Bez kategorii

krajobraz po bitwie, czyli moje pierwsze mydło cold process od miesięcy

Wreszcie się zmobilizowałam i zrobiłam mydło metodą na zimno. Chciałabym przygotować dla Was tutorial, ale przeraża mnie ogarnięcie wszystkich etapów pracy ze składnikami i robienie zdjęć w tym samym czasie.
Trzymajcie kciuki 😀
(mam w archiwum zdjęciowym przygotowany ogólny zarys powstawania mydła metodą ‘na zimno’, który nie jest niestety tutorialem, bo pod koniec procesu wszystko zaczęło dziać się tak szybko, że musiałam skupić się na mydle a nie na zdjęciach- dajcie znać, czy chcecie obejrzeć taki zarys)

Po raz pierwszy zrobiłam mydło z płatkami owsianymi i odrobiną maku.

oto co wyszło z moich czarów 🙂

Poniższe zdjęcia były robione w nocy, po skończonej pracy. 😀

wyszło duże mydło i trzy małe serduszka 🙂

duże mydło pachnie jak połączenie owsa, mleka, miodu, drzewa cedrowego, kawy i orzechów laskowych
małe mydełka są bez olejków zapachowych

duże mydło zawiera w sobie płatki owsiane i odrobinkę maku (będzie delikatnie peelingujące)
małe mydełka nie mają dodatków w środku, są jedynie ozdonione na wierzchu

serduszka 🙂

bardzo ważne rzeczy to waga oraz ręczny blender

potrzebujemy również termometru (a jeszcze lepiej dwóch)

olejki zapachowe

płatki i mak

sprzęt czeka na kąpiel
silikonowa szpatułka niezastąpiona przy wygarnianiu mydła
garnek przeznaczony tylko i wyłącznie do robienia mydła
szklane naczynie żaroodporne
końcówka blendera ręcznego

przy pracy z zasadą sodową niezbędne są grube gumowe rękawiczki, okulary ochronne oraz fartuch i zakryte buty w razie jakby coś wylało się na nasze nogi

wykorzystałam większą część oleju kokosowego, który kupiłam w ekologicznym markecie (pachnie przepięknie.. jak kokosy- dlatego zdecydowałam się nie dodawać zapachu do małych mydełkowych serduszek)

Mydełka rano, po nocnym leżakowaniu.

duże mydło dostało jeszcze dodatkowo kilka godzin leżakowania

małe serduszka były gotowe

idealna wielkość, którą wygodnie trzyma się w dłoni

🙂

po południu po czasochłonnych zmaganiach udało mi się wydobyć duże mydło z formy
(tak wiem, byłam niecierpliwa- powinnam poczekać jeszcze kilka-kilkanaście godzin)

na brzegach mydło wygląda na jednolite 😉
ale jak je pokroiłam…

ukazały się niespodzianki, które dodałam podczas robienia 🙂
przed wylaniem do formy podzieliłam mydło na dwie części- większą i mniejszą
do większej dodałam olejki zapachowe i ponownie podzieliłam ją na dwie części
pierwszą część zapachową wlałam do formy, do drugiej dodałam płatki owsiane, dokładnie wymieszałam i dolałam do formy
część bez zapachu podzieliłam również na dwie części- do pierwszej dodałam mak, wymieszałam i wlałam na sam wierzch mydła (najjaśniejsza warstwa mydła z zatopionym makiem)
pozostałą część mydła bez zapachu wlałam do trzech serduszkowych foremek i ozdobiłam owsem i makiem

każda kostka mydła jest inna

ma inny kolor i inny wzorek z jaśniejszego mydła

teraz wszystkie kostki odstawię na 4 tygodnie w przewiewne miejsce
każde mydło robione metodą na zimno musi leżakować od 3 do czasami nawet 6 tygodni
przez ten czas zneutralizują się niebezpieczne związki chemiczne zawarte w składnikach, z których takie mydło robimy

jestem dumna 🙂

Buziaki!

Previous Post Next Post

44 komentarze

  • Esy Floresy Fantasmagorie 3 lipca 2013 at 04:48

    WoooW prezentuje się wyśmienicie..jak mnie znasz na pewno bym polizała;)
    Masz z czego być dumna – Catku – są absolutnie obłędne:)

  • jamapi 3 lipca 2013 at 05:12

    Śliczne to mydełko 🙂
    I jak napisała koleżanka powyżej – aż chce się polizać 😛

  • Katalina 3 lipca 2013 at 05:30

    Prawdziwa magia! Przepiękne wzory wyszły Ci na mydełkach. A te serduszka wyglądają po prostu prześlicznie!

  • Hedgehog Girl 3 lipca 2013 at 05:49

    Wooooow, rewelacja! Podziwiam cierpliwość, moje największe osiągnięcie w dziedzinie kosmetyków DIY to połączenie składników na tonik migdałowy z biochemii urody 😀

  • Dolly Cocossino 3 lipca 2013 at 06:32

    Boze, tojest rewelacyjne ! Bardzo Cie podziwiam i zazdroszcze takich umiejetnosci 🙂 piekne i wyobrazam sobie jak pieknie pachna. buziaki

  • Aneta Starosta 3 lipca 2013 at 06:55

    No i znowu jestem pod wrażeniem 🙂
    Pięknie wyszło!

    Mydełka, które dostałam od Ciebie zdobią naszą łazienkę.
    Aż żal ich używać 🙂 To cynamonowe wącham bez przerwy! ;D

  • Kasia K 3 lipca 2013 at 06:57

    Kasiu, swietne to mydlo. Wyglada rewelacyjnie i musi pieknie pachniec. 🙂

  • Donia 3 lipca 2013 at 06:58

    Wygląda rewelacyjnie, zwłaszcza te serduszka :)chylę czoła 🙂 ja nie miałabym cierpliwości 😉

  • Juszczak Kasia 3 lipca 2013 at 07:15

    Cudowne. Zazdroszczę zdolności, pomysłowości i cierpliwości:)

  • Sugar 3 lipca 2013 at 07:18

    Świetne ci wyszły te mydełka 🙂 Pracochłonna sprawa.. super 🙂

  • Hexx ana 3 lipca 2013 at 07:46

    Gratuluję i podziwiam :))) Mogę sobie tylko wyobrazić jak pachnie i jak kostka układa się w dłoni :)))
    Odpakowałam cuda od Ciebie i … aż szkoda mi używać 😛 Już dawno nie miałam takiej magii ♥

    • CatKRM 3 lipca 2013 at 18:00

      dziękuję :*
      strasznie się cieszę, że mogłam sprawić Ci chociaż troszkę radości i podarować odrobinkę magii :*

      uściski!

    • Hexx ana 4 lipca 2013 at 06:38

      Bardzo, bardzo :*

      Wyciągnęłam wczoraj nieśmiało kilka rzeczy i zapachy sprawiają, że odpływam ♥ Ten piżmowy zapach jest obłędny!!! 😀

      Jeżeli kiedykolwiek chciałabym robić to na większą skalę, to wiedz, że ustawiam się w kolejce do Ciebie :)))

  • Magdalena S-K. 3 lipca 2013 at 08:05

    Jak dla mnie wszystko między pierwszym zdjęciem, a ostatnimi, przedstawiającymi gotowe produkty, to czarna magia 😉
    Prawdziwe cudeńka Ci wyszły. Gratuluję zdolności do tworzenia takich wspaniałości 🙂

  • Obsession 3 lipca 2013 at 08:39

    ja też jestem dumna…z Ciebie :]
    Wygląda to wszystko wspaniale
    gratuluję
    jak kiedys otworzysz sklep z tymi cudami będę pierwsza w kolejce 🙂

  • annakondzia 3 lipca 2013 at 09:01

    Prawdziwe arcydzieła. Aż dziw bierze ile czasu i pracy trzeba poświęcić żeby coś takiego pięknego ( i niepowtarzalnego ) wyczarować. Mnie by było szkoda używać takich mydełek. Położyłabym na umywalce jako ozdobę, heh 😉

  • M. 3 lipca 2013 at 09:09

    Piękności!
    Normalnie jesteś alchemikiem 🙂

  • simply_a_woman 3 lipca 2013 at 10:59

    wow, mistrzyni 🙂

  • Zielone Serduszko 3 lipca 2013 at 13:46

    Niesamowite! :)))

  • sylwia 3 lipca 2013 at 14:44

    rewelacja !!!! sliczne te mydelka tez chcem takie:)))
    koniecznie napisz posta po kolei jak je robisz jakie skladninki proporcje itd…
    i oczywiscie filmik by sie przydal jak robisz takie cudenka bo z checia je obejzymy:)))

  • Patrycja Charlotte 3 lipca 2013 at 17:49

    Gratuluję Ci cierpliwości do takich rzeczy 😀

  • Rudaaa12 3 lipca 2013 at 19:06

    ja również jestem dumna z Ciebie oczywiście! :*
    zrób mi takie serducho 😀

  • wildberry 3 lipca 2013 at 21:38

    Ale przyjemności!

  • Iwona Kloza 3 lipca 2013 at 23:03

    Dziewczyno, masz talent 🙂
    Lubię czytać i oglądać Twego bloga

  • Leave a Reply