przemyślenia, życie w USA

Ku przestrodze – drewniane dodatki w łazience

W ubiegły weekend zrobiłam bardzo dokładne porządki w łazience. Odkryłam tam coś co mnie przeraziło.. 

Moje perfumy trzymałam na śliczniej, głębokiej (to pułapka- bo niezbyt często zagląda się do środka), ręcznie robionej, drewnianej tacy. Przesunęła ją jak przecierałam blat. To co zagnieździło się na dnie i pod spodem, bardzo mnie przestraszyło. Warstwa pleśni i innych narośli spowodowana codziennym zaparowaniem łazienki od gorącego prysznica. 

Taca natychmiast została wyrzucona, wszystkie perfumy dokładnie oczyszczone i zdezynfekowane, a łazienka  dokładnie wywietrzona i spryskana różnego rodzaju środkami pleśnio- i grzybobójczymi..


Teraz moje zapachy stoją na podłużnym białym szklanym talerzu..


Mam nauczkę żeby nie trzymać drewna w pomieszczeniach o dużej wilgotności i małym przewiewie..

Buziaki!

Previous Post Next Post

No Comments

Leave a Reply