Bez kategorii

Nuszkisława- czyli miało być o kawie a wyszło jak zawsze.. plus trochę muzyki

Chciałam dzisiaj napisać kilka słów jak bardzo tęsknię za różnorodnością i jakością kawy rozpuszczalnej w Polsce. Tutaj jest cienko. Słabizna na całej linii. Nikogo nie oszukam jeśli napiszę, że w USA trudno o dobrą kawę rozpuszczalną.. Ta dostępna w marketach i sklepach jest przeciętna. Oczywiście można kupić małe opakowania pojedyńczo pakowanych malutkich jednorazowych saszetek kawy rozpuszczalnej w Strabucks, ale przy mojej ilości dziennych kaw bankructwo murowane..
Mam swoją ulubioną markę i rodzaj kawy dostępnej w USA. W myśl zasady ‘jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma’. Poznałam go dzięki próbkom. Nescafe Taster’s Choice- House Blend.
Tak jak w przypadku kiedyś na moim blogu pokazywanych próbek kremu BB Garnier– Nescafe stanęło na wysokości zadania i w ramach promocji wysyła całą gamę dostępnych smaków (jak dotąd w sklepach widziałam jedynie trzy z sześciu rodzajów kaw).

w zestawie otrzymujemy 6 rodzajów kawy
bezkofeinową, orzechową, kolumbijską, dark roast, waniliową oraz klasyczną

już chciałam odwrócić kartę informacyjną, żeby pokazać Wam, że razem z próbkami dostajemy kupon, kiedy w kadrze pojawiła się kocia łapka :3

chwilę potem pojawiła się cała kota

prosiła o głaskanie i drapanie za uszkami  ^^

i za nic w świecie nie chciała zejść ze stołu..

wracała jak bumerang

kiedy przeniosłam się z kawą na kanapę….

Nuszkisława podążyła za mną i rozłożyła się na saszetkach 😀
to był koniec sesji 😉

Tak jak mówiła xbebe18 w jednym z filmików zakupowych- dobrą kawę rospuszczalną można kupić w rosyjskich/polskich/niemieckich/austriackich sklepach 🙂

Na zakończenie kociego posta mam piosenkę prosto od mojego muzycznego dilera 🙂
Gitara akustyczna, klaskanie, tupanie, głosy i akustyka ogromnych przestrzeni w muzeum ♥.
Love bardzo :3

Odnawianie stołu in progress 🙂 Kilka tygodni temu chwyciłam gruboziarnisty papier ścierny i przejechałam całą powierzchnię blatu. Od tamtego czasu nie mam serca zabrać się za wyrównanie powierzchni drobnoziarnistym papierem i pomalowanie stołu bejcą/lakierem/farbą.. Czekam na natchnienie.
Tak, tłumaczę się przed Wami bo razi mnie jak bardzo widoczne są blatowe obdarciuchy na zadjęciach 😀
Mam motywację, żeby pokazać Wam kiedyś skończony stół 😀

Buziaki!

Previous Post Next Post

52 komentarze

  • Magda B. 16 sierpnia 2013 at 04:14

    Moja mama pije tylko klasyczną Nescafe (ostatnia saszetka z pierwszego zdjęcia). Zawsze przywożę/wysyłam jej ilości hurtowe. Plus do tego lubi ziarenka z DD albo Starbunia do samodzielnego mielenia. Polskiej kawy nie pija 😀

    • CatKRM 16 sierpnia 2013 at 04:17

      a ja nie mogę zdzierżyć amerykańskiej kawy rozpuszczalanej (poza tą, którą Twoja mama lubi).. a już tragedią jest kawa z ekspresu we wszystkich miejscach poza Starbusiem 😉
      no masakra..
      w Polsce opijam się kawy za cały rok 🙂 zawsze :3

    • Magda B. 16 sierpnia 2013 at 04:20

      Ja wolę kawę z DD od tej ze Starbunia, bardziej mi smakowo pasuje. Może to pączki tak działają, bo ja zawsze mam duet – kawa plus pączek, ewentualnie ciacho w S. I jednak wolę zestaw z pączkiem 😀

    • CatKRM 16 sierpnia 2013 at 04:32

      nie piłam kawy w DD bo w mojej okolicy zwyczajnie nie ma Dunkin Donuts :C smuteczek.. jest przesłodkie paskudne ocukrzone Krispy Kreme..
      staram się ograniczać pączki i ciasta bo u mnie wszystko z uporem maniaka prosto w dupę idzie.. także tego 😉

  • Esy, floresy, fantasmagorie 16 sierpnia 2013 at 04:15

    Kota :* ma parcie na szkło, że tak powiem LoooL 😀
    Kiedyś dostałam ze Stanów fantastyczną cynamownową kawkę – niestety nie pamiętam nazwy:(
    FAnatastyczna nuta…ta akustyka robi porażające wrażenie 🙂

    • CatKRM 16 sierpnia 2013 at 04:19

      szkoda, że nie pamiętasz 😉
      kota i nuta fantastyczne 😀
      słucham tego cały czas i nie mam dosyć, a Nuszkis leży przy ciepłym wywiewie z laptopa i chrapie :3

  • Dolly Cocossino 16 sierpnia 2013 at 04:33

    co za cudowna modelka <3 ja z kawa tez mialam przejscia. Ta ktora pija Norwedzy jest potwornie kwasna ugh:( a ze jestem kawaira to mi strasznie polskiej brakowalo. Kupilam sobie express dolce gusto i uzywam tylko kapsulek teraz:) buziaki

  • jamapi 16 sierpnia 2013 at 05:03

    Ja piję tylko rozpuszczalną i tylko z mlekiem. Smakowe mi w ogóle nie podchodzą.
    Fakt faktem – kawa kawie nierówna, ale jak sama sobie zrobię to większość mi smakuje 🙂

    • CatKRM 16 sierpnia 2013 at 05:08

      to tak jak ja 🙂 rozpuszczalna z mlekiem bezwzględnie bez cukru 🙂
      smakowe bleh 🙂
      i tak jak Ty najlepiej smakuje mi kawa którą zrobię sama 😀
      piąteczka!

  • Aneta Starosta 16 sierpnia 2013 at 05:23

    Kawy nie pijam w ogóle. Żadnej. Nie lubię. Ble, ble.
    Mój Robal do śniadania tylko kawę rozpuszczalną z mlekiem.
    I ma specjalny system jej przygotowywania! Uśmiać się można 😉

  • KasiaS1980 16 sierpnia 2013 at 05:28

    Ja ostatnio dzięki Kapryskowi miałam okazję poznać przepyszne, wspaniałe wręcz kawy rozpuszczalne ze Skworcu. Jakbyś miała okazję kiedyś spróbować, to polecam. Creme Brulee skradł moje serce, a teraz czekam na przesyłkę z wielkim zamówieniem. Mają też wszystkie możliwe przyprawy świata (no dobra, może nie wszystkie, ale ja nie jestem specjalnie wymagająca w tym zakresie, więc na moje potrzeby zupełnie wystarczające 🙂

  • Rudaaa12 16 sierpnia 2013 at 05:47

    cała kota, cudna kota 😀 ohh, widzę,że nawet zamiłowanie do kawy nas łączy ;*

  • bloodydragon 16 sierpnia 2013 at 06:39

    nie mozna zrobic zdjecia bo w tym momencie zwierzak lezy? skad ja to znam 😀 nie pijam kawy więc problem dla mnie rozwiązany nie mniej jednak piosenka w takim wykonaniu mnie zachwyca 🙂

    • CatKRM 16 sierpnia 2013 at 06:43

      Nuszkis ma jakiś tajemny radar wbudowany gdzieś w środku i wyczuwa zawsze te momenty kiedy zależy mi na zrobieniu zdjęć.. 😉
      piosenka jest mega <3

  • niemilcząca 16 sierpnia 2013 at 06:53

    Ja również piję rozpuszczalną. Kiedyś namiętnie z mlekiem krowim, potem sojowym, migdałowym, owsianym. W końcu chciałam zrobić sama migdałowe. Jak mi nie wyszło, to się wkurzyłam i piję bez mleka 😀 krowie mleko w kawie przestało mi smakować, a roślinne jest po prostu drogie 🙂

  • Magdalena S-K. 16 sierpnia 2013 at 06:53

    Kotka chciała być w centrum uwagi, a Ty jakieś kawy zamiast niej miałaś zamiar fotografować 😉
    Ja kiedyś piłam tylko kawę mieloną, a teraz pijam tylko i wyłącznie rozpuszczalną 🙂

  • little sunshine. 16 sierpnia 2013 at 07:02

    odnośnie kawy się nie wypowiem, gdyż nie piję. od czasu do czasu wybiorę się na frappucino do starbucksa albo na carmelową mrożona do coffeeheaven. ale tak to nie;) pobudzam się energetykami:D
    a kocur pięknie przeszkadza, zawodowo!

  • Marilyn 16 sierpnia 2013 at 07:04

    oj tam, oj tam Nuszkisława po prostu chciała wziąć udział w promowaniu kawy ;D Wdzięk i urok ma tylko trochę przytłoczyła sam promowany produkt 😀

  • Aswertyna 16 sierpnia 2013 at 07:28

    KAW NIE PIJAM = nie mam problemu 😀 jestem szczęsliwym człekiem 😀

  • Marta 16 sierpnia 2013 at 07:35

    waniliową bym nie pogardziła :))) a mój pies też ładuje się do zdjęć :DDD

    Pompeii uwielbiam!

  • anna majewska 16 sierpnia 2013 at 07:37

    oj KASIU! te saszetki to jest czysta chemia i z kawa to nie ma nic a nic wspolnego.
    obejzyj sobie filmik -wiem co jem- podaje ci zwiastun
    pozdrawiam

    http://www.youtube.com/watch?v=LXXXf0dIAik

  • strī-linga 16 sierpnia 2013 at 08:11

    Zrobiło się trochę chłodniej i Shiro spał dzisiaj ze mną całą noc. Dał się przytulić i przenieść jak się odwracalam. Obudził się nad ranem, odwalił całą toaletę na Mamusi niemalże i obudził mnie wylizywaniem ręki (musiała my się zatrzeć granicą pomiędzy jego futrem a moim;)), a później poszedł w nogi i zajął znowu przytulony do mojej łydki.
    Dobra kawa to skarb niemalże na wagę złota. Tęsknię za moim ekspresem..

    • CatKRM 19 sierpnia 2013 at 02:37

      Shiro <3 budzenie szorstkim językiem jest jedyne w swoim rodzaju :3
      Nuka nie śpi z nami w łóżku- ma swoją ambonę/drapak/wspinak na której spędza noce i patroluje wszytsko z góry 🙂

      o tak.. dobra kawa jest na wagę złota

  • Katalina 16 sierpnia 2013 at 08:20

    Ojoj, jak dla mnie dobra kawa to podstawa, bo bardzo lubię ją pić. Nuszkisia raz jeszcze pokazała że to ona jest gwiazdą, nie tak jakaś kawa 😀 Kurcze, ale bym ją wytarmosiła. Jak nic zarobiłabym potem z pazurków 😉

    • CatKRM 19 sierpnia 2013 at 02:39

      kawa <3
      Nuszkis jest kotem medialnym 😉
      nie byłoby tak źle, spokojnie dałaby Ci się wytarmosić a potem pewnie by ći ręce wylizała szorskim języczkiem (Nuka to taki koci labrador- zero agresji)

  • Słomka 16 sierpnia 2013 at 08:36

    Prawda, że jesteśmy świetną motywacją? 😀 Natomiast kawa jak to kawa – jeszcze żadna nie wstrząsnęła moim światem.

  • M. 16 sierpnia 2013 at 09:18

    Jaki stół, jaka kawa, ja się pytam?;>
    Kota!!! ♥♥

  • simply_a_woman 16 sierpnia 2013 at 11:26

    kota chce być sławna :]

  • Hexxana 16 sierpnia 2013 at 11:38

    Uwielbiam kawy aromatyzowane, ale też mam problem z zakupem dobrej w UK. Na razie bazuję na tym co przywiozłam z Polski i zamówiłam z Włoch. Zobaczymy jak będzie dalej 🙂 Nie wyobrażam sobie życia bez kawy 😀
    Do tego też bardzo lubię kawę zbożową z dużą ilością mleka ♥

    Będę czekać na efekty przemiany stołu, bo na pewno pojawi się magia :)))

    • CatKRM 19 sierpnia 2013 at 02:44

      kawa zbożowa <3 kiedyś bardzo bardzo lubiłam 🙂
      aromatyzowane kawy są rewelacyjne do peelingów 😀 mega pięknie pachną- jak masz jakąś kawę aromatyzowaną, której smak Ci nie podchodzi zrób z niej peeling 😀

      muszę się zmobilizować stołowo 🙂

  • Kaprysek 16 sierpnia 2013 at 14:29

    Aż się wierzyć nie chce, że w USA nie ma dobrej kawy. Zawsze myślałam, że to raj dla kawosza a tu takie coś ;/
    A kota duża ;p

  • Leave a Reply