Bez kategorii

spełniam swoje małe marzenia #4- poidełko dla kolibrów

Do mojego budynku przylatują kolibry. Właściwie do kwitnących kwiatów które wiszą na patio. Zbliża się zima więc kwiatów będzie coraz mniej.
Od dawna bardzo chciałam powiesić blisko moich drzwi poidełko dla kolibrów żeby móc je obserwować.

Poidełko dla kolibrów to zbiornik z płynem i kilka dziurek z rureczkami (najczęściej w kształcie kwiatów) prowadzącymi do płynu.

Płyn to bardzo nasycony roztwór cukrów i wody, do którego można dodać czerwony barwnik. Kolibry mają długie języki, którymi wysysają nektar z kwiatów. Na takiej samej zasadzie jak kielichy kwiatów działa poidełko.

Razem z poidełkiem kupiłam małe opakowanie gotowego koncentratu nektarowego- wystarczy dolać wody.

Powiesiliśmy poidełko na jednym z uchwytów na doniczki. Możliwe, że znajdziemy dla niego lepsze miejsce.

Teraz dobrze by było, żeby mali skrzydlaci przyjaciele znaleźli pyszne jedzonko i często mnie odwiedzali 🙂
Mam nadzieję, że już niedługo pochwalę się cudnymi koliberkowymi zdjęciami 😀

W Polsce zawsze wywieszaliśmy słoninkę dla sikorek.
Pamiętajcie o ptaszkach w czasie zimy 😉
Buziaki!

Previous Post Next Post

22 komentarze

  • Aneta Starosta 24 października 2013 at 06:12

    Jak fajnie 🙂
    Ja zaczęłam już ziarenka wrzucać do karmnika.
    Pierwsze sikory już są!

  • Zajęczak 24 października 2013 at 06:16

    Zastrzeliłaś mnie pierwszym zdaniem dzisiejszego wpisu. Koliber jest dla mnie tak egzotycznym stworzeniem, jak dla Ciebie… nie wiem, pterodaktyl. W życiu nie widziałam go na żywo, nie mówiąc nawet o spotkaniu w pobliżu swojego domu. Oj, chciałabym kiedyś popatrzeć na kolibry, na przykład przez okno^^

  • Aswertyna 24 października 2013 at 06:23

    Ty masz Kolibry a my sikorki zimą 😀 wszystko się zgadza 😀

  • Donia 24 października 2013 at 06:52

    Nie wiem jak jest z kolibrami ale czytałam ostatnio fajny artykuł, że wywieszanie słoninki naszym polskim ptaszkom to jak podawanie im padliny 😉 dlatego w tym roku ograniczę się do ziarenek 🙂 Tak czy inaczej czekam na piękne zdjęcia 😀

  • M. 24 października 2013 at 07:01

    Śmieszny wynalazek 😉
    Czekam zatem na zdjęcia kolibrów :))

  • Alexandra Nowak 24 października 2013 at 07:39

    A kotek się ucieszy 🙂

  • niemilcząca 24 października 2013 at 07:55

    fajnie by było, już wyobrażam sobie piękne zdjęcia ptaszków 🙂

  • *Natalia* 24 października 2013 at 08:30

    To ja czekam na koliberkowe zdjęcia 🙂 super jest to poidełko!

  • Zielone Serduszko 24 października 2013 at 08:45

    Czekam na zdjęcia tych cudnych ptaszków 🙂

  • Buduar Margotki 24 października 2013 at 09:10

    Uff, ja choruję na fontannę dla kotów. W końcu kiedyś im kupię.
    Kolibry powiadasz? Trochę Ci zazdroszczę, zwłaszcza kiedy zerkam za okno. Wrzucaj foty, kochana, niech mamy tę odrobinę egzotyki 😀 Będzie Catka boso wśród kolibrów 😉

  • BlogBy Izis 24 października 2013 at 09:22

    W Norwegii praktycznie każdy dokarmia ptaki.

  • Fraise26 (My strawberry fields) 24 października 2013 at 10:46

    Ale zazdroszczę Ci kolibrów, są przepiękne 🙂
    Ja co roku dokarmiam ptaki, w zimę zjadają około 30 km nasionek 🙂

  • kosmetoholiczka 24 października 2013 at 11:44

    Oj, jakie słodkie:)

  • Marzena Nina Szewczuk 24 października 2013 at 19:08

    Oww.. kolibry przylatujace na patio.. bede plakac ja chce do Stanow.. adoptujesz mnie? Bede sie bawic grzecznie z Dziecina..

  • Katalina 25 października 2013 at 05:11

    Kolibry są cudowne! Ciężko znaleźc równie wyjątkowy gatunek ptaków – oby poidełko zadziałało 🙂

  • ALEXLS 10 listopada 2013 at 01:00

    Ale czad!!! Koniecznie zaplanuj fotograficzne łowy "na kolibra"! W NY nawet jak się wystawi karminki dla ptaków, to jeżeli nie są z metalu to zostają opróżnione, a czasem nawet pożarte przez wszystkożerne szare wiewiórki. Spryciule świetnie sobie radzą nawet z takimi zawieszonymi na sznurku na drzewie!

  • Leave a Reply