Bez kategorii

lawendowo-imbirowy powrót do robienia mydła

Dwa dni temu pisałam Wam, że wracam do robienia mydła po ponad roku przerwy.
Zdecydowałam, że skoczę na głęboka wodę i zabiorę się za metodę ‘na zimno’.
Skorzystałam z przepisu zawierającego olej kokosowy, oliwę z oliwek, olej palmowy i masło shea.
Mydło wyszło trochę bardziej miękkie niż bym chciała, ale wszystko powinno się wyrównać przez kilka następnych tygodni leżakowania.

Tak wygląda moje dzieło:

po wyjęciu z form mydła były miękkie i ich warstwa była przyklejona do ścianek foremek- po zeskrobaniu zrobiłam dodatkową kulkę mydlaną 🙂
górę posypałam suszonymi kwiatami lawendy i drobniutkim fioletowym brokatem (wtedy kiedy robiłam mydło- nie przy wyjmowaniu go z form)

po pokrojeniu mydło prezentuje sie tak 🙂
wzór po prawej to dwa wymieszane kolory
wzór po lewej dwa kolory nałożone warstwowo

Pod koniec robienia mydła zrobiłam błąd i zbyt długo mieszałam je blenderem- zrobiło się bardzo gęste i nie miałam czasu na swobodną aranżację wyglądu- musiałam bardzo szybko przekładać wszystko do form.
Następnym razem będę wiedziała, że lepiej mieszać za krótko niż przedobrzyć 😉

mimo wszystko jestem zadowolona z efektu 🙂
teraz mydło będzie leżakowało kilka tygodni i po tym czasie będzie gotowe do użytku

Buziaki!

Previous Post Next Post

8 komentarzy

  • Anna / Kosmetykoholizm 4 czerwca 2015 at 06:37

    Super sprawa z takim mydełkiem. Musze kiedys spróbować.

  • Greenfrog 4 czerwca 2015 at 08:23

    Bardzo ciekawie wygląda w środku 🙂 marzy mi się kiedyś samej zrobić takie mydła… 🙂

  • Katarzyna K. 4 czerwca 2015 at 08:35

    Zaciekawiłaś mnie tym, dużo trzeba czasu i produktów do zrobienia mydełek?

  • Matiaga Sztę 4 czerwca 2015 at 09:19

    świetne ! ja kiedyś dostałam od przyjaciółki mydło, które sama zrobiła 😀 waniliowe 🙂
    pozdrawiam

    Poklikasz? Bardzo mi zależy:
    http://matiaga.blogspot.com/2015/05/cooperation-gifts-my-weekend.html

  • Science Woman 4 czerwca 2015 at 11:10

    a może rozszerzyłabyś post o przepis na takie mydło?

  • Not too serious blog 4 czerwca 2015 at 11:59

    Fajnie wyglądają – mimo tego, że coś poszło nie tak 😉 Czekam na dalsze prace!

  • Kiki Kosmetyki 7 czerwca 2015 at 06:23

    Mi się podobają 🙂 Chciałabym kiedyś sama takie stworzyć 😉

  • Leave a Reply