Bez kategorii

Prezent z Chin

Dzisiaj rano obudziło mnie swędzenie w okolicach szyi. Wstałam, podeszłam do lustra i moim oczom ukazała się różowa, pkrzywkowa wysypka nad obojczykami. Pierwsza myśl: co nowego pojawiło się w mojej pielęgnacji? … nic! to samo od tygodni- więc to nie wina kosmetyków.. Nowe ubrania, pościel? …też nie. Myślę sobie ‘co jest? przecież takie coś nie bierze się z niczego’.. nigdy wcześniej nie miałam uczulenia na NIC..
Przeanalizowałam wszystko jeszcze raz i znalazłam winowajcę..
Wczoraj przyszły moje nowe korale kupione na ebayu. Z Chin. Wylicytowałam za prawie bezcen sznur korali robionych na wzór South Sea pearls. Czekoladowo waliliowe odcienie brązów, na lato jak znalazł.
Miałam je wczoraj a szyi dwie godziny, dokładnie w tym miejscu gdzie mam teraz mega wysypkę.

Korale do tego wszytskiego okazały się podróbką tego co pan chińczyk opisał w aukcji.. Już skontaktowałam się ze sprzedawcą i opisałam mu dokładnie co się wydarzyło. Czekam na dalszy rozwój sytuacji.

Kilka zdjęć naszyjnika:

na niektórych jasnych perełkach widać odpryskującą farbę..

Nuszkis potwierdziła, że coś tu jest nie tak jak powinno być..
kota wyraźnie zaniepokojona..

Moja wysypka nie zniknęła.. Mało tego ewaluowała 🙁 jest czerwieńsza niż rano i zajmuje większy obszar.. Przyznaję, że nie lubię zdjęć łupieżu, krostek, wysypek i innych niezbyt przyjemnych niespodzianek. Jeśli nie macie ochoty oglądać prezentu gratisowego do “perłowego” naszyjnika z Chin- przeskrolujcie szybko myszką na koniec posta.. 😉

Tak wysypka wyglądała rano:

delikatnie różowa ale strasznie swędząca pokrzywka

w innym świetle

Tak wygląda teraz, wieczorem po powrocie ze spaceru i kościoła (dzisiaj Niedziela Palmowa, tutaj zamiast kupować albo robić palemki z suszonych albo bibułkowych kwiatów tak jak w Polsce- zrywa się palmowego liścia z drzewa w drodze do kościoła.. true story 😀

nie wiem czy to słońce, czy temperatura (około 26 stopni C).. wysypka jest zdecydowanie bardziej widoczna niż rano i pokrywa większy obszar..
smarowałam ją balsamem do bardzo wrażliwej skóry.. Aveeno z wyciągiem z owsa (nie znalazłam nic delikatniejszego) myślałam o jakimś oleju naturalnym zamiast balsamu.. może arganowym?

Kochane, jeśli macie jakieś propozycje kuracji naturalnej to dajcie proszę znać. Będę wdzięczna za każdą radę. Pierwszy raz zdarzyło mi się coś takiego. Nie mam wrażliwej skóry. Trudno znaleźć coś co mnie uczuli wywołując aż taką reakcję.. Mam nadzieję, że uda mi się przetrwać noc bez nieświadomego drapania :/

Nie przypuszczałam, że można dostać taki gratis do naszyjnika z Chin..

Buziaki!

Previous Post Next Post

29 komentarzy

  • Esy, floresy, fantasmagorie 25 marca 2013 at 04:59

    O kurczątko – przykra sprawa …swoją drogą strasznie toxic musiały być…ach to na pewno dzielny Nuszkins jak detektyw wykrył podejrzanego..
    co do palem – zwyczaj zerwania zwykłego listka bardziej do mnie przemawia niz produkcja tych badziewnych strojnych palem ktore nijak sie mają do pierwotnej idei..:)

    • CatKRM 25 marca 2013 at 08:19

      Nuszkiska dzielnie wąchała korale, a potem miała niewyraźną minę.
      Bardzo lubię zwyczaj naturalnych palmowych liści tutaj (są dostępne na każdym kroku 😉 ale nie ukrywam, że cały czas mam sentyment do kolorowych jarmarcznych polskich palem 😀

  • jamapi 25 marca 2013 at 05:51

    O kurcze … Ciekawe czym te perełki są pokryte skoro aż tak uczuliły ..

  • Paczaj ka 25 marca 2013 at 06:04

    Wooow. Na początku myślałam, że panikujesz i, że pan chińczyk nic nie winny. Po przeczytaniu całości stwierdzam, że nie panikujesz na pewno, bo z taką wysypką postępującą to żartów nie ma. Panu z allegro wyślij zdjęcia porównawcze z rana i wieczora i niech bierze odpowiedzialność za podróbkę.

    • CatKRM 25 marca 2013 at 08:23

      Nie panikuję 😉 daję radę- łyknęłam wapna w syropie mojej Dzieciny (tutaj niestety nie ma musującego wapna dla dorosłych). Cały czas czekam na odpowiedź od pana chińczyka..

  • Donia 25 marca 2013 at 08:12

    Rzeczywiście niepokojąco to wygląda. Spróbuj może delikatnie potraktować ten wysyp czymś z cynkiem – maścią cynkową lub Sudokremem, na moje niespodzianki uczuleniowe to działa.

  • Aneta Starosta 25 marca 2013 at 08:41

    Polecam maść /krem z witaminą A.

  • Patrycja Michniewicz-Jarosz 25 marca 2013 at 08:50

    Ja również miałam nieprzyjemności po naszyjnikach, teraz wolę robić swoje samodzielnie 😉 Mam nadzieję,że po Sudokremie szybko wrócisz do formy!

  • tamit24 25 marca 2013 at 09:29

    o matko! wygląda to naprawdę nieprzyjemnie 🙁

  • Lena 25 marca 2013 at 09:55

    Oh kurcze 🙁 aż strach coś chińskiego kupić ;/ mam nadzieję, że szybko zejdzie 🙂

  • simply_a_woman 25 marca 2013 at 12:05

    masakra! ja bym chyba nawet do dermatologa poszła…

  • strī-linga 25 marca 2013 at 12:10

    Ja na Twoim miejscu zrobiłabym tak: wypiłabym podwójne wapno i piłabym je bez przerwy niemalże (jako alergik wiem co mówię), użyć możesz do smarowania czegoś łagodzącego, z panthenolem jeśli się u Ciebie sprawdza, albo czegoś właśnie przeciw swędzeniu i jak nie przejdzie, a będzie gorzej to do lekarza. Jak mi jest bardzo źle to jadę na pogotowie na zastrzyk, ale to jest ostateczność jak już mi coś puchnie albo jest dramat.

    • CatKRM 26 marca 2013 at 03:54

      Dzięki kochana. Wypiłam cały syropek wapnowy mojej Dzieciny 😉 (mamy żelazne zapasy z Polski- przy najbliższej okazji jeszcze dokupię wersję musującą dla dorosłych bo w tym dziwnym kraju nie spotkałam..)
      Wysmarowałam się na noc Sudokremem i rano było już lepiej. Wszystko idzie ku dobremu.. Mam nadzieję, że jutro nie będzie śladu..
      Buziak!

  • Kaprysek 25 marca 2013 at 13:08

    kochana wapno!

  • Słomka 25 marca 2013 at 20:14

    Łorany, ja też nie spodziewałam się takiego prezentu. Jakieś radioaktywne te korale. Mam nadzieję, że zastosowałaś się do rad Dziewczyn i już schodzi. Brr.

  • Bambi 26 marca 2013 at 06:10

    :/ i co w końcu powiedział coś ten Chińczyk, czy nabrał wody w usta?

  • Anonymous 7 kwietnia 2014 at 13:38

    Nie wiem czy jeszcze prowadzisz tego bloga ale trafiłam tu przypadkiem , mam coś takiego samego jak ty nie mam pojecia od czego ale trwa to juz kilka dni i jest coraz gorzej . Jesli miałabyś czas i chęć napisać mi jak się tego pozbyłaś byłabym Ci bardzo wdzięczna . Proszę o odpowiedź na emeila bessi6@wp.pl

  • Leave a Reply