Bez kategorii

przemyślenia- mój mały sklepowy sukces

Ostatnio uświadomiłam sobie, że jak jestem w sklepach typu ROSS, Marshalls, TJ Maxx, Nordstrom Rack, to szukam ciekawych rzeczy i mam zawsze telefon w pogotowiu, żeby zrobić zdjęcia na bloga.
Odruch bezwarunkowy: przekraczam próg sklepu- wyjmuje telefon z opcją aparatu.
Dzisiaj po raz pierwszy od lat tego nie zrobiłam.. O losie! Nawet nie wiecie ile mnie to kosztowało 😉 Ręka sama szukała telefonu jak podeszłam do półki z kosmetykami. Postanowiłam, że dzisiaj nie będę wcale wyjmowała go z torebki i udało mi się, chociaż wcale nie było łatwo. Widziałam sporo ciekawych rzeczy i nawet zrobiłam małe kosmetyczne zakupy 😀
Pokażę Wam wszystko przy najbliższej okazji 🙂

Dzisiaj zdjęć nie będzie. Świętuję swój mały sukces 😉

Miłego weekendu.
Buziaki!

Previous Post Next Post

1 Comment

  • Not too serious blog 30 maja 2015 at 14:39

    Bardzo lubię Twoje sklepowe zdjęcia i żałuję, że nie wyciągnęłaś aparatu 😛

  • Leave a Reply