Bez kategorii

moja kolekcja kredek do oczu

Zgodnie z zapowiedzią co jakiś czas będą pojawiały się posty z pogrupowaną na ‘rodziny’ moją całą kolorówką 🙂
Jako pierwsza pojawiła się notka o różach do policzków. Dzisiaj przedstawiam moje kredki do oczu.
Po zebraniu ich wszystkich w jedno miejsce złapałam się za głowę.. Dużo tego.. Więcej niż myslałam.. Nie dość tego, większość była kupiona za czasów, kiedy nie miałam większego pojęcia o malowaniu się. Używałam ich razem z tuszem do rzęs i byłam przekonana, że opanowałam sztukę pełnego makijażu.. Cóż..

Podczas przygotowywania tego posta i robienia zdjęć nasunęło mi się kilka myśli.. Najgłośniejszą z nich była chęć zamiany wszystkich kredek jakie posiadam (w liczbie 17) na jedną/dwie porządne wodoodporne kredki dobrej jakości, które trzymałyby się na oku cały dzień bez względu na okoliczności.
Taka nauczka na przyszłość 🙂

najnowszy nabytek
essence ‘Stays no matter what’ waterproof pencil
czarny kolor- bez numerka

niestety bardzo łatwo się łamie i trzeba często temperować

essence 08 Teddy
przez długi czas używałam tej kredki do brwi- dobrze się sprawdzała w tej roli

Wet’n’Wild coloricon 648 Taupe
mój ulubiony kolor ze wszystkich kredek wet’n’wild jakie posiadam

essence 19 all I want
idealny kolor na linię wodną <3

essence 18 everybody’s darling
bardzo delikatna pigmentacja..

Wet’n’Wild 650D Purple

Pierre Rene nr 10
kolor cudny, ale kredka jest tak przerażająco twarda, że można sobie nią zrobić krzywdę rysując kreskę

Sensique nr 116

dwustronna kredka Avon ‘Turquoise & White’
mam ją odkąd pamiętam czyli kilka dobrych lat :]

dobrze napigmentowane dwa matowe kolory

zapomniałam maznąć ręki białym..

Wet’n’Wild ‘Turquoise’

na górze w prawej kolumnie

Wet’n’Wild ‘Cool Green’

essence 20 ‘scream green’

Sensique nr 114

bardzo skromnie napigmentowana biała kredka..

my Secret nr 16 Fuchsia
kolor jest przecudny, ale wyglądam w nim jakbym miała zapalenie spojówek.. :/

pani kot przyszła skontrolować jakość kolorów

Nuszkisława w akcji

:3

essence Long Lasting eye pencil 17 tu-tu-turquoise
najbardziej w takich kredkach denerwuje mnie to, że są grube.. i nijak nie można ich zatemperować na koniuszku..

Avon glimmerstick chromes ‘ultra violet’
zawiodłam się troszkę jak go zobaczyłam na żywo, bo w katalogu był przecudownym, jasnym neonowym fioletem

Kleancolor ‘Violet #AP11’

moje kochane oczyska ^^

Buziaki!

Previous Post Next Post

57 komentarzy

  • Esy Floresy Fantasmagorie 8 lipca 2013 at 04:21

    Znam ten ból …też bym wszystkie swoje zamieniła na dwie porządne :0
    Jak ślicznie zatemperowane masz swoje kredki 🙂 Lala zdecydowanie wybrała Wet'n'Wild 'Turquoise'
    Widzę że u Ciebie rolę dominującą pełni niebieski – tak jak u mnie brązowy;)

  • Obsession 8 lipca 2013 at 04:31

    kolekcja imponująca i sposób jej przedstawienia :] super

  • Kasia K 8 lipca 2013 at 05:05

    Tyle kredek to ja w zyciu nie mialam. 😉 Kolekcja robi wrazenie, a najbardziej sposob jej przedstawienia. Kontrola kocia musi byc. 🙂

    • CatKRM 8 lipca 2013 at 05:06

      ja nie wiedziałam, że aż tyle mam.. nazbierało się przez lata..
      dziękuję 🙂 starałam się, żeby ładnie wyszło 🙂
      o tak, kontrola musi być zawsze 🙂

  • Tamit24 8 lipca 2013 at 05:39

    Kolorowe kredki w pudełeczku noszę…. 🙂 piękna kolekcja!
    Najbardziej podoba mi się Scream Green. Szukam eyelinera w takim odcieniu, niestety nie mogę znaleźć 🙁

  • Hedgehog Girl 8 lipca 2013 at 05:45

    Turkusowa Sensique była moją pierwszą nie-czarną kredką do oczu, nawet rzęs nie malowałam wtedy, a o jakości kreski na powiece wolę nie wspominać 😀
    Swoje kredki z essence też bym chętnie zamieniła na jedną porządną. Co mi w ogóle do głowy strzeliło, żeby po pierwszej brać kolejne…?

    • CatKRM 8 lipca 2013 at 05:59

      ta sama sytuacja widzę 😉
      mam nadzieję, że już więcej tego błędu nie popełnię i zainwestuję w coś co nie rozmaże się po 5 mrugnięciach.. (i tak kreski robię na dolnej powiece, bo na górnej nie ma mocnych, żeby i te 5 mrugnięć wytrzymała..)

    • Hedgehog Girl 11 lipca 2013 at 09:45

      Od Essence zdecydowanie trzymam się już z daleka. nie tylko w kwestii kredek, czasami przy serii limitowanej zrobię jakiś wyjątek, ale wyrosłam z tych kosmetyków. Na dzień dzisiejszy używam tylko ich dwóch róży, no i oczywiście jakieś lakiery do paznokci się znajdą 😀

  • strī-linga 8 lipca 2013 at 06:01

    ja mam za dużo kredek i zbyt wrażliwe oczy.
    właśnie kupiłam dwie kolejne, ale zobaczymy.

    coś miałam… aaa – w Twoich wersjach tych kredek wykręcanych nie ma temperówki na końcu kredki?

    • CatKRM 8 lipca 2013 at 06:11

      ja też mam za dużo kredek.. tak dzisiaj stwierdziłam..
      na szczęśćie nie mam aż tak bardzo wrażliwych oczu.. jedynie na kosmetyki do demakijażu Almay :/

      nie ma nic na końcach tych kredek.. są zwyczajne końce..

  • Aneta Starosta 8 lipca 2013 at 06:26

    Widzę, że rządzą niebieskości 🙂
    Ja się z kredkami średnio lubię.

  • M. 8 lipca 2013 at 06:37

    Wet'n'Wild Turquoise jest moim zdaniem najśliczniejsza 🙂
    Nie powiem, sporą masz kolekcję, u mnie aktualnie kredek sztuk 3 jest 🙂
    ale nadrabiam ilością lakierów do panzokci 😉
    łapka <3

  • Aswertyna 8 lipca 2013 at 06:42

    o szalona kobieto 😀

    masz boskiego kota 😀

  • Juszczak Kasia 8 lipca 2013 at 08:07

    Ciekawa kolekcja:) Kilka egzemplarzy z chęcią bym przygarnęła:D Nie mogę się napatrzeć na Twoją kotusię, jest taka słodka

  • lemesos11 8 lipca 2013 at 08:17

    Ja nie mam zbyt wielu kredek, a akurat z wysowanych kredek z Essence jestem bardzo zadowolona, sa przede wszystkim very long lasting;)

  • little sunshine. 8 lipca 2013 at 08:35

    essence 20 i sensique różowiutka mi się najbardziej podoba, ale wszystkie mają moje kolorki:)

  • Anna 8 lipca 2013 at 08:37

    Wow! Ile kredek! Ja man kilka wysuwanych z Avon, i tylko kilka do strugania 😉

  • Donia 8 lipca 2013 at 08:40

    moje zbiory kredkowe, z racji uwielbienia płynnych linerów, są baaardzo skromne 🙂 Chociaż ostatnimi czasy kuszą mnie jakieś zwariowane kolory 😉

  • Magdalena S-K. 8 lipca 2013 at 08:55

    Gdyby nie nazwy kredek, to pomyślałabym, że podkradłaś je córci, tyle tego masz 😉
    Ja wole malować kreski właśnie tymi grubszymi, wysuwanymi, mam wrażenie, że są bardziej miękkie od zwykłych.

  • Rudaaa12 8 lipca 2013 at 09:14

    powiedziałabym,że ich mało,ale nie lubię kłamać 😀

  • Catherine Wolf 8 lipca 2013 at 09:45

    Oj a u mnie taaaaka kredkowa bieda bo mam aż jedną sztukę w postaci ciemnego fioletu.
    Podobają mi się essence black i 08 Teddy.

  • Fraise26 (My strawberry fields) 8 lipca 2013 at 09:52

    Ale przepiękne odcienie masz w swojej kolekcji! Niebieskości i turkusy są cudne! U mnie można znaleźć głównie brązy i czerń, po które i tak niezwykle rzadko sięgam, bo nie umiem malować ładnych kresek kredkami 😉

  • simply_a_woman 8 lipca 2013 at 10:37

    ładna rozpiętość kolorów 🙂

  • Paulina 8 lipca 2013 at 11:13

    imponująca kolekcja 🙂

  • trzy po trzy 8 lipca 2013 at 12:56

    o jejku 🙂 widze, że po każdy takim zbiorze dziwisz się jak można było tyle tego uzbierać ( tak jak po różach) 🙂 ale kolekcja bardzo ładna, te kolorki są cudne 🙂 jednak masz racje warto kupic kilka porządnej jakości i być 100% zadowoloną 🙂
    przebiłaś nawet mnie w ilości;)
    pozdrawiam!

  • Evelina 8 lipca 2013 at 13:20

    Jej, pierwszy raz widzę tak pokaźną kolekcję kredek – wyglądają jak te do malowania jak w przedszkolu – tyle masz tych kolorów 😉
    I wszystkie pięknie zatemperowana, wstyd mi teraz, bo u mnie takiego porządku nie ma 😛 Ale to może mnie zmotywuje, żeby dziś wszystkie moje ładnie natemperować i sprawdzić co ja właściwie mam z kredek 😛
    Bardzo podobają mi się zdjęcia na Twoim blogu – przejrzyste, wyraźne i konkretne.
    Kolory kredek mnie urzekły. Ja się czuje oglądając zdjęcia jak dziecko w sklepie ze słodyczami, to co Ty musisz czuć mając je u siebie 😛

    Zapraszam Ciebie do mojej Pracowni Porannych Przyjemności, w której mam teraz do oddania w dobre ręce rozświetlacz Sun Beam od Benefitu 🙂 Będzie tego więcej bo jako redaktor portalu o urodzie dostaje na tyle dużo kosmetyków, że sama nie jestem w stanie ich wypróbować, wiec chcę się nimi dzielić 🙂
    Evelina

    • CatKRM 8 lipca 2013 at 22:31

      Dziękuję za miłe słowa 🙂 (temperowałam do zdjęć 😉
      warto sobie zrobić sobie czasami przegląd dla własnej wiadomości 🙂

      dziękuję za komplement zdjęciowy :* bardzo staram się, żeby było tu miło i przejrzyście 🙂

      juz do Ciebie zaglądam 🙂

      buziaki!

  • Katalina 8 lipca 2013 at 15:20

    Kredki mają świetne kolory – zwłaszcza fajny jest ten lodowy błękit, ale to kociak urzekł mnie najbardziej 😀 Wybacz 😉

  • aa1kamila 8 lipca 2013 at 17:41

    Ogromna kolekcja kredek! 😉 Mi niestety nie wszystkie kolorki pasują. Najlepiej chyba mi w szarym kolorku / brązowym czyli tradycyjnie, ale szczerze powiedziawszy po twoim poście mam ochotę się skusić na jakiś kolorek. 😉

  • Patrycja Charlotte 8 lipca 2013 at 18:28

    Ło Matko Święta ile tego masz 😀

  • Monika Ch 9 lipca 2013 at 05:48

    Kolorowe kredki w pudełeczku noszę 🙂 troszkę tego masz nie powiem, niezła kolekcja 🙂

  • Alexzus 1 marca 2014 at 00:37

    "dwustronna kredka Avon 'Turquoise & White'" ta kredka jest cudowna a raczej jej biała strona!!! Mam srebrno-białą dobre pięć lat i dałabym wiele za taką samą białą (już mi się kończy) ale nie starą jak świat, bo uznałam że wypadałoby mieć trochę nowszą.. 🙁 na allegro są takie kredki – biała 'zabawa kolorem' – i chcę zamówić modląc się, by jakość była ta sama.
    Maluje bosko, idealna biel jak z pisaka, super miękko przy 1 warstwie przy czym nie odbija w ogóle i trzymie się cały dzień. (akurat odkryłam, że pasują mi bardzo białe kreski, dlatego poszukiwałam takiej kredki idealnej). Ostatnio kupiłam taką z nyx long pencil eye białą – koszmar mojego życia.. 20zł w błoto, by dostać kredką 100 razy gorszą jak ta 5-letnia.. nie rysuje NIC, drażniła oko, wręcz przezroczysta, połamała się przy struganiu.. Kupiłam tylko temu, że pisało 'wodoodporna', chyba temu bo jest taka lipna, że aż jej nie widać.. Dlatego to będzie ostatnia próba, jak ta avonowa okaże się bublem, to już nigdy więcej kredek przez allegro a zwłaszcza białych – testy tylko na żywo! 🙁
    A z tej g*wnianej nyx chyba zrobię baze pod cienie, stapiając do słoiczka i mieszając z gliceryną. I tak tego koszmarku używać nie będę..
    Może ktoś zna równie genialną kredkę co ta opisana z avonu, w odcieniu białym w dobrej cenie. To proszę na lolalexz@gmail.com napisać, byłabym wdzięczna. Aktualne będzie nawet po latach, nie mam czasu i kasy za bardzo na regularne kupowanie stosów białych kredek i testy. 🙂 Pozostanie tylko na tej 'nadziei' z allegro.

  • Kredki do oczu 2 grudnia 2014 at 13:00

    Sporo tych kolorów. Ja bym i tak nie wiedziała kiedy ich użyć, poza czarną oczywiście 😉

  • Leave a Reply