Bez kategorii

moja walka ze zmarszczkami mimicznymi

Zmarszczki mimiczne. 

Mam suchą cerę, dużo się uśmiecham, trzydziestka już puka do moich drzwi 🙂 Te wszystkie wskazówki prowadzą do jednego wniosku: moja skóra jest podatna na wcześniejsze starzenie. 
Jak sobie z tym radzę? Od niedawna używam kremów i innych specyfików (serum) które mają za zadanie spowolnić proces marszczenia 😀
To moje pierwsze kosmetyki, które mają za zadanie rozprawić się ze zmarszczkami, więc nie mam żadnego punktu odniesienia ani porówania.
Serum z kwasem glikolowym zaczęłam niedawno. Kremy marki StriVectin-SD są już na wykończeniu. Jak uda mi się je zdenkować napiszę kilka słów. Teraz zdradzę tylko, że jestem zadowolona z ich działania.

serum z kwasem glikolowym

używam go rano

skład

udało mi się je znaleźć w ROSS 

jest to mój pierwszy w życiu kosmetyk zawierający kwas glikolowy

jeszcze nie widzę efektów 😉

na samym początku obawiałam się używać kremu StriVectin-SD na twarz
jest to koncentrat na zmarszczki i rozstępy, który może być stosowany na całe ciało
nie zauważyłam na swojej twarzy żadnych niepokojących reakcji

używam go głównie na noc

koncentrat pod oczy
bardzo go polubiłam- zdecydowanie poprawił wygląd mojej skóry w okolicach oczu

ta malutka tubeczka straczyła mi zdecydowanie dłużej niż na dwa miesiące
Buziaki!
Previous Post Next Post

12 komentarzy

  • Aneta Starosta 9 grudnia 2013 at 08:22

    Zmarszczki mimiczne są i moją zmorą.
    Ale ja już po trzydziestce 🙂

  • Niezniszczalna 9 grudnia 2013 at 08:33

    Mi się właśnie kończy serum z EL. Ja jestem przeczulona na punkcie zmarszczek i staram się dość mocno nawilżać skórę od zawsze. Głównie właśnie stawiam na nawilżanie, moja skóra jest cienka, mieszana, mocno w stronę suchej, w stanie zależnym od pory roku itp. Czekam na recenzję 😉

  • Kate Wo 9 grudnia 2013 at 09:13

    …ja tez chyba powinnam zaczac myslec o mich zmarszczkach mimicznych ;/

  • BlogBy Izis 9 grudnia 2013 at 09:44

    Nie znam tych produktów, ale moja skóra jest tłusta, więc raczej nie dla mnie. Chętnie jednak poczytam więcej o koncentracie pod oczy.

  • dwakoty 9 grudnia 2013 at 11:49

    O tym Eye Concentrate czytalam juz dobre rzeczy. I chodzil mi po glowie od dluzszego czasu. Ale nie ma go na japonskim amazonie 🙁

  • Arabska Guma 9 grudnia 2013 at 12:37

    Lepiej zapobiegać niż leczyć :))

  • Zielone Serduszko 9 grudnia 2013 at 13:56

    Niech się sprawdzają! 🙂

  • kurka 9 grudnia 2013 at 13:59

    Ja w sumie wcieram mazidła pod oczy, ale ja tam lubię mię delikatne zmarszczki mimiczne, widać że człowiek się często uśmiecha :p Chociaż teraz mam 21 lat, zobaczymy co powiem za jakiś czas :p

  • Katalina 9 grudnia 2013 at 17:37

    Mi za parę tygodni stuknie 31 lat. Zmarszczki jakieś już mam, ale ludzie dookoła powtarzają, że takie zmarszczki od śmiechu są dobre, bo mówią o nas wiele 🙂

  • Ruda Mietła 9 grudnia 2013 at 18:05

    Ach te zmarszczki mimiczne! Moją największą zmorą są zmarszczki mimiczne wokół oczu, z którymi borykam się już od wczesnych lat 20!

  • Ared 9 grudnia 2013 at 22:22

    powinnaś do tego dołączyć masaże twarzy 🙂

  • Magdalena S-K. 12 grudnia 2013 at 12:33

    I u mnie pojawiły się zmarszczki mimiczne :/

  • Leave a Reply