Bez kategorii

odliczanie do złuszczania- koreańska maska stopowa

Dwa dni temu włożyłam stopy w foliowe skarpety wypełnione płynem powodującym całkowite złuszczenie naskórka. Za 4-5 dni powinna zacząć odchodzić wierzchnia warstwa skóry 🙂

Przed przystąpieniem do ‘zabiegu’ zmyłam lakier z paznokci u stóp, delikatnie usunęłam tarką skórę z pięt a potem wymoczyłam nogi w ciepłej wodzie z dodatkiem lawendowej bomby musującej 🙂
Rozcięłam skarpety maseczkowe i włożyłam w nie stopy. Płyn peelingujący pachniał jak ziołowy roztwór z duża ilością alkoholu. Przez półtorej godziny miałam uczucie chłodu na stopach. Nic nie piekło, nie szczypało ani nie bolało. Po wyjęciu stóp z foliowych skarpet dokładnie umyłam je ciepłą wodą (a potem wskoczyłam pod prysznic).

Z moimi stopami nie dzieje się jeszcze nic. Będę Was informowała jak pojawią się jakieś zmiany. Planuję dokumentować zdjęciowo proces złuszczania i za jakiś czas pojawi się post obrazujący cały proces.
Tymczasem zaprezentuję najsłodsze nóżki jakie tylko można sobie wyobrazić.
Nóżki Nuszkisa :3

Buziaki!

Previous Post Next Post

40 komentarzy

  • M. 22 września 2013 at 00:09

    Nóżki Nuszkisa ♥

  • zoila 22 września 2013 at 06:32

    Ciekawa jestem, jak tobie spiszą się te skarpetki. Jakiś szał jest na nie ostatnio.

    • CatKRM 22 września 2013 at 06:35

      ja też jestem ciekawa 🙂
      tak to prawda, widziałam je u kilku dziewczyn- zastanawiam się jak bardzo będą się różniły nasze doświadczenia

  • Fraise26 (My strawberry fields) 22 września 2013 at 06:58

    Nóżki Nuszkisa są do zagłaskania 🙂
    Mam ogromną ochotę wypróbować tych magicznych skarpetek. Czekam na dalsze relacje 🙂

  • Obsession 22 września 2013 at 07:41

    u mnie 4 dnia skóra widocznie zaczęła się złuszczać
    ale na tyle mocno, że chodzę w skarpetach po domu bo inaczej wszędzie te suche skórki bym pozostawiała 😀 jachhhh

  • Sekrety Naszego Piękna 22 września 2013 at 07:45

    czekam na efekty 🙂 może i ja się skuszę 🙂

  • Magdalena S-K. 22 września 2013 at 08:21

    Czekam więc na efekty. Jestem ich ogromnie ciekawa bo takie skarpetusie planuję kupić mężowi 🙂

  • Catherine Wolf 22 września 2013 at 08:29

    Ja już zamówiłam dla siebie tylko innej firmy 😉
    Jestem ciekawa rezultatów.

    A kocie stopiszcza to coś cudownego. Niestety moje koty nie są zadowolone z faktu, że chciałabym je tam głaskać. ;/

    • CatKRM 22 września 2013 at 18:04

      kilka dziewczyn ma z tonymoly i z Holika Holika 🙂
      będę śledziła jak ich skarpetki się spiszą
      dam znać co u mnie 🙂

      kocie stopiszcza <3 love
      Nuszkisława się daje głaskać wszędzie z wyjątkiem brzuszka :3

  • annakondzia 22 września 2013 at 09:00

    Myślę, że skuszę się na takie skarpetunie ale raczej na wiosnę, lato, ale…
    …trochę boję się tych chińskich wynalazków, heh 🙂

  • Katalina 22 września 2013 at 09:45

    No fakt, nóżki Nuszkisa najsłodsze są 😀

  • kirei 22 września 2013 at 10:04

    Skusiłabym się na takie skarpetki, póki co jednak trochę mnie przeraża wizja zrzucania skóry jak u jaszczurki 😛

  • Marzena Nina Szewczuk 22 września 2013 at 10:23

    Napalilam sie na te skarpety kwasowe jak szczerbaty na suchary. Chce zakupic na ebay od razu dla mnie mamy i babci 🙂 ciekawam Twoich wrazen 🙂

    • CatKRM 22 września 2013 at 18:06

      jest kilka marek koreańskich do wyboru 🙂 warto poczekać na wyniki bo sporo dziewczyn się w to teraz bawi 😉
      mam nadzieję, że moje okażą się skuteczne

  • Aga Sz 22 września 2013 at 11:09

    a ja czekam na przesyłkę. sama jestem ciekawa ich rzekomego cudownego działania. 26zł to nieduże finansowe ryzyko. jeśli się okażą fajne, od razu zamawiam mojej mamie 🙂
    ciekawa jestem jak u Ciebie będzie 🙂

  • niemilcząca 22 września 2013 at 11:50

    ajajaj czekam!!

  • Aneta Starosta 22 września 2013 at 12:22

    Czekam na dokumentację zdjęciową 🙂

  • dolin. ek 22 września 2013 at 14:14

    Koniecznie daj znać czy maska zadziałała 😉

  • Magda B. 22 września 2013 at 14:23

    Ja się zakwaszę zaraz po przylocie. Muszę tylko kupić odpowiednio puchate skarpety do spania :DD

  • katarzyna.marika 22 września 2013 at 15:53

    Czekam na relację z postępów 🙂

    Kocie stópki są urocze 😉 Najbardziej podoba mi się, jak mój kocur czyści sobie pazurki. To wygląda tak, jakby z rozkoszną minką pożerał sobie łapę 😛

  • Hexxana 22 września 2013 at 19:12

    Nie, to nie dla mnie jednak. Dobrze, że nie mam potrzeby ku takim wynalazkom 😉
    Ciekawa jestem Twoich wrażeń.

    • CatKRM 22 września 2013 at 21:51

      szczęśćiara 🙂 ja nietety mam pięty jak stara indianka (bez urazy stara indianko 😉
      mam nadzieję że chciaż trochę to cudo poprawi stan moich odnóży

    • Hexxana 23 września 2013 at 09:15

      Wierz mi, że to od jakiegoś czasu dopiero tak jest. Wcześniej była maskara i regularne zabiegi to podstawa. Dużo dała mi zmiana nawyków. Pisałam nawet o tym u siebie 🙂

      Teraz w zasadzie nie robię za wiele, ale bałabym się trochę takich eksperymentów bo w pamięci mam spotkanie z Hasceralem (maść) która nieźle zmacerowała stopy. Przez moją głupotę oczywiście…

  • ITSJUL.blogspot.com 23 września 2013 at 21:24

    też się zastanawiałam nad ich zakupem, więc czekam jakie będą efekty 🙂

  • Leave a Reply