Bez kategorii

pierwsze wrażenie i prezentacja- Hello Autumn Essence- róż zmieniający kolor pod wpływem pH skóry

Moje pierwsze wrażenie i króciutka prezentacja różu z najnowszej limitki Essence- Hello Autumn.
Róż w opakowaniu jest bardzo jasny i z założenia ma zmienić kolor pod wpływem pH skóry.
Jak jest w rzeczywistości?
Cóż..
To jest trudny kosmetyk i można sobie zrobić nim krzywdę 😉 (szczególnie jeśli nie ma się wprawy w używaniu różu) Ja zrobiłam sobie krzywdę za pierwszym razem 😀 Wyglądałam jak wesoły klaun.
To, że róż jest jasny i nie widać go przy nakładaniu, jest bardzo podchwytliwym zjawiskiem. Cały czas myślałam, że nakładam go wciąż zbyt mało i dokładałam kolejne warstwy. Błąd!
Trzeba poczekać! Kolor nie ujawnia się w bezpośrednim kontakcie ze skórą, tylko po kilkudziesięciu sekundach.
Trzeba z nim trochę poćwiczyć i wyczuć odpowiednią ilość. Kwestia czasu.
Róż ma sporo bardzo delikatnych, złotych drobinek, które nie są natarczywe i nie skupiaja na sobie zbyt dużo uwagi.
Minie trochę czasu zanim stanie się moim ulubieńcem, ale jest na dobrej drodze 🙂

solidne opakowanie jak na róż od Essence przystało

róż wygląda jak rozświetlacz :3

przez kilkanaście do kilkudziesięciu sekund po nałożeniu na skórę nic się nie dzieje
(zdjęcie w cieniu)

w słońcu

jedna cienka warstwa roztarta na skórze- po zmianie koloru
(w cieniu)

ta sama warstwa na słońcu
(jest delikatny shimmer, ale nie razi)

palce po zmianie koloru 🙂
(tak wyglądały moje policzki za pierwszym razem ;_;)

Nie obiecuję, ale postaram się pokazać go na twarzy jak mi się uda 🙂
Buziaki!

Previous Post Next Post

21 komentarzy

  • AISAK. 6 października 2014 at 18:24

    Ciekawy produkt 😀 ale na pewno nie dla mnie, szczególnie, że ja nigdy nie potrafię z umiarem nałożyć różu 😀 a co dopiero jak go nie widać 😀

  • akusiewicz 6 października 2014 at 18:31

    A ja dzisiaj w naturze tylko na pomacanie testera się załapałam:( Ale trudno, tłumacze sobie że różowe róże już mam i więcej nie potrzebuje:) Ale nudziakowe mazidełko do ust jest bardzo przyjemne:)

  • Ewelina Wnuk 6 października 2014 at 18:31

    Ładny kolor 🙂

  • By Izis 6 października 2014 at 18:37

    Ciekawy! Pierwszy raz widzę taki róż zmieniający kolor.

  • Ania H 6 października 2014 at 18:42

    Pierwszy raz widzę taki róż i jestem nim bardzo podekscytowana 🙂

  • GumaDoZuciax3 6 października 2014 at 18:43

    teraz już jestem pewna, że go chcę! 😀

  • byCarol 6 października 2014 at 18:50

    Ale cudeńko 🙂 Podoba mi się.

  • Joanna K 6 października 2014 at 19:39

    Piękny 🙂

  • ernestyna 6 października 2014 at 19:47

    Mam zamiar kupić ten liściasty bronzer ;> taki oszukańczy róż to nie dla mnie 😛

  • włosovelove. 6 października 2014 at 19:48

    Pokaż na buźce! 😉

  • Szczypta egoizmu 6 października 2014 at 20:19

    Ciekawy produkt, ale ja roży raczej nie używam 🙂

  • Karotka 6 października 2014 at 20:39

    Ale czadowy 🙂

  • ciaach 6 października 2014 at 23:43

    łał 😀 ja myślałam, że to taki 'pic na wodę' z tą zmianą koloru a tu proszę 😀

  • Perfekcyjny Poradnik Pani Domu 7 października 2014 at 05:35

    O wow! To zdecydowanie nic dla mnie!:) Nie umiałabym sobie poradzić z tym nagle pojawiającym się kolorem:)

  • Barbara 7 października 2014 at 05:36

    Ciekawa opcja i chyba rzeczywiście działa 🙂

  • Kasik Kasikowy 7 października 2014 at 06:14

    podoba mi się 😀

  • Ivi 7 października 2014 at 06:58

    no no..fajny jest 🙂

  • kosmetyko holiczka 7 października 2014 at 11:13

    Dziwadełko o_o

  • KasiaS1980 7 października 2014 at 13:22

    Dziwny produkt. W sumie nie rozumiem zamysłu jego powstania. Zdecydowanie wolę klasyczne róże…

  • Izis Izabela 7 października 2014 at 16:23

    Świetny 🙂

  • Leave a Reply