Bez kategorii

spacer po sklepie ROSS- czyli czego sobie nie kupiłam ;)

Tak jak w tytule posta 🙂 Byłam w ROSS, pooglądałam rzeczy, zrobiłam kilka zdjęć i wyszłam z pustymi rękami 🙂 Coraz częściej mi się to zdarza. Przestałam kupować rzeczy tylko dlatego, że są w atrakcyjnej cenie. Albo tylko dlatego, że mi się podobają, ale mam świadomość, że mam już coś podobnego albo identycznego w domu.

Już mi mija amerykański zakupowo-promocyjny szał. Nie przyznam się ile lat mi to zajęło.. Oh well..
Oczywiście zdarzają się momenty, w których nie mogę przejść obok czegoś obojętnie.. 
Jestem dumna z moich małych zwycięstw. 
Oto jedno z nich:
pięć pełnowymiarowych lakierów essie

w swojej kolekcji mam sexy divide i uwielbiam ten kolor

cena jest megarewelacyjna- ale mam już tyle lakierów, że doszłam do wniosku, że nie potrzebuję więcej..
zastanawiam się, czy uda mi się wykorzystać to co mam.. 😉
nie kupiłam tego zestawu (lalalalalalalalalala duma z siebie)

różowa sól z Himalajów
wykorzystywana w celach spożywczych i kosmetyczntch

ma piękny kolor i ciekawą fakturę
może kiedyś się na nią zdecyduję 

Kolejnych kilka rzeczy to takie ciekawostki.
Raczej nie kupiłabym sobie nic z poniższych zdjęć, nie moja bajka 😉

conversowe kozaki 🙂

cena jest dokładnie taka sama jak za klasyczne Conversy za kostkę

suszone plasterki pomarańczy kojarzą mi się raczej z ozdobami na choinkę a nie z przekąskami 😉

bekonowy popcorn.. ktoś chętny? 😉

syrop z agawy jako substytut cukru- kiedyś próbowałam, ale nie przekonał mnie do końca smak..
z drugiej strony podoba i się jego indeks glikemiczny, więc możliwe, że się kiedyś przekonam..

lukrecja- nie znoszę..

lukrecja borówkowa- nie znam 😉
Coś Was skusiło?
Buziaki!
Previous Post Next Post

36 komentarzy

  • Magda B. 11 sierpnia 2013 at 04:08

    Miałam takie wysokie trampki jak byłam zbuntowaną nastolatką 😀 Dalej gdzieś się walają u rodziców.

    Różową solą solę ostatnio wszystko – bardzo nam smakuje.

  • Aneta Starosta 11 sierpnia 2013 at 05:09

    Podobają mi się trzy lakiery z tego zestawu (pierwsze od prawej) 🙂

  • Patrycja Michniewicz-Jarosz 11 sierpnia 2013 at 06:43

    Lakiery i trampki wymiatają!

  • wildberry 11 sierpnia 2013 at 07:31

    a ja lubię lukrecję-natomiast trampki nie w moim stylu…za to krótkie namiętne nosze ,przywiozłam sobie z USA, są srebrno-brokatowe,a co! 🙂

  • Magdalena S-K. 11 sierpnia 2013 at 07:48

    Ja bym się nie oparła przed zakupem Essie, ale ja to "miętka" jestem 😉
    Trampki świetne… założyłabym je jakieś 13 lat temu ;D
    Lukrecje również nie znoszę, bleee

  • Esy, floresy, fantasmagorie 11 sierpnia 2013 at 07:58

    Lukrecja fuuuuuuu 🙂
    Trampki – pomyśl jak muszą śmierdzieć nogi w czymś takim :D:D wszyscy mówią że trampki nie waniają a wszyscy dobrze wiedzą żę tak tylko się wstydzą przyznac hehehehe
    Lakierów bym nie przepuściła …ale ja nie mam zbyt dużo także spoks..ale szacun możesz byc z siebie dumna 🙂
    Widziałam rą różowa sól…u nas cena jest masakryczna 🙂

    • CatKRM 14 sierpnia 2013 at 02:19

      lukrecja be!
      w trampkach nie śmigam i nie znam stopnia waniania 😉
      lakiery widziałam jeszcze dwa dni później i też nie kupiłam 😀
      sól może kiedyś kupię 😉

  • anna majewska 11 sierpnia 2013 at 08:30

    jesli kogos interesuje to TKMAXX widziala Essie pakowne po 3 ..cena chyba 52zllub 49zl
    nie pamietam. nie moje kolory niestety.
    Ja obecnie tez tak mam , ze nie kupuje nic na zapas lub dlatego ze akurat to jest;)
    naprawde ostro przesegregowalam i duzo zdenkowalam!
    obecnie mam tylko jeden plyn pod prysznic! Ale sprawia mi to ogromna przyjemnosc. Wole zamiast 10 rzezcy kupic 1i taka WOW;)

  • Aswertyna 11 sierpnia 2013 at 08:30

    Na essiaki bym się rzuciła, ale te kozaki to jakaś totalna porazka 😀 nie podobają mi się nawet jakby ktoś oddawał mi je za darmo 😀

  • annakondzia 11 sierpnia 2013 at 08:32

    Och Essie… Ostatnio przeszłam obok szafy Essie, kiedy były w promocji – po 20zł. Do tej pory serce mnie boli.
    Butów nigdy bym takich nie założyła, są paskudne! 🙂

  • trzypotrzy 11 sierpnia 2013 at 08:57

    ja musiałabym nieźle walczyć z obojętnym przejściem obok tych lakierów, dlatego podziwiam, że Tobie się to udało 😉
    chociaż ostatnio (pewnie widziałaś) byłam w Brazylii i ceny tam są kosmicznie wysokie, ponadto z uwagi na przybywających wtedy turystów i młodzież z całego świata zostały podniesione jeszcze bardziej. to chyba tam udało mi się zdobyć trochę silnej woli do zakupów, ALE zobaczymy jak długo się utrzyma 😉
    pozdrawiam!

    • CatKRM 14 sierpnia 2013 at 02:44

      widziałam 🙂
      trochę kiszkowato z cenami, ale z drugiej strony na dobre wyszło 🙂
      trzymaj się dzielnie z silną wolą 🙂 trzymam kciuki :*

  • strī-linga 11 sierpnia 2013 at 09:07

    jacie pół kilo takiej soli za 4 dolce damn it
    w polsce jeden mały młynek kosztuje 14 zł

  • Kasia K 11 sierpnia 2013 at 09:40

    u nas te lukrecjowe cukierki to dropy, które Holendrzy uwielbiają. Podobno są pomocne na ból gardła. Ja całego czarnego nie zjem, ale wersje angielski drop (z różową otoczką) i owszem. Bekonowy popcorn bym chętnie spróbowała. 😀

    Essie za taką cenę – marzenie tutaj! 🙂

  • Korneliowe zapiski... 11 sierpnia 2013 at 11:00

    sól genialna, u nas w TKMaxxie małe opakowanie 12,99, wczoraj oglądałam

  • Katalina 11 sierpnia 2013 at 12:07

    Te lakiery z Essie mogłaś capnąć 😉

  • Marta 11 sierpnia 2013 at 13:10

    kusząca cena essiaków :)))

  • M. 11 sierpnia 2013 at 18:01

    Lakiery to bym wzięła, nie mam tak silnej woli, jak Ty 😉

  • Aga Sz 11 sierpnia 2013 at 18:57

    dziewczyny, łączmy się w zwalczaniu pokus! 🙂
    Kochana, jestem dumna z Ciebie! 🙂

  • Dolly Cocossino 16 sierpnia 2013 at 17:28

    ja tez nie trampkowa 😉 sliczne lakiery

  • Leave a Reply