Bez kategorii

O słodziakach i silnej woli

Czasami mam takie dni, że budzę się z głową pełną myśli o słodyczach, ciasteczkach, ciastach i innych słodkich pysznościach. Mam wtedy dwa wyjścia. Iść do sklepu i kupić jakieś amerykańskie paskudztwo.. Albo wyjąć z kieszeni nieprzebrane pokłady silnej woli (zawsze noszę silną wolę przy sobie w kieszeni, żeby móć z niej skorzystać w każdej chwili) i znaleźć inny sposób na zaspokojenie słodkiej ochoty.. Zawsze wybieram to drugie. Po pierwsze dlatego, że amerykańskie ciasta i ciastka są dla mnie w większości niezjadliwe (z wyjątkiem waniliowego cheesecake- amerykańskiej wersji kremowego sernika na zimno na kruchym spodzie) Po drugie za daleko już zaszłam  z moim noworocznym postanowieniem 😉 Od stycznia nie jem słodyczy i kolacji.. Zaowocowało to dosyć widocznymi zmianami 😀

Wracając do tematu..
Kiedy moja głowa pełna jest tego:

źródło/source

albo tego:

źródło/source

czasami tego:

źródło/source

i tego:

źródło/source

Biorę to:

i robię sobie słodki ciasteczkowy makijaż 😀
Serio 🙂

Bardzo delikatny, dzienny i słodkościowy look. A potem ubieram spodnie o prawie dwa rozmiary mniejsze niż w zeszłaym roku i z uśmiechem zaczynam dzień 😀

Kosmetyki użyte do ciasteczkowgo mejkapu:

baza pod cienie Too Faced Shadow Insurance

tusz do rzęs essence multi action (dwie warstwy)
pojedyńczy metaliczny cień do powiek essence

numer 35 party all night
paletka wet’n’wild numer 381B Sweet As Candy

bardzo bardzo bardzo ją lubię 

Macie podobne sposoby na słodkie pokusy?
Buziaki!

Previous Post Next Post

36 komentarzy

  • Esy, floresy, fantasmagorie 5 kwietnia 2013 at 04:02

    Jesteś słodka jak cukierek, jesteś ciepła jak sweterek, jesteś mila jak misiaczek, jesteś mała jak robaczek. Wszystko razem złóż do kupy – kawał z Ciebie niezłej ..:))
    Moja silna wola często pusza się i łajdaczy z przypadkowo spotkanymi wafelkami niestety:( szczególnie jest wrażliwa niestety na atencje ze strony chałwy:)
    W każdym razie brawo Catek 🙂

  • Aneta Starosta 5 kwietnia 2013 at 05:20

    Bardzo dobry sposób!
    I jaki ładny 🙂
    Ja słodkości nie jem od 18 lutego.
    I rzadko kiedy o nich myślę 😉

  • jamapi 5 kwietnia 2013 at 05:32

    Fajny sposób 🙂 Może i u mnie by zadziałał, ale póki co od rana w pracy już dwa pączki zjadałam 😛

    • CatKRM 5 kwietnia 2013 at 06:36

      Bardzo fajny 🙂
      Oh, pamiętam jak mi na początku było trudno powiedzieć 'nie' cukrowi pod każdą postacią.. Najtrudniej jest zacząć.. 😉

  • annakondzia 5 kwietnia 2013 at 08:39

    każdego 1szego miesiąca mówię sobie – koniec ze słodkim! A kilka godzin później mam już coś na sumieniu ;//

  • M. 5 kwietnia 2013 at 09:01

    ciekawe postanowienie 🙂 ja zastanawiam się nad dietą co drugi dzień – jednego dnia jemy do 2000 kalorii, następnego tylko 500, podobno daje efekty, ale nei wiem, czy bym wytrzymała 😉

    makijaz bardzo ładny, podoba mi się zwłaszcza ten róż z paletki 🙂

    • CatKRM 6 kwietnia 2013 at 05:09

      tyle razy ile stosowałam diety- tyle razy porażkowałam.. niestety.. skuteczna u mnie jest tylko zmiana nawyków żywienia na mądrzejsze 😉 bez słodyczy i węglowodanów.. działa 😀

      dziękuję 🙂 ostatnio przekonałam się do różu na powiekach

  • Patrycja Michniewicz-Jarosz 5 kwietnia 2013 at 11:15

    Sprytny zamiennik 🙂

  • simply_a_woman 5 kwietnia 2013 at 11:30

    ech, obawiam się, że za mnie by nie zadziałało… ja zwykle co kilka dni pozwalam sobie na coś słodkiego. a w dni kiedy dopada mnie ochota, a wiem, że nie powinnam, wypijam dietetyczną colę :]

  • cupofjasminetea 5 kwietnia 2013 at 11:50

    Swietny pomysl, jednak ja silnej woli raczej nie mam 🙁

  • aa1kamila 5 kwietnia 2013 at 12:37

    Ja ze słodyczami nie mam takiego problemu. 😉 Nawet herbaty nie słodzę. Zaznaczam, że nie jestem na diecie. 😉

  • strī-linga 5 kwietnia 2013 at 14:02

    Ja mam takie dni, że muszę zjeść słoik nutelli i nie ma opcji. Pewnie dlatego wyglądam, jak wyglądam. Jednak nie uważam tego za główną przyczynę mojej otyłości. Wydaje mi się, że taka zamiana "ze słodyczy w kosmetyki" jest świetnym pomysłem i ja też ją stosuję. Nie chcę myśleć jakim byłabym waleniem gdybym nie stosowała :>

    Trudno jest mi przestać jeść to, co lubię. Ostatnio musiałam zmienić dietę ze względu na stan zdrowia i wyszło mi na zdrowie. Największa motywacja? Chyba ogromna walizka pełna ubrań w rozmiarach 38/40… Czekają 🙂

  • Sugar 5 kwietnia 2013 at 14:35

    Dobry sposób 😀 Chyba każdy ma co jakiś czas ochotę na słodycze 🙂

  • Kaprysek 5 kwietnia 2013 at 15:26

    Ja też tak mam, że budzę się z ochotą na słodkie i cały dzień ten smaczek za mną chodzi. Niestety mam słabą silną wolę i dlatego ciastka, ciasteczka wygrywają a ja i moja oponka przegrywamy ;( No ale cóż kiedyś i tak umrę więc wiem, ze umrę szczęśliwa i zaspokojona ;p

  • Paulina 5 kwietnia 2013 at 19:03

    ten róż na powiekach ślicznie wygląda

  • Monika Ch 5 kwietnia 2013 at 19:56

    Pięknie Twoje oczka wyglądają umalowane 🙂

  • wildberry 5 kwietnia 2013 at 21:23

    też się ostatnimi czasy zawzięłam, był taki czas,że ja łasuch pionad rok niczego słodkiego (pod jakąkolwiek postacią!) nie tykałam, a ostatnio zgrzeszyłam…znowu…a ślub brata za miesiąc a u mnie d….kwadratowa!

  • Kosmetyki Panny Joanny ;) 6 kwietnia 2013 at 20:05

    dziękuje za odwiedziny 😉
    bardzo fajny dzienny makijaż 😉

  • KasiaS1980 26 listopada 2013 at 08:51

    Wiesz, moja chcica na słodkie jest chyba większa niż Twoja, bo makijaż by jej na bank nie pokonał 😉

  • Leave a Reply