Bez kategorii

mydło i powidło czyli meksykański pchli targ w USA (część 2)

Część druga wizyty na pchlim targu.

trudy zakupów 🙂

strefa vintage

indiańskie pudełko skarbów

srebrne monety

i inne skarby

klejnoty

aparaty

dwa zlewy

rodzinna sytuacja

lalki i samochodziki

pan w kapeluszu

zmęczona lala

stado lakierów

gitary i wiolonczela

tutaj rozbrzmiewały meksykańskie hity

narzędzia

kokardki i kosmetyki

narzędzia i śrubokręty

elegancka biżuteria dla eleganckich pań

oblegana ze wszystkich stron

płyny i proszki

strefa niskich cen

maszyna do szycia Singer

ufo w rękach człowieka 😀

okazja za dolara i 50 centów

starocie

jeżyk

stary kapelusz, metalowa szafka, stół i wędka

TV dla księżniczki 😀

czerwona klatka

dolarowy kramik

narty

i drapieżne krzesło

łyżeczki laleczki

stary sekretarzyk

babcia strongmen

różne różności
odkurzaczowa sytuacja

Buziaki!

Previous Post Next Post

7 komentarzy

  • Aurora 18 lutego 2014 at 07:01

    O łał… chciałbym tam być, dla samego zachwytu czego to ludzie nie wymyślą 😀

  • Marta Sieniawska 18 lutego 2014 at 07:57

    Ale Meksyk … 😉 Najbardziej spodobało mi się drapieżne krzesło 😉 😉

  • Alicja Żak 18 lutego 2014 at 08:10

    Uwielbiam takie miejsca pełne skarbów!

  • Barbara 18 lutego 2014 at 10:18

    Zdjęcia kojarzą mi się z polską giełdą w Lubinie 🙂 Maszyna singera – bezcenna!

  • Lady 18 lutego 2014 at 16:23

    Czerwona klatka i maszyna Singera – śliczne, na prawdę :))) z chęcią bym przygarnęła.

  • Kaprysek 18 lutego 2014 at 17:45

    Pospacerowałabym sobie między straganami 😉

  • dyziocha Jo Ko 19 lutego 2014 at 21:53

    kurna ale piękna maszyna Singera i ten sekretarzyk i inne cudowności 🙂 przepadłabym tam 🙂

  • Leave a Reply