Bez kategorii

kupiłam dzisiaj pół kilograma błota z największego SPA na świecie

Dokładnie tak jak w tytule 🙂
Kupiłam dzisiaj pół kilo czarnego błota z Morza Martwego. Trafiłam na nie zupełnie niespodziewanie w ROSS. Pierwszy raz widziałam takie cudo. Wygląda jak gigantyczna maseczka saszetkowa. Nie wiem jeszcze jak prezentuje się (i pachnie) zawartość. Będę musiała pomyśleć nad przechowywaniem błotka po otwarciu, bo opakowanie niestety nie ma możliwości wielokrotnego otwierania i zamykania 🙁 Oh well..

pół kilograma błota 😀
najprawdopodobniej będę próbowała pokombinować z maseczkami na włosy

błoto jest bezpieczne dla skóry na całym ciele, skóry głowy i włosów

cena jak najbardziej atrakcyjna 🙂

Morze Martwe- największe SPA na świecie 😀

tutaj dokładnie widać skład

Nuszkisława przyszła skontrolować sesję i podeptała błotko :3

a potem stwierdziła, że to ona jest najlepszą modelką do zdjęć w okolicy (a nie jakieś tam błoto)

mój Pyszczek :*

Buziaki!

Previous Post Next Post

17 komentarzy

  • Niezniszczalna 3 grudnia 2013 at 06:53

    Nuszka jest piękna<3 Co do błota to miałam coś podobnego i byłam nawet nad M.Martwym. Lubię takiej błotne wynalazki 😉

  • Kasia K 3 grudnia 2013 at 07:11

    Ja dostalam kiefys od mojego Dolfa takie opakowanie blotka z Jordanii, uzywalam jako maske na cialo. Opakowanie bylo wygodne bo mialo zakretke.
    Sama rowniez bylam nad Morzem Martwym (tez w Jordanii). Naturalne SPA gora. 😉

  • Maxi 3 grudnia 2013 at 08:42

    Kurteczka, pół kg za taką cenę? Ja wyhaczyłam pół kg na jakiejś stronie za 20zł;/ Bez przesyłki! Rozbój w biały dzień;/ Może gdzieś by znalazł taniej:)

  • Zielone Serduszko 3 grudnia 2013 at 09:07

    Kicia ma rację, jest wdzięczniejszym obiektem niż jakieś tam błotko 😉
    Nie ma co, okazja przednia, też bym się skusiła 🙂

  • Aneta Starosta 3 grudnia 2013 at 09:56

    Niech dobrze Ci służy 🙂

  • niemilcząca 3 grudnia 2013 at 10:19

    uuu ciekawa jestem, co z błotkiem zrobisz. A jak tam toaletka? 🙂

  • Fraise26 (My strawberry fields) 3 grudnia 2013 at 10:26

    Miłego taplania się 🙂 Mam nadzieję, że znajdziesz dla niego idealne zastosowanie 🙂

  • Joanna (kosmetyczny-przekladaniec) 3 grudnia 2013 at 10:40

    Spróbuj koniecznie na dekolt i biust, kiedyś miałam maseczkę z glinką z tego typu przeznaczeniem, tylko oczywiście wychodziło to absolutnie nie ekonomicznie, ale efekty były bardzo fajne 🙂

  • Patrycja Charlotte 3 grudnia 2013 at 10:54

    Czekamy na recenzję ;D

  • M. 3 grudnia 2013 at 11:07

    Nuszkisia! ♥
    Ja za błotem nie przepadam, miałam kiedyś i mi kuku zrobiło na twarzy, teraz omijam szerokim łukiem 😉

  • Donia 3 grudnia 2013 at 11:14

    Błotko to nie moja bajka ale modelka jak najbardziej wbija się w kanon pozowania 😀

  • Aga Sz 3 grudnia 2013 at 12:01

    ciekawe jak się sprawdzi błotko.
    jak sobie nakładam takie specyfiki na twarz, to mój chłopak się mnie boi! sasasa 😀

    PS modelka wyborna!

  • Arabska Guma 3 grudnia 2013 at 12:22

    Nuszka jest wpaniała! Ten jej kolor!!!!!
    A błotko też polecam na biust i dekolt nałożyć :))

  • Barbara 3 grudnia 2013 at 13:52

    Nuszkisława sama by się chętnie potaplała w jakimś błotku lub… doniczce 😉

  • Katalina 3 grudnia 2013 at 15:31

    Przyglądałam się ostatnio podobnemu błotku i zastanawiałam się nad zakupem.

  • Joanna K 3 grudnia 2013 at 17:56

    Jaki piękny kociaczek 🙂 fajne to błotko

  • Una 4 grudnia 2013 at 00:24

    Nieźle! Ja kupuję po pół kilo glinkę marokańską.
    Jakbyśmy za friko błota nie miały! 😉
    Nuszkisława jest fantastyczna! 🙂

  • Leave a Reply