Bez kategorii

popołudnie nad oceanem- spacer w Seal Beach

Co weekend staramy się spędzać czas rodzinnie na świeżym powietrzu. Najczęściej wybieramy się do parku na plac zabaw z Dzieciną albo na spacer po plaży nad oceanem.
Tym razem wybraliśmy się na plażę. Najlepszą porą na specer jest popołudnie. Słońce nie świeci już tak mocno, ale nadal jest bardzo bardzo ciepło. Nie bierzemy koców, leżaków parasola ani wiaderka z łopatką i foremkami 🙂 Do plecaka pakujemy wodę, owoce, duży ręcznik i ubrania na zmianę dla Dzieciny, bo zawsze jakimś cudem pod koniec wyprawy jest przemoknięta do suchej nitki 😀
Tym razem bardzo bardzo wiało i nawet jakbyśmy chcieli posiedzieć na kocu- po 10 minutach bylibyśmy obklejeni piaskiem jak rodzinka piaskowych bałwanów 😉
Zapraszam Was na krótką i wietrzną wyprawę brzegiem oceanu:

ogromny wiatr to raj dla kite-surferów (śmiałków, którzy podłączeni do ogromnych latawców śmigają po grzbietach fal na deskach)

plażowa roślinka

dwie i pół godziny przed zachodem słońca

molo

za taką bladość nóg na plaży powinni wlepiać mandaty 😉

cały czas trzymałam kapelusz jedna ręką 😉

na horyzoncie statki na kotwicy

śladami męża
Dziecina szła w wodzie 😀

rodzinne zdjęcie 😀

🙂

domki nad oceanem

pomarańczowe drzewko

prawdziwa- najprawdziwsza plumeria (taka jak na Hawajach)
te pod moim budynkiem to też plumerie, ale inna odmiana..

uwielbiam ten zapach
love bardzo

lawenda

dalie

 Long Beach

sąsiedzki kocurek- pan okolicy- samiec alfa
mieszka w domu sąsiadującym z naszym budynkiem
adorator Nuszkisławy- wiosną przychodził pod nasze okna i śpiewał serenady
Nuszkis odrzuciła zaloty, a pan kocur z zemsty spazurkował nam moskitierę w oknie- teraz mamy dwie duże dziury przez które wlatują muchy do domu..
taka sytuacja 😀

Buziaki!

Previous Post Next Post

38 komentarzy

  • Magda B. 19 sierpnia 2013 at 04:05

    Tego to Ci zazdroszczę. Dawno, dawno temu spędziłam całe lato na Florydzie i poranne spacery brzegiem oceanu to było coś pięknego.

    Lejk lejkiem, ale ocean to jednak ocean. Ech…

  • Esy, floresy, fantasmagorie 19 sierpnia 2013 at 04:23

    heheeh – jaki waleczny Kocior:D
    Nuszkisława – szacun dla kobiety<3
    Plumeria – cudna, przepiękna:)
    love Wasze stopy – czy jestem zboczona?:D

    • CatKRM 21 sierpnia 2013 at 05:11

      waleczny pan okolicy, czasem słychać batalie i wojny podjazdowe
      Nuka daje radę- nie do tknięcia 😉
      plumerię uwielbiam
      nie jesteś 😀

  • Anuszkowe Uciechy 19 sierpnia 2013 at 05:50

    slicznie tak nad woda; domek nad oceanem..oj marzenia

  • Aneta Starosta 19 sierpnia 2013 at 06:28

    Przepiękne zdjęcia.
    Bije z nich prawdziwe ciepełko 😉

    Świetnie się prezentujesz w kapeluszu!

  • niemilcząca 19 sierpnia 2013 at 06:31

    Pięknie tam. Jeśli mogę zapytać, to czy macie zamiar tam mieszkać już for ever? tzn., czy powrót do Polski? Z tego co się orientuję, pisałaś Kasiu, że chyba mąż jest na kontrakcie w USA. Nie pytam oczywiście o pracę męża, ale ogólnie, czy macie zamiar tam zostać? czy to Twoje miejsce, Wasze, na ziemi? 🙂 Jeżeli jest to za bardzo osobiste pytanie, to odpuszczam 🙂

    • CatKRM 21 sierpnia 2013 at 05:17

      trudne pytanie 😉
      po wielu rozmowach i przemyśleniach stwierdziliśmy z mężem, że będziemy się starać tu zostać.. jeśli się uda będziemy szczęśliwi, jeśli nie- będziemy szukać swojego miejsca w innej części świata 🙂
      buziaki :*

  • BlogBy Izis 19 sierpnia 2013 at 06:56

    Piękne kwiaty i piękne miejsca. Aż mam ochotę je zobaczyć.

  • Aswertyna 19 sierpnia 2013 at 07:11

    Rodzinne zdjecie wygrywa 🙂

  • cudARTeńka 19 sierpnia 2013 at 07:36

    Pięknie nad tym OCEANEM:)

  • Catherine Wolf 19 sierpnia 2013 at 07:54

    Pamiętam jak do naszej księżniczki przyszedł w zaloty persiak. Na nieszczęście poszła wtedy odwiedzić teściów a on za nią. Wpadł do domu i tak się wystraszył, że dosłownie wisiał im na żaluzjach. Teściowie mieli wtedy jeszcze takie stare chyba aluminiowe i oczywiście wszystkie w salonie były połamane 😉

    Mieć drzewko pomarańczowe w ogródku to jest coś. Zazdroszczę pięknych widoków.

  • Dolly Cocossino 19 sierpnia 2013 at 08:20

    ach coz moge powiedziec.. ogromnie zazdroszcze Ci tego oceanu i ciaglego lata.. u nas juz jesien niestety zbliza sie wielkimi krokami.. Buziaki

  • Spinka 19 sierpnia 2013 at 09:12

    Przepiękne zdjęcia!

  • Magdalena S-K. 19 sierpnia 2013 at 10:00

    Rodzinne zdjęcie jest najlepsze 🙂
    Fajny relaksik popołudniową porą 🙂

  • M. 19 sierpnia 2013 at 10:06

    Boskie zdjęcia, podsycasz tylko moją ochotę na wizytę nad morzem 🙂
    I rodzinne zdjęcie wymiata 🙂

  • Kaprysek 19 sierpnia 2013 at 10:48

    Ahhhhhhhhhhh jak pięknie 😉

  • Aga Sz 19 sierpnia 2013 at 19:11

    'rodzinne zdjęcie' wygląda, jakby stópki były wypukłe.
    od samego oglądania robi się tak błogo 🙂

  • kosmetoholiczka 19 sierpnia 2013 at 21:54

    Rodzinne zdjęcie wygląda super!
    Zazdroszczę tak bliskiego dostępu na plażę i pięknej pogody:))

  • Katalina 20 sierpnia 2013 at 14:22

    Zazdrość to nic miłego. Jak się okazuje, u kotów też… Świetne zdjęcia!!

  • wildberry 21 sierpnia 2013 at 01:23

    od zawsze marzę o domku nad oceanem…wyjść z samego rana w szlafroku i pić poranną kawę i czując błogostan patrzeć na ocean!

  • wildberry 21 sierpnia 2013 at 01:23

    PS.Wasze stupki-cudne!

  • Leave a Reply