podróże, przemyślenia

nieunikniona część każdych wakacji..

Pakowanie.. Kompletnie za tym nie przepadam.

Nie dlatego, że nie lubię wkładać rzeczy do walizek. Lubię. Nie mogę zrozumieć limitów wagowych, które nakładają linie lotnicze.

Pamiętam moją pierwszą podróż do USA. Wczesne lata 2000.

Wtedy każdy pasażer mógł bez dodatkowych opłat zabrać ze sobą do samolotu dwie walizy ważące 32 kilogramy każda, plus bagaż podręczny. Z biegiem lat te limity zaczęły się zmieniać na niekorzyść podróżujących.

Teraz na pasażera przysługuje jedna nieodpłatna walizka, której waga nie może przekroczyć 23 kilogramów..

To jest zwyczajnie smutne.. Jeśli nie chcę dopłacać za dodatkowy bagaż, muszę się porządnie zastanowić co ze sobą zabrać a co zostawić.. Taka sytuacja..

pakowanie walizki

zaczynam pakowanie..

Buziaki!

 

Previous Post Next Post

No Comments

Leave a Reply