Bez kategorii

reklamy w amerykanskiej prasie kolorowej

W zeszlym tygodniu zawiozlam samochod do warsztatu na wymiane oleju. Trwa to okolo 30-45 minut i przez ten czas ide do pobliskiego orientalnego marketu spozywczego (mam zdjecia na post w przyszlosci) albo siadam w poczekalni i przegladam prase kolorowa.
Tym razem wycieczka do marketu zajela mi jedynie 15 minut wiec troche czasu spedzilam w poczekalni. Przegladajac gazety zaczelam zastanawiac sie ile tak naprawde miejsca zajmuja w nich reklamy. Nie sklamie jesli pokusze sie o stwierdzenie, ze okolo 60%-70%
Reklamy sa tak roznorodne i roznotematyczne, ze postanowilam uwiecznic kilka tych, ktore najbardziej wpadly mi w oko.

ta reklama dala mi najwiecej do myslenia, i przyznam sie ze nadal nad nia rozmyslam 😉

Smashbox

AA+BB=CC
LOL

tez bym sie tak usmiechala jakby mi tak rzesy urosly 😀

tusz klasyk

zdumiona pani od Revlona

wiekszosc pan reklamujacych pomadki sa zdziwione..

John Frieda

olej arganowy tej pani jest 3 razy drozszy od tego ktorego uzywam i oprocz ceny niczym sie nie roznia

Neutrogena

czy w Polsce nadal w reklamach nie nazywa sie konkurencji po imieniu?
tutaj nikt nie ma skrupulow zeby jawnie porownac swoj produkt do konkurencyjnego

OPI

perfumy Jo Malone

podklad Mybelline ktory pokazywalam Wam wczesniej w poscie drogeryjnym o kolorach podkladow

Dior

Dior

diorowy bucik z bliska

Stuart Weitzman

Kors

okulary od Prady

Vince Camuto

MAC reklamujacy tusz do rzes najbardziej sztucznymi rzesami jakie widzialam 😉

esencja lat ’80

pani wieksza od budynkow

Vera Bradley

wierzcie lub nie- to reklama dressingu do salatek 😀

cynamonowy chleb z rodzynkami

praliny Godiva <3

woda

tequila

nieuzalezniajace papierosy :3 z organicznego tytoniu
LOL

Camel- klasyki z Ameryki

pani z Pepsi

panowie z odswiezaczami pomieszczen

rozemocjonowane panie od Dolce & Gabbana

mam tak samo 😀

zrodlo reklam, czyli amerykanskie wydanie In Style z pazdziernika 2013

Offtop:
moj komputer postanowil znowu umrzec. Cos mu sie zepsulo w miejscu gdzie wlacza sie kabel od ladowarki. To juz nie pierwszy raz 🙁
Dopoki nie uda sie go naprawic bede do Was nadawala z komputera bez polskich znakow. Ehhhhhhhh..

Buziaki!

Previous Post Next Post

23 komentarze

  • jamapi 7 października 2013 at 05:10

    Pan od dressingu – właściwy człowiek we właściwym miejscu – LOL 😛

  • Marzena Nina Szewczuk 7 października 2013 at 05:23

    Niektore z reklam calkiem sympatyczne ale wiekszosc jest sztuczna i nawet do mnie nie przemawia 🙂 u Nas w PL nie nazywa sie konkurencji po imieniu. Mowia np plyn do naczyn wiodacej marki 😉

  • Magda B. 7 października 2013 at 06:14

    Tez bylabym rozemocjonowana jakbym miala na sobie taka sukienke od d&g 😀

    Pan od dressingu powinien byc panem od kielbasek, if you know what i mean 😉

  • Madzialena 7 października 2013 at 07:06

    Proszę tego Pana od dressingu i Panów od odświeżaczy na wynos 😀

  • BlogBy Izis 7 października 2013 at 07:20

    Ale fajne te reklamy. W Norwegii też mnie zaskakują pomysłami na reklamę.

  • Catherine Wolf 7 października 2013 at 07:40

    Rozumiem, że panowie są dołączeni do odświeżaczy? Tylko czy się odbiera ich przy kasie czy może dostarczają później do domu?

  • Alexandra Nowak 7 października 2013 at 09:36

    Ja z zupełnie innej beczki. Chciałabym cię prosić o wspracie dla schroniska w Oświęcimiu lub chociaz opublikownie linku do ich wydarzenia nawet gdzieś w dole strony. A nuż ktoś przekaże kilka złotych 🙁 Codziennie umiera tam kilka malych kociąt, skończyły im się już pieniądze na lekarstwa. Wiem że możesz pomóc!!
    https://www.facebook.com/events/165147417014420/

  • Aswertyna 7 października 2013 at 11:51

    reklama jest dźwignia handlu 😀 także nooo 🙂

  • Kaprysek 7 października 2013 at 15:22

    ja ostatnio kupiłam prestiżowy polski miesięcznik dla kobiet – ilość reklam mnie przerosła, Raz i nigdy więcej tym bardziej, że większość reklam jest tak beznadziejna, że szkoda mych pięknych oczu ;p

  • Korneliowe zapiski... 7 października 2013 at 17:30

    smart water????

  • Buduar Margotki 7 października 2013 at 18:53

    Nie kupuję popularnej prasy. Wolę czasopisma branżowe, te nawet prenumeruję. Kobiece gazety wywołują we mnie odruch pomiędzy rzygawką, a apopleksją 😉 Przepraszam za wyrażenie.

  • Leave a Reply