Browsing Tag

AVON

Bez kategorii

o tym jak skończyła się moja historia z zapachem z młodych lat- Scent Trend od Avonu

Pamiętacie jak kilka dni pisałam Wam o moim zapachowym zakupie?
Na eBayu znalazłam perfumy Scent Trend z Avonu, których używałam w czasach mojej późnej podstawówki *KLIK*. To był mój pierwszy zapach w życiu.
Byłam pełna obaw czy aby na pewno to dobry pomysł kupować kosmetyk, który przez tyle lat mógł wywietrzeć albo całkowicie zmienić zapach. Zaryzykowałam.
Od soboty mam przeogromną przyjemność używać cudownie zachowanego i kompletnie nie zmienionego aromatu z mojej wczesnej młodości.
Znowu czuję się jakbym miał kilkanaście lat <3

Zwykła, prosta szklana butelka z nalepką i plastikową nakrętką 😀
Dokładnie taka, jaką zapamiętałam.

Boski zapach ogórka, melona i papai. 

Zapach utrzymuje się na mojej skórze od rana do wieczora. Uwielbiam to!

Sprzedwco z eBaya- kimkolwiek jesteś: dziękuję Ci, że tak dobrze przechowywałeś/przechowywałaś zapach, który od Ciebie kupiłam 🙂
Buziaki!

Bez kategorii

kupiłam wspomnienia sprzed prawie 20 lat..

Na eBayu natknęłam się na zapach z Avonu z końca lat dziewiędziesiatych.
Przez lata jego popularności- ja byłam w wyższych klasach podstawówki (6/7/8) i pamiętam, że bardzo go lubiłam (miałam dwie butelki- jak pierwsza mi się skończyła, poprosiłam od razu o drugą)..
Ahhh wspomnienia. Mam w głowie kilka scen ściśle związanych z tym zapachem.

Pamiętam jak pachniał- melon, ogórek, papaja i owoce cytrusowe. 20 lat to długi czas, ale zapachy mają w mojej pamięci specjalne miejsce i jestem w stanie je przywoływać i ‘odtwarzać’.

Nie mam pojęcia, czy po tylu latach, kupiona przeze mnie butelka perfum będzie nadawała się do użytku i czy sam zapach będzie choć trochę przypominał ten, który cały czas pamiętam..

Nie mogłam nie kupić tych perfum- to były mój pierwszy w życiu ‘poważny’ zapach. Bardzo bym żałowała, gdybym odpuściła.
Nawet jeśli okaże się, że po tylu latach są zwietrzałe- nie będę zła, bo jestem świadoma ryzyka 😉

Przesyłka ma dojść do mnie we wtorek.

źródło: eBay

Buziaki!

Bez kategorii

udane białe kwiaty od Avonu- duet Today

Pod choinkę dostałam duet z Avonu. Wodę perfumowaną i żel do mycia ciała Today.
Jest to tak miły, ciężko-kwiatowy, zimowy zapach, że używam go teraz bardzo często.

Nuty zapachowe:

tuberoza, frezja, kwiat pomarańczy, kaktus, pizmo, hibiskus, strelicja, cedr, buddleia, stefanois, róża, nuty drzewa, nuty wody.

Woda perfumowana jest bardzo trwała. Zapach utrzymuje się na mojej skórze i ubraniach wiele godzin. W kompozycji zapachowej przeważają białe kwiaty, które jak się okazuje bardzo przypadły mi do gustu 😉

Żel jest bardzo gęsty i bardzo mocno pachnie. Najważniejsze jest to, że nie wysusza mojej skóry, a zapach utrzymuje się niewiarygodnie długo 🙂

mógłby mieć jedynie jakieś bardziej wydarzone dozowanie

gęsty, złoty żel

Jestem bardzo zadowolona z tego duetu. Zapach idealny na zimę.
Kobiecy, trwały, kwiatowy, otulający.
Buziaki!

Bez kategorii

moja polska kolekcja perfum

Przyjeżdżając z USA kilka miesięcy temu, zabrałam ze sobą jedną butelkę perfum. Od tamtej pory moja kolekcja znacznie się powiększyła i wrócę do USA z 7 zapachami.
Oto moja obecna kolekcja:

Mój pierwszy zapach w tej kolekcji to Bombshell od Victoria’s Secret.
Nuty zapachowe: owoc passiflory, mandarynka, grapefruit, piwonia, ananas, orchidea waniliowa, truskawka, piżmo, konwalia, jaśmin, drewno, mech, czerwone jagody.

uwielbiam go <3

Avonowa woda toaletowa Treselle (wersja bez atomizera)
Nuty zapachowe: lotos, pieprz, tuberoza, róża, lilia, irys, lukrecja, piżmo.

Avon Treselle

Duet od Katy Perry.

Czerwony diament to Killer Queen.
Nuty zapachowe: owoce leśne, praliny, paczuli, cashmeran, śliwka, plumeria, celozja, jaśmin, bergamota.

Niebieski diament to Royal Revolution.
Nuty zapachowe: tarnina, orchidea waniliowa, granat, różowa frezja, jaśmin, kwiat pomarańczy, skóra, pizmo, sandałowiec.

bardzo je lubię

Przedstawiciel z Yves Rocher.
So Elixir Purple.
Nuty zapachowe: paczula, tuberoza, tonka, kadzidło, bergamota, wanilia, wetiweria pachnąca, nuty drewna, benzoina.

Kolejny przedstawiciel Avonu: Today.
Nuty zapachowe: tuberoza, frezja, kwiat pomarańczy, kaktus, piżmo, hibiskus, strelicja, cedr, buddleja, róża, nuty drewna, stefanotis, nuty wodne.

Avon Today

Ostatni z gromadki to kolejny zapach od Victoria’s Secret.
Very Sexy.
Nuty zapachowe: piżmo, mandarynka klementynka, biały bursztyn, cappuccino, kamelia, wanilia, mimoza.

Cała gromadka raz jeszcze:

Lubię je wszystkie. Każdy inaczej i każdy na swój sposób. Używam ich o różnych porach dnia i zależnie od nastroju.
Lubię mieć wybór jeśli chodzi o zapach 🙂
Buziaki!

Bez kategorii

zakupy z avonu- kolorówka

Niedawno kupiłam kilka rzeczy z Avonu. Między innymi tusz do rzęs i pomadkę.
Obu kosmetyków już używam i niedługo dam znać co o nich sądzę 🙂

wodoodporny czarny tusz i czerwona pomadka

Buziaki!

Bez kategorii

mgiełkowe nieporozumienie

Mam dosyć. Po ponad tygodniu codziennego używania ‘mgiełki’ z ‘masłem shea’ z Avonu moja cierpliwość się skończyła. Pisałam o niej kilka dni temu TUTAJ *KLIK*.
Od tego czasu niewiele się zmieniło.
– ‘Mgiełka’ nadal jest gęstym  mleczkiem w sprayu.
– Nadal muszę zasuwać rekami po skórze żeby to co wytrysnęło z atomizera łaskawie się wchłonęło.
– Zapach to kolejna sprawa.. W czasie i zaraz po aplikacji jest ok. Miły, plażowy, delikatny, wakacyjny aromacik. Nie wiem co się z nim dzieje przez noc, ale nad ranem moja skóra i piżama są przesiąknięte nieprzyjemnym, chemicznym, naftowym, dziwnym zapachem jakiegoś oleju mineralnego.

Jedynym plusem jest to że zaraz po opalaniu trochę złagodził czerwoność na skórze. Ale to zdecydowanie za mało. 🙁

Nie mam ochoty ani cierpliwości na takie wieczorne wygibasy.

🙁

I z tego co pamietam w katalogu nie było nic wspomniane, że ta ‘mgiełka’ jest mleczna i gęsta..

Dzisiaj w Naturze kupiłam sobie nastepcę. Akurat cała gama zapachów Bi-es była w promocji. Na noc się nada 😉

🙂

Buziaki!

Bez kategorii

kremowa mgiełka do ciała z Avonu- co to za czary?

To będzie kilka słów o pierwszym wrażeniu.
Jak już wiele razy pisałam, na noc zawsze używam mgiełek zapachowych do ciała bo lubię ładnie pachnieć. Skończyłam niedawno egzotyczną mgiełkę Essence i pilnie szukałam następcy. W aktualnym katalogu (zupełnie na początku) pojawił się nowy zapach Refreshing Lagoon (w serii Senses). Wybrałam mgiełkę do ciała. Albo nie doczytałam, albo w katalogu nic nie jest napisane, że ta mgiełka to bardzo gęste mleczko w sprayu. Meh..
Preferuję mgiełki. Takie klasyczne bez wydziwiania i rozsmarowywania. Zobaczymy jak rozwinie się nasza znajomość.. Zapach ładny, więc dam mu szansę 😉

Miałam okazję użyć tego wynalazku dwa razy.
Na opaloną morskim słońcem i lekko zaczerwienioną skórę.
Ma przyjemny zapach i delikatnie koi podrażnienia. Skład nie jest rewelacyjny a zamiast masła shea w mleczku znajduje się jedynie jego ekstrakt.
Niezwykle upierdliwe jest rozsmarowywanie na skórze tego co wytrysnęło z atomizera.. A rozsmarowywanie jest niestety konieczne (zobaczycie na zdjęciach..)

100 mililitrowa buteleczka z atomizerem

tak wygląda po zaaplikowaniu na skórę z odległości mniej więcej 15-20 cm

po pobieżnym rozsmarowaniu

po dokładnym rozprowadzeniu na skórze

hmmmmm.. 

Co z tego będzie? Zobaczymy.
Buziaki!

Bez kategorii

moja kolekcja kredek do oczu

Zgodnie z zapowiedzią co jakiś czas będą pojawiały się posty z pogrupowaną na ‘rodziny’ moją całą kolorówką 🙂
Jako pierwsza pojawiła się notka o różach do policzków. Dzisiaj przedstawiam moje kredki do oczu.
Po zebraniu ich wszystkich w jedno miejsce złapałam się za głowę.. Dużo tego.. Więcej niż myslałam.. Nie dość tego, większość była kupiona za czasów, kiedy nie miałam większego pojęcia o malowaniu się. Używałam ich razem z tuszem do rzęs i byłam przekonana, że opanowałam sztukę pełnego makijażu.. Cóż..

Podczas przygotowywania tego posta i robienia zdjęć nasunęło mi się kilka myśli.. Najgłośniejszą z nich była chęć zamiany wszystkich kredek jakie posiadam (w liczbie 17) na jedną/dwie porządne wodoodporne kredki dobrej jakości, które trzymałyby się na oku cały dzień bez względu na okoliczności.
Taka nauczka na przyszłość 🙂

najnowszy nabytek
essence ‘Stays no matter what’ waterproof pencil
czarny kolor- bez numerka

niestety bardzo łatwo się łamie i trzeba często temperować

essence 08 Teddy
przez długi czas używałam tej kredki do brwi- dobrze się sprawdzała w tej roli

Wet’n’Wild coloricon 648 Taupe
mój ulubiony kolor ze wszystkich kredek wet’n’wild jakie posiadam

essence 19 all I want
idealny kolor na linię wodną <3

essence 18 everybody’s darling
bardzo delikatna pigmentacja..

Wet’n’Wild 650D Purple

Pierre Rene nr 10
kolor cudny, ale kredka jest tak przerażająco twarda, że można sobie nią zrobić krzywdę rysując kreskę

Sensique nr 116

dwustronna kredka Avon ‘Turquoise & White’
mam ją odkąd pamiętam czyli kilka dobrych lat :]

dobrze napigmentowane dwa matowe kolory

zapomniałam maznąć ręki białym..

Wet’n’Wild ‘Turquoise’

na górze w prawej kolumnie

Wet’n’Wild ‘Cool Green’

essence 20 ‘scream green’

Sensique nr 114

bardzo skromnie napigmentowana biała kredka..

my Secret nr 16 Fuchsia
kolor jest przecudny, ale wyglądam w nim jakbym miała zapalenie spojówek.. :/

pani kot przyszła skontrolować jakość kolorów

Nuszkisława w akcji

:3

essence Long Lasting eye pencil 17 tu-tu-turquoise
najbardziej w takich kredkach denerwuje mnie to, że są grube.. i nijak nie można ich zatemperować na koniuszku..

Avon glimmerstick chromes ‘ultra violet’
zawiodłam się troszkę jak go zobaczyłam na żywo, bo w katalogu był przecudownym, jasnym neonowym fioletem

Kleancolor ‘Violet #AP11’

moje kochane oczyska ^^

Buziaki!

Bez kategorii

Natura- zakupy i pozytywne zdziwienie

Szybki post zakupowy 🙂

mój pierwszy słoiczek Tisane w życiu
kolejne opakowanie antybakteryjnych chusteczek Cleanic
dwa pędzelki do cieni do powiek (z czego jeden jest totalnym bublem)
essence wydaje się być OK
AnnCo już w drodze do domu zgubił część włosków, kolejna część wypadła przy wyjmowaniu go z opakowania 
dzisiaj zaniosłam go do Natury z rachunkiem i powiedziałam, że nie jestem z niego zadowolona- bez mrugnięcia okiem dostałam zwrot pieniędzy
w ubiegłym tygodniu kupiłam wodę toaletową z Avonu
oraz bonusowo zasiliłam swoje zasoby wełny 🙂

Dzisiaj byłam w Rossmannie.. ale to już inna historia 😉

Buziaki!

Bez kategorii

zakupy kosmetyczne w Polsce

Kupiłam sobie kilka rzeczy 🙂
Część na mnie czekała od jakiegoś czasu a część została kupiona zaraz po przyjeździe.

Nie będę o nich pisała wiele, bo po pierwsze jeszcze nie wiem jak się sprawują, a po drugie pewnie większość z Was je dobrze zna 😀

kilka miesięcy temu kupiłam trzy maseczki z Avonu
z glinką, z lotosem i z kawiorem
zrobiłam sobie raz kawiorową i miałam wrażenie, że mam pod nosem wyperfumowaną rybę 😉 
osławiony biedronkowy płyn micelarny (strasznie gorzki 😉
płyn micelarny Eveline
malutki olejek z jedwabiem do włosów Biosilk
jeden z nielicznych kosmetyków do włosów, które pamiętam sprzed lat
fioletowy szampon zapobiegający żółknięciu blond włosów
dezodorant mineralny Garnier
chusteczki antybakteryjne <3 Cleanic

Dajcie znać czy kupiłam jakieś buble 😉
Może jest coś co szczególnie polecacie z polskich kosmetyków?

Buziaki!