Browsing Tag

apteka

Bez kategorii

apteczne zakupy kosmetyczne- regeneracja włosów

Kupiłam dwie rzeczy w aptece. Mam w planach regenerację włosów.
Byłam już u mojej najlepszej na świecie fryzjerki, która zrobiła czary-mary, i z 8 kolorów które miałam na głowie, wyczarowała jeden 🙂
Teraz muszę utrzymać moje odżywione i naprawione końcówki.

Podczas ostatniej wizyty w aptece kupiłam opakowanie keratynowych kapsułek i małą buteleczkę oleju rycynowego. Co jakiś czas będę odżywiała włosy tymi dwoma specyfikami.

zwyczajny olej rycynowy

bardzo popularne kapsułki z odżywką keratynową

opis

turkusowe rybki

Buziaki!

Bez kategorii

małe apteczne zakupy

Naprawdę małe 🙂
Dwie maseczki Ziaja. Obie do suchej skóry. Jedna oliwkowa i druga mleczno-kozia :3
Do tej pory używałam z Ziaji maseczek w wersji glinkowej i bardzo je lubiłam.
Czas na kremowe.

Buziaki!

Bez kategorii

Bioliq- nowa gromadka do twarzy

Kończą mi się kremy. Pod oczy- przeciwzmarszczkowy Ziaja Med i do twarzy Snail Recovery Gel. Od jakiegoś czasu rozglądam się za następcami. Mocno zastanawiałam się nad Vichy Idealia, ale miałam okazję używać próbek i zarówno serum jak i krem pachniały dla mnie jak zupa jarzynowa z ogromną ilością marchewki i selera.. Taka sytuacja..
Postanowiłam zostać przy aptecznych kremach i skupiłam swoją uwagę na marce Bioliq. Szukałam w internetach informacji o kremach 35+ ale właściwie nic nie znalazłam.. Mimo to kupiłam dwa kremy z tej serii (pod oczy i do cery suchej). O serum czytałam bardzo skrajne opinie. Postanowiłam je kupić i sprawdzić osobiście czy jest dobre czy nie.

każdy z kremów kosztował kilkanaście złotych

serum około 23 zł

kremy są w tubkach (lubię to) a serum w szklanej buteleczce ze szklaną pipetką

Buziaki!

Bez kategorii

walka o włosy

Znowu mam problem z nadmiernie wypadającymi włosami. Może to przez zmianę pory roku, może przez ostatnią utratę wagi (14 kg), może przez wahania hormonalne i obniżenie odporności.. A może wszystko się skumulowało.. Nie wiem.. Fakt jest taki, że włosy postanowiły gromadnie opuszczać moją głowę. Codziennie. Kilka razy dziennie. Ilekroć przeczeszę włosy rekami, mam pełne garście.. Smuteczek.
Postanowiłam rozpocząć walkę o włosy. Z każdej możliwej strony. Od środka i z zewnątrz.
Od ponad trzech tygodni systematycznie biorę mój sprawdzony suplement włosowy Vitapil o którym pisałam TUTAJ *KLIK*.
Byłam w aptece i zaopatrzyłam się w stosowną broń. Byłam również u mojej ulubionej fryzjerki 😀

Najskuteczniejszym i najprostszym sposobem na wypadające włosy w moim przypadku jest ich skrócenie. Są grube, ciężkie i jest ich dużo. Każdy centymetr mniej daje widoczne efekty 🙂
Nie jest mi żal. Odrosną 🙂

mój niezastąpiony Vitapil (jeszcze w starym opakowaniu)

apteczne zakupy

bardzo zachwalany przez panią farmaceutkę szampon Priorin Extra
drogi (37 zł) ale mam nadzieję że wart swojej ceny

serum do włosów również polecone przez panią farmaceutkę (około 16 zł)

witaminy

Jestem ciekawa czy spotkałyście się z którymś z wymienionych kosmetyków albo suplementów.
Jeśli tak, dajcie znać jak się sprawdziły.
Buziaki!