Bez kategorii

róż ombre wet’n’wild- marzenia się spełniają :)

Udało mi się upolować wszystkie trzy róże Wet’n’Wild.
Miałam w planach kupić tylko te, które mi się najbardziej spodobają. Na miejscu okazało się, że podobaja mi się wszystkie, i że nie mam niczego podobnego w mojej kosmetycznej kolekcji.
Najbardziej byłam zaskoczona fioletem, którego wcale nie miałam zamiaru kupować.
Dzisiaj pokaże Wam szybkie zdjęcia ze sklepu i z kuchni 😉
Jak będę miała więcej czasu i dobre światło zrobię pełną prezentację.

zgarnęłam z półki ostatnie sztuki 😀

ciemną nocą w sztucznym świetle

Buziaki!

Previous Post Next Post

7 komentarzy

  • Agata Smaruje 27 stycznia 2016 at 08:05

    O, jakie ciekawe! Coś podobnego było w kolekcji MAC-a, wtedy ucapiłam jedno takie ombre i… w ogóle nie używałam, tylko się gapiłam ;D a potem nagle minęło lato i moja brzoskwinka już przestała pasować, zatem… poczeka na następne lato 😉 a ten fioletowy też był w MAC-u i kupiła go Hexxana. Wydał mi się megadziwaczny, ale ona była zadowolona!

  • KosmetykoFanki 27 stycznia 2016 at 08:09

    Extra się prezentują 🙂

  • Vera Valentina 27 stycznia 2016 at 10:46

    piękne!

  • simply_a_woman 27 stycznia 2016 at 11:27

    no to czekamy na prezentację tych cukierasów 🙂

  • Natasza Miszczuk 27 stycznia 2016 at 12:22

    No właśnie ten fiolet mnie ciekawi jak to będzie wyglądało na twarzy 😀

  • Make-up Kakuna 27 stycznia 2016 at 18:31

    ślicznie wyglądają!

  • Katalina 27 stycznia 2016 at 19:44

    Lubię cieniowane kosmetyki 🙂 Szkoda że do nas nie dotrą.

  • Leave a Reply