Bez kategorii

miękki włos, zwiędnięty nos- czyli kilka słów o pewnym lakierze do włosów

Kilka tygodni temu stałam się posiadaczką osławionego w internetach lakieru do włosów. L’Oreal Elnett de Luxe. Moja wersja to ‘ochrona blasku koloru, wzmocniona filtrami UV’. Na opakowaniu napisane jest, że lakier daje mocne utrwalenie i długotrwały blask.
Cóż ja mogę powiedzieć..
Otóż:
-po pierwsze zapach.. OMG! jeszcze nigdy nie miałam tak duszącego kosmetyku.. strasznie drażniący i skupiający na sobie uwagę zapach.. bardzo męczący i ciężki, zdecydowanie nie w mojej strefie komfortu! duży minus..
-po drugie zdolność utrwalenia fryzury.. tragedia! teraz, kiedy mam krótkie włosy, potrzebuję pewniaka, który poradzi sobie z utrzymaniem moich ciężkich włosów tak jak sobie zaplanuję.. Elnett kompletnie sobie z tym nie radzi.. kolejny minus
-po trzecie ‘długotrwały blsk’.. tutaj jest zdecydowanie lepiej 🙂 lakier nadaje połysk włosom, jednocześnie ich nie obciążając (i nie utrwalając 😉 ale o tym było punkt wyżej)
-po czwarte opakowanie.. złota, metalowa puszka pod ciśnieniem wypełniona lakierem.. ma dobrze pomyślane zabezpieczenie przed pryskaniem w sklepie (przez wścibskie, macające klientki) lakieru można użyć dopiero po usunięciu plastikowego zabezpieczenia 🙂
-po piąte cena.. jest dosyć wysoka jak na lakier do włosów, za opakowanie 250 ml zapłaciłam w promocji niecałe 16 złotych, cena regularna to około 23 złote

Zużyję to opakowanie do końca i sięgnę po inny lakier do włosów.
Buziaki!

Previous Post Next Post

12 komentarzy

  • KosmetykoFanki 29 grudnia 2014 at 21:47

    Będę omijać 🙁

  • Kropka 29 grudnia 2014 at 22:05

    jako dziecko nienwidziłam rano korzystać z łazienki po mojej Mamie, zawsze śmierdziało tam lakierem tak, że nie dało się wejść! Uraz pozostał mi do tej pory i bardzo rzadko sama używam tego specyfiku, a ten to już będę omijać szerokim łukiem!

  • Anita B. 29 grudnia 2014 at 22:13

    Miałam dwie puszki tego cuda, ale wolę czarny Taft lub Wellę.

  • Anya 29 grudnia 2014 at 23:01

    u mnie w domu zazwyczaj jest Taft, chociaż ja i tak nie używam lakieru, no chyba, że na jakieś wyjścia.

  • wildberry 29 grudnia 2014 at 23:28

    mnie też zdecydowanie nie przekonał!

  • Słomka 30 grudnia 2014 at 00:13

    Miałam kilka wersji tego lakieru i przyznaję – jest duszący, ale z moimi lekkimi włosami radził sobie bardzo dobrze. No i włosy po nim pięknie błyszczały.

  • byCarol 30 grudnia 2014 at 00:31

    Pierwszy raz go widzę. Lakierów raczej nie używam.

  • Kasik Kasikowy 30 grudnia 2014 at 06:41

    to nie dla mnie 🙂

  • odcienie nude 30 grudnia 2014 at 08:28

    Mialam i dla mnie tez byl slabiutki!

  • Kasia B 30 grudnia 2014 at 08:59

    Dobrze wiedziec ze smierdzi..

  • Anna Kendzi 30 grudnia 2014 at 10:22

    Widziałam ten lakier u mamy. Ale nigdy nie używałam, dobrze wiedzieć ze jest taki sobie.
    Ja zawsze używam Tafta albo Wella.

  • societygirl-testuje 1 stycznia 2015 at 13:25

    Nie lubię strasznie lakierów, cieszę się, ze nie muszę ich używać. 😀 A co do ceny to chyba płacimy za firmę. 😉

  • Leave a Reply