Bez kategorii

niekończące się kremy

Story of my life.
Historia, która powtarza się za każdym razem kiedy stwierdzę, że właśnie kończy mi się krem na noc albo pod oczy. Biorę do reki tubkę (wolę tubki od słoiczków) i czuję, że jest leciutka i lada dzień skończy się jej zawartość. Idę do sklepu i kupuję nową tubkę (albo dwie tak jak teraz: na noc i pod oczy).
Następnego dnia podczas nakładania kremu odkrywam, że w tubce jest go cały czas sporo. Kolejnego dnia jest tak samo, następnego tak samo i tak przez tydzień.. Albo dwa.
Co to za czary? Tak jest za każdym razem. Pamiętacie jak Wam pokazywałam kremy i serum Bioliq?
To było ponad dwa tygodnie temu. Od dwóch tygodni czekam, aż końcówki moich obecnych kremów się zużyją..
Jeszcze pewnie starczy mi na tydzień 😀

moje niekończące się kremy

Też tak macie?
Buziaki!

Previous Post Next Post

17 komentarzy

  • kosmetyko holiczka 27 października 2014 at 19:50

    Zawsze! Co gorsza mam tak nawet ze słoiczkami gdzie zużycie widzę na własne oczy ;))

  • akusiewicz 27 października 2014 at 19:52

    Tak. Ze wszystkim. I rozcinam sobie opakowanie(jak się da) i odkrywam że kremem do buzi mogę wysmarować się calutka od stóp do głów 😀

  • Aga Sz 27 października 2014 at 19:59

    taaaaak! a później, kiedy nie mogę już wytrzymać, wsmarowuję w siebie potrójną porcję 😀 haha

  • Patrycja M. 27 października 2014 at 20:04

    Ja tak mam z balsamami do ciała 😀

  • robaszekk 27 października 2014 at 20:16

    U mnie jest tak z balsamami do ciała właśnie! Mogę przybić piątkę koleżance wyżej 🙂

  • byCarol 27 października 2014 at 21:22

    Mam identycznie, z tym, że nowości czekają już w szafce 😀

  • Anna K 27 października 2014 at 22:51

    I ja tak mam 😀

  • Kasia B 28 października 2014 at 06:36

    Hehehe …. A to dopiero… Ja się jeszcze z tym nie spotkałam… Ale rzadko używam kremów w tubce. 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  • Kasik Kasikowy 28 października 2014 at 06:36

    hehe skąd ja to znam 😉 w moim przypadku to się tyczy szczególnie kremów pod oczy 🙂
    akurat ten krem ze śluzem ślimaka w moim przypadku bardzo szybko się skończył 🙁

  • Joasiaczek 28 października 2014 at 07:23

    dokładnie, zgadzam się w 100%! ja mam tak, że już się nie da wydobyć nic z opakowania, a jak je rozetnę to starczyłoby jeszcze na 2 tygodnie 🙂

  • Barbara 28 października 2014 at 11:41

    Ja tak mam z moim podkładem z Ingrid z pompką. Po odkręceniu pompki okazało się, że podkładu mam jeszcze spokojnie na 2-3 miesiące 😉

  • Goszka Mała 30 października 2014 at 14:38

    Ooo, ślimak od mizon! :^D jak się sprawdza?

  • Leave a Reply