Bez kategorii

o kupowaniu choinki w Kalifornii

Dzisiaj wreszcie kupiliśmy choinkę 🙂
Jak co roku pojechaliśmy do sklepu dla majsterkowiczów The Home Depot (odpowiednik polskiej Castoramy). Zawsze tam jeździmy, bo choinki stamtąd są wysokiej jakości i stoją bardzo długo.
Czy kupowanie choinki w Kalifornii różni się czymś od kupowania choinki w Polsce? Z pewnością pogodą 🙂 Dzisiaj było wyjątkowo chłodno. Tak na długi rękaw.

pomiędzy palmami na parkingu przed sklepem pojawiają się choinki 🙂

co roku wybieramy ten sam rodzaj drzewka: Noble Fir czyli jodłę szlachetną

większość choinek była ciasno związana sznurkiem i nie można było obejrzeć ich w całej okazałości

do wyboru były również jodły olbrzymie (Grand Fir)

też ciasno związane sznurkiem

przy wybieraniu choinek od kilku lat brakuje nam chociaż kilku płatków śniegu i kilkunastu stopni mniej
moglibyśmy oddać kilka palm w zamian 😉

najprzyejmniejszą rzeczą jest wszechotaczający zapach igiełek ♥

zagroda najmniejszych choineczek

Douglas Fir (daglezja zielona- rodzina sosen) ma bardzo wiotkie i cienkie gałązki

jeszcze nie zaryzykowaliśmy i nie pojawiła się w naszym domu (nie planujemy 😉

a to sąsiadka choinki którą wybraliśmy- stały sobie dwie w jednej zagrodzie 🙂

Dziecina (elfik pomocnik) wąchająca igiełkowe gałązki

i szefowa ekspedycji 😉

oprócz choinek można było kupić gotowe wieńce 

bukieciki z owocującego ostrokrzewu

storoiki ze świeczką na stół

bezpiecznie zapakowanie w kartoniki

a to nasza cudna choinka na dyliżansie 😉 gotowa do przymocowania i transportu

chłopaki (mąż, brat i pan od choinek) sprawnie poradzili sobie z przywiązaniem zielonego pasażera

a to już w domu przed zamocowaniem w stojaku 🙂

Ubraną panienkę pokażę Wam w kolejnym ajfon miksie 🙂
Buziaki!

Previous Post Next Post

7 komentarzy

  • Aneta Starosta 22 grudnia 2013 at 09:34

    U nas choinka od wczoraj zdobi salon 🙂

  • Katalina 22 grudnia 2013 at 11:19

    U mnie w tym roku chyba nie będzie drzewka, a jedynie ozdoby z gałązek świerkowych. Marzy mi się też jakiś stroik z ostrokrzewu, który uwielbiam! 🙂 A wybór drzewka to zawsze wielka przygoda 😀

  • Buduar Margotki 22 grudnia 2013 at 11:42

    My raczej zrezygnujemy z choinki, ze względu na koty. Boimy się, że ubrana "panna" stanie się polem bitwy o zrzucanie bombek.

    • Ven 22 grudnia 2013 at 12:53

      A tam, mój kot tylko trochę pomachał najniżej wiszącymi bombkami, a potem zupełnie olał nowego towarzysza.Czasem tylko lubi sobie pod nią posiedzieć 😀

    • Barbara 22 grudnia 2013 at 15:55

      Kocia zabawa choinką zależy od samego kota 😉 . Mam 4 – jednego trzeba trzymać z dala od choinkowych ozdób, bo raczej nic by z nich nie zostało, a pozostałe 3 olewają drzewko jak mało co 🙂

  • Barbara 22 grudnia 2013 at 15:54

    Po przeczytaniu tytułu i oglądnięciu pierwszego zdjęcia myślałam, że palmę dorwaliście 😀

  • niemilcząca 23 grudnia 2013 at 10:42

    Kasia, ja się mogę wymienić! biorę kilka palm, oddaję chłód 🙂 chociaż wiesz co, chyba jednak będzie problem, bo u mnie jest teraz 9,2 na plusie, padał deszcz i jest pochmurno. Śniegu nie widać 🙂 Elfik cudny, a szefowa z wyboru choinki zadowolona, świetnie!

  • Leave a Reply