Bez kategorii

przemyślenia #1

Zastanawiam się, czy nie rozpocząć cyklu krótkich postów o moich przemyśleniach. Mam ich miliony i lubię się nimi dzielić. 😀

Od momentu w którym wzięłam do ręki żel pod prysznic ZIRH i rzuciłam okiem na etykietkę mam w głowie pewną myśl. Oprócz nazwy żelu, jego zapachu, składu i adresu firmy jest krótka notka biograficzno-historyczna o Aleksandrze Wielkim.
Pomysł jest genialny!
Jest dużo, bardzo dużo osób, które czytają w łazience. Jeśli nie ma pod ręką książki albo gazety najczęściej sięga się po opakowania i czyta etykietki kosmetyków. Przyznajcie, że nie raz i Wam zdarzyło się czytać skład płynu do płukania tkanin czy szamponu 😉

A jakby tak umieszczać na takich opakowaniach mądre rzeczy? W sensie takie, które kiedyś przydadzą nam się w życiu? Fakty historyczne, ważne daty, ciekawostki przyrodnicze albo fizyczne.. Oczywiście nie chodzi mi o jakieś podręcznikowe wywody, tylko luźne, krótkie teksty które z łatwością można przyswoić 🙂

Myślicie, że taki pomysł mógłby się przyjąć? Ja bardzo chętnie sięgałabym po takie opakowania 😉

obok notki historycznej jest mapa z zaznaczoną Grecją (bardzo cenna rzecz dla tych, którzy nie bardzo się orientują 😉

notka z bliska 😉

W ofercie ZIRH są jeszcze zapachy, którym przypisane są inne męskie postacie historyczne z krótkimi opisami na opakowaniach.

Buziaki!

Previous Post Next Post

18 komentarzy

  • Panna Anna 3 sierpnia 2013 at 06:21

    Pomysł genialny! 🙂

  • Aneta Starosta 3 sierpnia 2013 at 06:35

    Jestem na tak 🙂

  • Esy, floresy, fantasmagorie 3 sierpnia 2013 at 07:30

    Pytanie! Pewnie, że pewnie 🙂
    Łaziencka, to moje ulubione miejsce czytelnicze swoją drogą 😀

  • Aswertyna 3 sierpnia 2013 at 07:40

    booooże no jasne że czytałam nie raz etykiety w łązience 😀 ^^

  • Rudaaa12 3 sierpnia 2013 at 08:13

    czytam, przyznaje sie 😛

  • Joanna (kosmetyczny-przekladaniec) 3 sierpnia 2013 at 08:19

    Wszyscy czytamy czasem etykiety w toalecie! 🙂 Pomysł na etykiety tych żeli pod prysznic jest według mnie rewelacyjny, oby więcej takich 🙂

  • anna majewska 3 sierpnia 2013 at 09:52

    ja czesto czytam etykietki lub blogi;)

  • M. 3 sierpnia 2013 at 10:06

    Ja też zytam w łazience! 😉

  • annakondzia 3 sierpnia 2013 at 10:39

    U nas w domu, w łazience jest cała sterta gazet – do wyboru do kolory: gazety codzienne, z plotkami, Twoje Style i inne takie, motoryzacyjne się też znajdzie. Ale gdyby trafił się kosmetyk z taką ciekawą etykietą, zapewne nikt by nie pogardził. 🙂

  • SheLazY 3 sierpnia 2013 at 11:09

    dokładnie, świetny pomysł ;D ja też czytam w łazience, zazwyczaj składy kosmetyków ;D

  • Katalina 3 sierpnia 2013 at 11:24

    Rewelacyjny pomysł! 🙂

  • Magda B. 3 sierpnia 2013 at 21:45

    Snapple ma pod nakrętką te takie śmieszne fakty. Ostatnio dowiedziałam się czegoś o karate, ale już zapomniałam, co to było 😀

  • Kaprysek 3 sierpnia 2013 at 22:42

    Ja znam na pamięć etykiety kosmetyków, które stoją w łazience ;p

  • xbebe18 4 sierpnia 2013 at 01:19

    Ja juz na pamięć znam skład domestosu i płynu do płytek ;)))

  • strī-linga 4 sierpnia 2013 at 14:32

    Tak, no właśnie tak to jest.
    Ja na pamięć znam/znałam napis na pralce mojej mamy jak jeszcze z Nią mieszkałam. szaleństwo ;P

  • Słomka 4 sierpnia 2013 at 18:35

    Pomysł jest genialny. Zarówno ten o postach z przemyśleniami, jak i z etykietkami 🙂 Czytam bardzo często, zwłaszcza podczas mycia zębów. Ostatnio zaczęłam nosić sobie gazety do łazienki. Szaleństwo.

  • Magdalena S-K. 5 sierpnia 2013 at 12:31

    Ja jestem na tak 🙂

  • Leave a Reply