Bez kategorii

radość z drobiazgów- burza na wsi

Dzisiaj wieczorem była burza. Wczoraj też. Uwielbiam <3

Tu na wsi wszystko jest intensywniejsze i bardziej spektakularne. Grzmiało, błyskało, lało i wiało. Coś cudownego. Stałam na dworze z parasolem i wdychałam deszczowe powietrze. 
Fantastyczne uczucie.
wczorajszy spacer po burzy

dzisiaj 🙂

tak wyglądała droga <3
Buziaki!
Previous Post Next Post

8 komentarzy

  • byCarol 16 lipca 2014 at 21:54

    U mnie też niedawno była burza. A nawet grad :D. Od razu chłodniej się zrobiło :3.

  • Una 16 lipca 2014 at 22:41

    A u mnie burzy nie było. Była dzień wcześniej za to i chwała jej, bo głowa mi pękała, a po burzy – zaraz mi się poprawiło.

    Takie polne kwiaty przywożę ostatnio na rowerze. Gdy mijam "kosiarzy", którzy koszą takie cuda, pytam, czy mogę trochę zabrać i mam cudne, polne bukiety. 🙂

  • Kasik Kasikowy 17 lipca 2014 at 06:03

    Też uwielbiam burze 🙂 najlepsze są takie porządne, z piorunami, wielkimi grzmotami itd.:) no i po burzy jest taki boski zapach powierza…;)

  • Pysia 17 lipca 2014 at 06:09

    u mnie na szczęście burze są dość łaskawe 😀 ale las po deszczu pachnie cudnie 🙂

  • Barbara 17 lipca 2014 at 06:57

    Piękny las 🙂

  • Lena Kot 17 lipca 2014 at 07:28

    Też lubię powietrze deszczowe 🙂

  • Paula S. 17 lipca 2014 at 09:29

    burze na wsi są najlepsze ! Jak byłam mała to z braćmi wchodziliśmy do stodoły itam było takie okienko przez które bło widać jezioro i patrzyliśmy jak podczas piorunów łamie się na pół ! ♥

  • Kasia B 18 lipca 2014 at 07:13

    Wow.. jak tam pięknie <3 i parę pięknych chwaścików 🙂
    Pozdrawiam!

  • Leave a Reply