Bez kategorii

ślimakiem po twarzy

Od dawna chodził za mną żel ślimakowy Mizon. Troszkę ponad tydzień temu zdecydowałam się na zakup śluzowego cuda na eBayu. Droga z Korei zajęła mu tydzień 🙂
Jestem bardzo ciekawa co to za wynalazek.

lekki kremowy zel z 74% ekstraktu ze śluzu slimaka

w tubce 🙂
zdecydowanie wolę tubki od słoiczków

lekka formuła

szybko się wchłania

z kremem dostałam dwie próbki 🙂
lubię próbki 😀

Buziaki!

Previous Post Next Post

8 komentarzy

  • ciaach 13 sierpnia 2014 at 18:57

    jestem ciekawa jak się spisze 🙂

  • Weronika Tomaszewska 13 sierpnia 2014 at 19:01

    ja zużyłam dwa opakowania i powiem szczerze, że żadnej różnicy nie zauważyłam. nie zdziałał zupełnie nic. czytałam gdzieś, że najlepsze efekty dają kosmetyki zawierające ponad 80 proc. ślimaka – chyba u agath. 2 lata temu miałam taką fazę na koreańskie mazidła, że mogłabym cały ebay wykupić. zdrowy rozsądek na szczęście wziął górę i jedyne co kupuję to kremy bb- niestety w Polsce nie uświadczysz podkładu dla bladolicej :(.

  • Joa nowa 13 sierpnia 2014 at 20:06

    powiem szczerze, że nieco mnie przeraził tytuł posta 😛 ale to po prostu wyszło moje niedoświadczenie 😛

  • Maliniarka 13 sierpnia 2014 at 21:44

    no ciekawe 🙂

  • Anonymous 14 sierpnia 2014 at 01:37

    Ile kosztuje taki bajer? 😀

  • Paula S. 14 sierpnia 2014 at 06:17

    Oj nie użyłabym go ;d

  • strī-linga 14 sierpnia 2014 at 08:47

    ja bym użyła 😀

  • Pysia 14 sierpnia 2014 at 10:07

    oo rany 😀 fuujj 😀 nie mogę patrzeć na ślimaki a co dopiero taki krem 😀 kupiłabym tylko jeśli zdziałałby jakieś cuda 😀

  • Leave a Reply