Bez kategorii

martowe i paulowe podarki- czyli dary losu z San Francisco

Ponad tydzień temu spotkałam się z Paulą i Martą w San Francisco. Oprócz rewelacyjnie spędzonego czasu, soczystych żartów, długich rozmów i wielu wspomnień pojawiły się podarki. Ja przygotowałam dla dziewczyn to co wychodzi mi całkiem nieźle, czyli ręcznie robione kosmetyki i drobne dekupażowe drobiazgi. Oto dary jakie przywiozły mi dziewczyny 🙂 Szalone!
Popatrzcie co dostałam:

Paula

Marta

cudna kolorówka
tutaj powinien się jeszcze znaleźć kremowy cień marki Flower od Marty (w pięknym fioletowym kolorze) ale umknął mi podczas gromadzenia kosmetyków do sesji zdjęciowej

Marta zaopatrzyła Paulę i mnie w zestawy kremów Lirene :*
egzotyczna polska marka tak bardzo niedostępna u nas 😀

pielęgnacja buzi
od lewej kremowa pianka do mycia twarzy, krem brzozowy, krem na dzień, peeling termoaktywny

cuda do włosów
ukochana odżywka polskiej blogosfery z shea i awokado oraz duża odlewka mlecznej maski do włosów

coś dla ciała
mus porzeczkowo-grapefruitowy i suchy olejek do ciała, który pokochałam od pierwszego użycia 😀

KIKO rozświetlający róż w kulkach

i ostatnie cudo to prezent dla Dzieciny, która przesyła buziaki dla cioci Pauliny :*

Teraz czeka mnie radosne testowanie i używanie 🙂
Dziękuję Wam kochane jeszcze raz za wszystko :*

Buziaki!

Previous Post Next Post

20 komentarzy

  • wildberry 5 grudnia 2013 at 03:14

    Ale giftów!!!
    Tylko zazdrościć!

  • Urban 5 grudnia 2013 at 04:13

    Niech Ci służą! :*

  • jamapi 5 grudnia 2013 at 06:05

    Super 🙂

  • Aneta Starosta 5 grudnia 2013 at 07:05

    Niech Ci dobrze służą 🙂

  • xbebe18 5 grudnia 2013 at 07:10

    Nic tylko czekać na rećenzje 🙂 całuje Dziecine 🙂

  • Aga Sz 5 grudnia 2013 at 07:39

    ciekawa jestem Twojej opinii o kremie sylveco. w większości przypadków zbiera pozytywne recenzje 🙂

  • Mallory Hagan 5 grudnia 2013 at 09:33

    Hi – in actuality great site you have created. I enjoyed reading this posting. I did want to publish a remark to tell you that the design of this content is very aesthetically delightful. I used to be a graphic designer, now I am a copy editor. I have always enjoyed functioning with information processing systems and am trying to learn code in my free time.
    EcoFlex review
    Healthy Cleanse Reviews

  • Fraise26 (My strawberry fields) 5 grudnia 2013 at 09:33

    Ale cudne podarki. Nic tylko się smarować i malować 🙂

  • lemesos11 5 grudnia 2013 at 10:11

    Nie ma to jak miedzyblogowa wymiana podarunkowa:D
    Mam ten multi krem na dzien z Lirene i niestety mi nie podszedl, strasznie zapycha…
    Natomiast odzywka Garniera to cudo:)

  • Patrycja Charlotte 5 grudnia 2013 at 10:42

    Miłego testowania ;D

  • Iwetto Iwettos 5 grudnia 2013 at 11:20

    Mleczna maska Mila jest boska, będziesz zadowolona 😉

  • Karotka 5 grudnia 2013 at 12:01

    Niech się miło używają 🙂

    P.S. Ta szczotka wygląda jak żółwik 😀

  • Karo 5 grudnia 2013 at 12:46

    Lubię tę odżywkę, tusz też 😀 Podobnie jak maskę mleczką i wake me up 😀

  • Magdalena S-K. 5 grudnia 2013 at 14:40

    Nie zazdroszczę ustalenia kolejności zużywania tych kosmetyków 😉

  • Joanna K 5 grudnia 2013 at 15:44

    Ooo ile dobroci 🙂 super:)

  • annakondzia 5 grudnia 2013 at 18:42

    Ile fajnych rzeczy zgarnęłaś 😉
    Zazdroszczę dziewczynom tych drobnych dekupażowych drobiazgów 🙂

  • niemilcząca 5 grudnia 2013 at 20:01

    🙂

  • Rudaaa12 5 grudnia 2013 at 20:03

    wspaniałości ;> właśnie oglądałam post ze zdjęciami z wycieczki- cudne jesteście!

  • Esy, floresy, fantasmagorie 5 grudnia 2013 at 20:25

    Superaski same – pokazuj Kiko :)) ładną puszkę ma 🙂

  • Joanna (kosmetyczny-przekladaniec) 7 grudnia 2013 at 16:23

    Żółwikowa szczotka 😀 Fajnie, że udało wam się spotkać!
    Ja muszę sobie w końcu sprawić tę odżywkę Garniera, bo zaczynam mieć wrażenie, że to jakiś magiczny kosmetyk, a później będzie, jak ze sławną Isaną, że wycofają, nim jej spróbuję!

  • Leave a Reply