

rączkę i środek pozostawiłam bez ozdób

drugie życie niebieskiej skrzyneczki 🙂

Buziaki!

Bez kategorii

Drewniane szaleństwo

Zawiozłam dzisiaj worek z ubraniami do Good Will. Przy okazji weszłam do środka i przespacerowałam się między półkami. Moim oczom ukazało się kilka rzeczy, które po delikatnej kosmetyce decoupage nabiorą niepowtarzalnego charakteru. Good Will to dla mnie połączenie pchlego targu, sklepu z antykami, secondhandu i starego strychu ze skarbami 🙂

Oto co udało mi się znaleźć.

niewielka okrągła deseczka z kloszem z grubego szkła 😀
Nuszkis bardzo chciała mieć z nią zdjęcie
a potem chciała zjeść moje jabłuszko
drewniana zamykana podłużna skrzyneczka (z pewnością na butelkę 😉
🙂
bardzo leciutka drewniana taca z wysokimi ściankami
ciężki drewniany pojemnik/taca z wysokimi ściankami
wisząca szafeczka na klucze i korespondencję
z trzema haczykami
duża stająca/wisząca szafeczka 
z wieszaczkami
drewniana skrzyneczka w kiepskim stanie 😉
jej cierpienia niedługo się skończą, bo to właśnie od niej zacznę metamorfozy
czeka mnie masa pracy i jeszcze większa masa przyjemnośći i dobrej zabawy 🙂

Macie ochotę śledzić dalsze losy dzisiejszych zakupów?
Jeśli tak- dajcie znać. Będę dokumentować ich metamorfozy i Wam pokazywać 😀

Buziaki!

Bez kategorii

Kurs decoupage: część druga- szkatułka i crackle

Dla zainteresowanych: KURS DECOUPAGE część pierwsza

Tym razem ozdobimy większą i bardziej skomplikowaną rzecz. Drewnianą szkatułkę. Będzie udekorowana spękaniami dodającymi jej charakteru ‘vintage’. Wybrałam również motyw róż i białe cyrkoniowe kryształki.

Wszystkie zdjęcia i przedmioty są mojego autorstwa i wykonane przeze mnie.
Nie zgadzam się na ich wykorzystywanie i publikowanie bez mojej wiedzy.

Materiały:

*szkatułka z surowego drewna
*dwie farby akrylowe (ja wybrałam ciemny brąz i kremowy beż)
*jednoskładnikowe medium do crackli
*klej do decoupage
*serwetkę z ulubionym wzorem
*nożyczki
*mały ostry nożyk z cienkim ostrzem
*kryształki (opcjonalnie)
*pędzle i/lub gąbka
*papier ścierny drobnoziarnisty
*lakier na bazie wody
*woda (do mycia pędzli i gąbki)

na początek proponuję małą szkatułkę o nieskomplikowanym kształcie

przed przystąpieniem do pracy zawsze odpowiednio przygotowujemy przedmiot do ozdobienia
według mnie świadczy to o szacunku do swojej pracy oraz do osoby, którą chcemy obdarować takim przedmiotem
(nie raz oglądałam filmiki albo kursy instruktażowe, gdzie ‘artystka-dekupażystka’ malowała najeżoną drzazgami drewnianą powierzchnię a potem na końcu tłumaczyła się, że “tak to troszkę niechlujnie wygląda, bo na szybko Wam robiłam” trafia mnie jasny piorun i ciemna krew zalewa jak oglądam i słucham takiego czegoś..  szybko to się muchy łapie..
jest różnica między najeżeniem drzazgami a celowym efektem postarzania..

delikatnie przecieramy całą powierzchnię zewnętrzną i wewnętrzną szkatułki

tak przygotowane drewno pokrywamy cienką warstwą ciemnej farby akrylowej tylko na zewnątrz

warto zostawić gdzieniegdzie jasne prześwity drewna, nada to naszej szkatułce wyżej wspomnianego wyglądu ‘vintage’ lub ‘znalezionego na strychu cudeńka’
pomalowane pudełeczko odstawiamy do całkowitego wyschnięcia (farby akrylowe dosyć szybko schną 🙂
przygotowujemy jednoskładnikowe medium do spękań typu crackle
większość z Was zna jego wersję wśród pękających lakierów do paznokci
idea i działanie są dokładnie takie same
z tą różnicą, że pękający lakier do paznokci jest ostatnią, najgórniejszą 😉 warstwą
przy decoupage na medium cracklowe nakładamy jeszcze jasną farbę, która w kontakcie z owym medium tworzy efekt spękań
na rynku jest wiele dostępnych produktów (ja mam dwa: dala- marka dostępna w Polsce oraz folkArt- kupiona w USA)
do tego projektu wybrałam markę folkArt
nakładamy warstwę medium na całą powierzchnię szkatułki;
warstwa ta nie może być zbyt cienka- nie powstanie wtedy zamierzony efekt spękań
mam nadzieję, że udało mi się uchwycić grubość warstwy, którą nałożyłam 🙂
medium do crackli długo schnie (około 2 czasem 3 godzin- zależnie od nałożonej grubości)
trzeba się uzbroić w cierpliwość, musimy koniecznie poczekać do całkowitego wyschnięcia medium przed nałożeniem jasnej farby akrylowej
w tym czasie możemy zająć się naszym wzorem z serwetki

wybieramy motywy, które będą pasowały wielkością na wybrany przez nas przedmiot

dokładnie wycinamy
i oddzielamy niepotrzebne warstwy serwetki (najczęściej mamy do czynienia z serwetkami trójwarstwowymi- do decoupae potrzebujemy tylko jednej, kolorowej warstwy z wzorem)
po całkowitym wyschnięciu medium do crackli czas na nałożenie jasnej farby
możemy użyć w tym celu pędzla albo gąbki
na początek polecam gąbkę

farbę nakładamy delikatnie dotykając raz przy razie powierzchni (nazywamy to ‘tapowaniem’), starajcie się nie dotykać ponownie raz nałożonej farby,
dwie warstwy mogą być ‘za ciężkie’ i efekt crackli może być bardzo słaby albo nawet zerowy
efekt crackli powstaje w momencie schnięcia farby (bardzo szybko)
nie przejmujcie się, jeśli gąbka jest za duża i nie uda Wam się dokładnie nałożyć jasnej farby przy metalowych detalach, damy radę również z wyczyszczeniem przypadkowo pomalowanych części, na których nie powinno być farby
patyczkiem kosmetycznym delikatnie nasączonym wodą bez problemu zmyjemy farbę akrylową ze wszystkich zamków i zawiasów (oraz innych metalowych części)
wewnętrzne zawiasy wyczyszczone, został tylko metalowy element zamknięcia z przodu szkatułki
po wyczyszczeniu farby przykładamy elementy wycięte z serwetki w miejscach, które uważamy za stosowne
na początek polecam oszczędność w ozdobach- im mniej tym lepiej 😉

do przyklejenia motywu z serwetki używamy gotowego kleju do decoupage albo robimy go z wody i płynnego kleju typu Vikol w stosunku 1:1
zaczynamy przyklejać od góry (powierzchni wieczka) w kierunku od środka na boki a na samym końcu w dół po ściankach szkatułki
spotkałam się ze sposobem przecinania serwetki przed przyklejeniem jej na powierzchnię jeśli mamy do czynienia z otwieraną albo ruchomą częścią ozdabianego przedmiotu.. po co? żeby krzywo przykleić wzór? zdecydowanie nie polecam nic przecinać a potem się stresować, że coś nie wyjdzie albo wyjdzie, ale krzywo..  spokojnie 🙂
dokładnie zamykamy wieczko na zamek i przyklejamy wzór w całości 🙂
szczególną uwagę poświęcamy miejscu gdzie szkatułka będzie się otwierała

z obu stron
czas na biżuterię 😀
dowolną ilość kryształków przyklejamy w dowolnie wybranych miejscach (tutaj również zalecam oszczędność 😉
następnym krokiem jest przecięcie wzorów w miejscu otwarcia wieczka

kiedy klej do decoupage całkowicie wyschnie (całkowicie!) bierzemy mały bardzo ostry nożyk z cienkim ostrzem (może być również nożyk do tapet)
i delikatnie wkładamy go pomiędzy zamknięte części szkatułki jednocześnie idealnie przecinając naklejony wzór nie niszcząc go 🙂 (pamiętajcie- klej MUSI być całkowicie SUCHY)

to samo powtarzamy z drugiej strony
voila! idealnie przecięty i prosto naklejony wzór 😉 easy! bez kombinowania i stresu 

druga strona 🙂

przy zawiasach z tyłu zauważyłam małe niedociągnięcia, które zostawiła gąbka..
możemy je zostawić tak jak są (bo chodzi nam o efekt postarzenia szkatułki) ale możemy je również odrobinę zniwelować..
do tego celu posłuży nam malutki pędzelek do detali i ta sama jasna akrylowa fraba, którą pokryta jest szkatułka

 po delikatnej kosmetyce 😉
ostatnim krokiem jest nałożenie kilku warstw akrylowego lakieru
4-5 warstw nada naszej pracy ładny wygląd i bardzo dobrze ją zabezpieczy
nie przejmujcie się jeśli lakier zbierze się w okolicach kryształków tworząc niebieskawą warstwę- po wyschnięciu zrobi się całkowicie przejrzysty
tak jak tutaj 🙂
pamiętajcie, żeby poczekać aż każda warstwa lakieru całkowicie wyschnie przed nałożeniem kolejnej

nie spieszcie się, decoupage to bardzo czasochłonna technika 😉
również pracochłonna 🙂
pokrywamy lakierem całą powierzchnię szkatułki oprócz metalowych elementów
nie zapominamy o wnętrzu (w mojej szkatułce wnętrze jest pomalowane jedną warstwą beżowej farby akrylowej- bez efektu crackli i bez przyklejania motywu kwiatowego)
 wnętrze malujemy lakierem i nie zamykamy wieczka do końca, tylko zapewniamy przepływ powietrza, który ułatwi wysychanie
Brawo!
Nasza pierwsza praca z efektem crackli jest gotowa 🙂
Powodzenia!
Buziaki!