Bez kategorii

moja poranna przyjemność

Codziennie o 6 rano dzwoni mój budzik. Budzę się, wstaję, myję, ubieram i wyruszam na spacer. Moja poranna przyjemność.
Powietrze pachnie rosą i trawą. Moja trasa wiedzie przez zupełny skraj miasta, gdzie po jednej stronie są domki a po drugiej pola. Słońce jest już wysoko a ptaki kończą śniadanie i zaczynają swój koncert.
Uwielbiam moje polskie poranki. Szkoda mi tutaj czasu na spanie, kiedy mogę go wykorzystać przyjemnie i pożytecznie.
Każdy mój spacer to troszkę ponad 3 kilometry. Pół godzinki i jestem w domu.

Korzystam z takich spokojnych poranków póki mogę, bo po powrocie do USA będę wstawała o 5:30 i szykowała się do pracy bez szans na spacer wśród śpiewu ptaków i zapachu rosy..
Buziaki!

Previous Post Next Post

4 komentarze

  • Dorota K 17 czerwca 2016 at 00:25

    Też lubię poranny śpiew ptaków i swój widok za oknem 🙂

  • Barbara Konowalska 17 czerwca 2016 at 11:26

    Ostatnio mam "Internetowy zastój" i dopiero wpadłam nadrobić lekturę Twoich wpisów 🙂 . Mieszkając w dużym mieście, to takich porannych spacerów (czy raczej biegania) brakuje mi najbardziej. Miłego korzystania z uroków Polski i odpoczynku 🙂

  • Barbara Maciejewska 19 czerwca 2016 at 12:12

    Uwielbiam z samego rana wybrać się na taki spacer, jak wszyscy inni jeszcze śpią 😉

  • Anna P. 22 czerwca 2016 at 07:02

    Warto korzystać z uroków natury 🙂

  • Leave a Reply