Bez kategorii

mój wybawiciel w upalne dni i gorące wieczory

Woda termalna to tutaj rzadko spotykana przyjemność. Bardzo długo szukałam dużej wody termalnej w przystępnej cenie. Obeszłam wiele stacjonarnych sklepów, ale znalazłam jedynie kilka małych opakowań, które były w nieprzyzwoicie wysokich cenach.
Dopiero online na Amazonie udało mi się upolować dużą, 300 mililitrową wodę La Roche-Posay za niecałe $15.
Niesamowita ulga w upalne dni i gorące wieczory. Zawsze jak sięgam po opakowanie z zamiarem rozpylenia mgiełki na twarzy- ustawia się kolejka chętnych: Dziecina i mąż 😀

opis, informacje i propozycje zastosowania

Nie wyobrażam sobie upałów bez wody termalnej.
Buziaki!

Previous Post Next Post

10 komentarzy

  • byCarol 24 lipca 2015 at 05:41

    Ale ogromna :D. Ja posiadam wodę Uriage 🙂

  • Karo 24 lipca 2015 at 08:01

    Woda wodą, ale jaka śliczna ta turkusowa branzoletka 😉

  • annakondzia 24 lipca 2015 at 09:45

    Ja sobie nie potrafię już wyobrazić lata bez wody termalnej. Używam jej cały rok, ale latem najintensywniej. Moja ulubioną jest ta z Avene, chociaż wodę z LRP też lubię.

  • Paradise For The Eyes 24 lipca 2015 at 10:11

    Ja aktualnie kończę wodę z Avene, następną zakupię z Uriage.

  • Not too serious blog 24 lipca 2015 at 15:47

    O to prawda w upały przyda się każdemu 🙂

  • Leave a Reply