Bez kategorii

mydło i powidło czyli meksykański pchli targ w USA (część 1)

Cały czas jesteśmy w Stockton. Dzisiaj trafiliśmy na pchli targ.
Pchle targi to wyjątkowe zjawisko 🙂 Można tu znaleźć różne rzeczy z wielu dziedzin życia. Od jedzenia przez kosmetyki, ubrania, meble, zabawki, narzędzia, starocie, na skarbach i klejnotach kończąc. Udało mi się udokumentować naszą targową wyprawę. Podzieliłam ją na dwie części.

stoisko ze świeżo prażonymi orzechami ziemnymi

przepyszne i jeszcze ciepłe ♥
wszystkiego po trochu

zabawki i akcesoria dziecięce

cuda za dolara

kosmetyki

garnuszki i czajniki

kosmetyki kolorowe :3

kokardki i akcesoria do włosów

różne różności

niebieskie zimowe kozaki Relaks :3

stragan z Hello Kitty

azteckie legginsy cały czas na czasie

świeże owoce

i przekąski

gry i filmy

znowu owoce i warzywa

moje ulubione czerwone pomarańcze (bloody oranges)

meksykańskie słodycze

storczyki

materace 🙂

starocie i różności

zabawki

obrazy

proce z drewna, gumek i skóry

starocie

maszyna do szycia, pisania i stara skrzynia

stary reflektor sceniczny i inne cuda

pralki i suszarki

różne różności

kocyk w sarenkę i zajączka który się dusi 😀

góra ubrań i stare walizki

perfumy i inne kosmetyki

Jutro zapraszam na drugą część 🙂
Buziaki!

Previous Post Next Post

10 komentarzy

  • jamapi 17 lutego 2014 at 05:59

    Jak rynki u nas 🙂

  • Zielone Serduszko 17 lutego 2014 at 07:41

    Ale piękne włosy ma dziewczyna ze zdjęcia ze storczykami 🙂

  • Katharina Mintzer 17 lutego 2014 at 07:42

    Ta sarenka też jakaś taka niewyraźna. 😉 Obok nie lepiej, miś chyba chce zastraszyć kolegę wywieszając go za łóżko.

  • Chilli 17 lutego 2014 at 08:11

    hahaha biedny zajączek ^^ sam siebie XD

  • Niezniszczalna 17 lutego 2014 at 08:12

    Podobnie jak u nas… Lubie takie miejsca bo można znaleźć perełki do mieszkania. Mój M nienawidzi takich miejsc, więc bywam tylko wtedy kiedy odwiedzam mnie mój Tata 😉

  • Magdalena N. 17 lutego 2014 at 09:32

    Na zdjęciu garnuszki i czajniki wypatrzyłam fajna gitarę 😉

  • Magdalena S-K. 17 lutego 2014 at 09:56

    O rajusiu, chciałabym ten "mały" woreczek orzeszków z pierwszego zdjęcia 😀

  • JuicyBeige 17 lutego 2014 at 10:14

    Super:) Jak na naszym rynku:))

  • Minka 17 lutego 2014 at 15:53

    Chętnie bym się tam wybrała i na pewno nie wyszłabym z pustymi rękami.
    Tym bardziej, że pogoda u was wręcz namawia do wyjscia z domu 🙂

  • ZniewalajKolorem 19 marca 2014 at 23:15

    Nie no koc z sarenką mnie rozwalił ;D

  • Leave a Reply