Bez kategorii

o ładowarkach, przetarciach i dniu bez telefonu (albo dwóch)

Kolejna ładowarka dokonała żywota. W mojej historii użytkowania ładowarek do różnych sprzętów to już piąta. Albo szósta.
Moje dwa poprzednie laptopy na przestrzeni lat były wymieniane przez uszkodzenia ładowarek albo uszkodzenia miejsca gdzie się wkłada końcówkę ładowarki. Mam straszny niefart jeśli chodzi o tę kwestię.
Dzisiaj umarła moja ładowarka do ajfona.
Postanowiła się przetrzeć przy wyjściu USB.

o tutaj

A niech to gęś kopnie i świnia powącha!
Już zamówiłam nowy kabel do ładowarki, ale cały czas czekam na dostawę. (no dobra, zamówiłam dwa- chociaż znając moje szczęście powinnam zamówić z pięć)
Teraz czeka mnie dzień bez telefonu. Albo dwa..
No cóż..
Buziaki!

Previous Post Next Post

11 komentarzy

  • Ayashi 17 września 2014 at 18:46

    moja ładowarka od ajfona padła miesiąc temu (po 8 miesiącach życia) i zamówiłam od razu właśnie 5 sztuk takich z płaskim kablem z Chin. po tygodniu jedna padła, ale pozostałe 4 jeszcze żyją.

  • byCarol 17 września 2014 at 20:24

    U mnie zepsuły się tylko dwie ładowarki. Na szczęście od starych telefonów 😀

  • Greenfrog 17 września 2014 at 20:30

    O wow, nieźle! Mi jeszcze nigdy żadna ładowarka nie padła 😮

  • Anita B. 17 września 2014 at 20:38

    Przymusowy odwyk boli. Ja na szczęście rzadko mam problemy z ładowarkami 🙂

  • Barbara 18 września 2014 at 06:07

    My tak HDMI załatwiamy, masowo… 😛

  • lemesos11 18 września 2014 at 06:31

    Moja iphonowa ladowarka po 2 latach jeszcze ciagnie, ale tez jest przetarta. Na szczescie w zapasie mam jeszcze jedna oryginalna. Nie polecam tych z Chin, niektore w ogole nie sa akcepowane przez iPhony.

    Gdzies widzialam taki trik, ze zaklada sie sprezynke przy koncowkach ladowarki I ona ochrania przed uszkodzeniami.

  • Kasik Kasikowy 18 września 2014 at 08:15

    to jest złośliwość rzeczy martwych!!

  • niemilcząca 18 września 2014 at 10:03

    :/

  • hanka-blog-handmade 18 września 2014 at 12:22

    Moje ładowarki mimo usilnych prób pilnowania zazwyczaj uśmierca królik 🙂

  • ciaach 18 września 2014 at 15:15

    wspolczuje…

  • Dolly Cocossino 19 września 2014 at 02:39

    Mam ten sam problem – przecieraja mi sie w tym samym miejscu !

  • Leave a Reply