Bez kategorii

Kosmetyczny bagaż podręczny do samolotu czyli co spakować na ponad 20 godzin podróży

Zmęczona, wypompowana i wykończona.. Ostatnie dni były dla mnie bardzo męczące i strasznie intensywne. Masa spraw (wszystkie ważne), milion obowiązków i stado zobowiązań. Tak w wielkim skrócie wyglądał mój ostatni tydzień. Dzisiaj mam już dwie i pół (na trzy) walizki spakowane, dom ogarnięty, sprawy pozałatwiane i odrobinę czasu dla siebie 😉
Rano odwiozłam Nuszkisa do kociego hotelu 🙁
Muszę jeszcze dopakować ostatnią wlizkę.
Pozakrywam wszystkie większe powierzchnie w domu żeby za bardzo się nie zakurzyły pod naszą nieobecność.
Przestawię kwiatki w jedno miejsce, żeby moja koleżanka Anka miała łatwiej przy podlewaniu.
Jeszcze kilkanaście razy sprawdzę czy mam spakowane wszytskie dokumenty 😉
Przedrzemię kilka godzin i przed 4 rano pobudka 😀
Lecimy do Polski!!!!

Pomyślałam, że pokażę Wam co spakowałam do mojej kosmetyczki, którą będę miała w bagażu podręcznym. Jak wiadomo wchodząc na pokład samolotu nie można mieć ze sobą opakowań większych niż 100ml. Wszystkie kosmetyki płynne, które spakowałam są miniaturkami.
Mam kilka rzeczy odkażających, kilka pielęgnacyjnych, kilka kolorowych oraz kilka higienicznych.

Ponad 20 godzin w podróży to dużo.. Już nie pierwszy raz latamy do Polski i z powrotem. Nauczyłam się, że warto zabrać kilka rzeczy na zapas niż później na szybko zastanawiać się: ‘skąd ja teraz wezmę wkładki higieniczne dla siebie albo mokre chusteczki dla Dzieciny?’

W tym roku do mojego podróżnego zbioru dołączyły kosmetyki kolorowe. Planuję zrobić lekki makijaż pod koniec podróży i przywitać rodzinkę w odświeżonym stanie (jeśli oczywiście siły mi na to pozwolą 😉

skoncentrowany kosmetyczny bagaż podręczny

nie wiedziałam, że moja kosmetyczka jest aż taka pojemna 😉

zaczynamy 🙂

chusteczki do twarzy (odświeżenia i demakijażu), małe opakowanie marki simple
pojedyńczo pakowane chusteczki do higieny intymnej (najlepszy pomysł ever) 

pojedyńczo pakowane wkładki higieniczne (idealne w podróż)

zestaw młodego dezynfekatora (żel i spray antybakteryjny Bath and Body Works)
po zdezynfekowaniu alkoholem mam wysuszoną skórę więc smaruję ją mocno nawilżającym balsamem

po sfatygowanej etykietce widać, że spray towarzyszy mi juz dług czas 🙂
ostatnio wcale nie widziałam go w sklepie BBW (czyżby już go nie było w regularnej ofercie?)
malutki krem BB SKIN79
korektor CoverGirl
baza pod cienie Too Faced

puder prasowany wet’n’wild

postawiłam na kosmetyki z ‘wyposażeniem’ żeby nie brać dodatkowych pędzli (puder ma gąbeczkę)
Physicians Formula 3 w 1

bronzer, rozświetlacz, róż i cień do powiek (po połączeniu wszystkich wychodzi brązująco-rozświetlająca mieszanka)

prawie wszytskie kosmetyki PF mają wbudowane lusterka i posiadają pędzelki 🙂
moja ulubiona paletka wet’n’wild ‘sweet as candy’

tusz do rzęs essence
opakowanie szpatułek do poprawiania makijażu z płynem w środku (przełamuje się jeden koniec a na drugim końcu w tym samym czasie watka nawilża się płynem znajdującym się w patyczku) taki tam gadżet.. nie przepadam za nim, ale nic lepszego nie mam pod ręką w małym opakowaniu 😉
jeśli zdecyduję się na rozpuszczone włosy- miniaturka z ostatniego Glam Bag będzie jak znalazł na końcówki

mini antyperspirant

mini mini perfumki, które zawsze kojarzą mi się z lataniem (wybór był w tym temacie oczywisty) Kenzo
hit ostatnich dni 🙂
jednorazowe mini ‘szczoteczki’ odświeżające do zębów
bardzo wygodny gadżet bez płukania i spłukiwania

ten niebieski ‘koralik’ w środku to nie pasta- to mega miętowy cukieras bez cukru, który odświeża oddech,
delikatne silikonowe włoski skutecznie czyszczą powierzchnię zębów

Trzymajcie kciuki za bezpieczną podróż. Trasa: Los Angeles –> Chicago (przesiadka) –> Berlin.

Postaram się zrobić ciekawe zdjęcia i kolejny ajfon miks będzie z podróży 🙂

Buziaki!

Previous Post Next Post

39 komentarzy

  • Magda B. 25 kwietnia 2013 at 03:49

    Zawsze jak latam to podręczną kosmetyczkę pakuję na maksa a i tak potem z niej nie korzystam. I chociaż trasy atlantyckie przemierzałam w ostatnim półroczu kilkanaście razy to i tak nie potrafię z tego nawyku zrezygnować – bo a nuż jednak będę chciała się pomalować? Nigdy mi się to jednak nie zdarzyło, lol. Rezygnuje nawet z tuszu do rzęs, bo po wyjściu z samolotu moje oczy łzawią i wariują, nie chcę ich dodatkowo podrażniać tuszem. Obiecałam sobie, że na kolejny lat zabiorę to, co niezbędne i zero kolorówki – wolę za to dołożyć czegoś innego kosmeciory niech spoczywają w spokoju w dużej kosmetyczce.

  • Esy, floresy, fantasmagorie 25 kwietnia 2013 at 04:09

    To się nazywa skoncentrowany arsenał..jak to pięknie popakowałaś 🙂 superaśne są te mini szczoteczki jednorazowe (super patent) Catek jeśli po 20- godzinnym locie będziesz miała siłę się umalować to znak że przeszłaś na drugą stronę mocy hehehue :)))

    • CatKRM 27 kwietnia 2013 at 21:08

      niestety nie przeszłam na drugą stronę mocy 😉 były za długie kolejki do toalety 😀 ludzie dreptali w miejscu z pełnymi pęcherzami i nie miałam serca malować się na luzie ponad 10 minut zamknięta w łazience..
      następnym razem 😀

  • jamapi 25 kwietnia 2013 at 05:02

    Powiem Ci, że bardzo przemyślanie – jestem pod wrażeniem. Ja bym pewnie na upartego pewnie pędzle pakowałam, ale w sumie po co, jak na ten jednej raz można właśnie takich 'zbędnych' gadżetów dodawanych do pudrów/różów użyć 🙂
    Szczoteczki – genialny pomysł!! Nie widziałam niczego takiego u nas, a w pracy zawsze by mogły leżeć pod ręką 🙂

  • Hexx ana 25 kwietnia 2013 at 06:38

    Świetny zestaw! i jestem pod wrażeniem 🙂 U mnie po żadnym locie, czy podróży w ogóle nie było chęci na makijaż a podręczna kosmetyczka wyglądałaby odchudzona o połowę ;)))
    Do kiedy będziesz w PL?

    Szczoteczki szalenie mi się spodobały, muszę rozejrzeć się za czymś takim u siebie bo byłoby jak znalazł na różne okoliczności, nie tylko podróż.

    Udanej podróży, byś szybko znalazła się u celu :*

    • CatKRM 27 kwietnia 2013 at 21:05

      będę w PL do 29 maja 🙂

      ja miałam ochotę na makijaż, ale była taka kolejka do toalety, że nie miałam serca siedzieć tam ponad 10 minut :/
      następnym razem szybciej się ogarnę 🙂

      szczoteczki są mega 🙂

      dziękuję 🙂

  • iwona ja 25 kwietnia 2013 at 06:47

    świetnie,pomyślałaś o wszystkim:) te szczoteczki są mega,idealne na podróż małą i wielką:)

  • xbebe18 25 kwietnia 2013 at 07:29

    Nie wiem jak sie zapakuje w przyszłym roku, juz spać nie mogę hahahah

  • Ala 25 kwietnia 2013 at 07:50

    Lubię takie posty. Z każdą podróżą pakuję się ciut mądrzej więc za kilka lat może dojdę do stałej zawartości 🙂 Uwielbiam długie loty, jakkolwiek to brzmi, po prostu uwielbiam klimat lotnisk, przesiadki, to uczucie oczekiwania… Udanej podróży!
    A jak kotek znosi pobyt w hotelu?

  • strī-linga 25 kwietnia 2013 at 08:29

    Ooo tak pakowanie kosmetyczki na takie podróże to ciężka sprawa, ale widzę, że jesteś miszczem 🙂

  • Donia 25 kwietnia 2013 at 08:35

    Popieram dziewczyny, że kosmetyczka przemyślana wzorowo. A te szczoteczki są superanckie. Pozostaje mi tylko życzyć bezpiecznej i w miarę możliwości przyjemnej podróży 🙂

  • Sugar 25 kwietnia 2013 at 10:57

    No i najważniejsze kosmetyki są przy tobie 🙂 Życzę przyjemnego lotu 🙂 A kotek musi mieszkać w kocim hotelu 🙁 będzie tęsknił 😛

  • simply_a_woman 25 kwietnia 2013 at 11:39

    bezpiecznej podróży 🙂

  • Dolly Cocossino 25 kwietnia 2013 at 12:28

    milej i bezpiecznej podrozy !

  • dzolls 25 kwietnia 2013 at 16:19

    Pewnie już za późno, ale problemy techniczne skutecznie mi utrudniły funkcjonowanie w wirtualu ;p Udanej podróży (jeśli nadal jesteś w trasie) albo udanego pobytu, jeśli przybyłaś 🙂

    PS. pamiętasz o mnie? 😉

  • Aneta Starosta 25 kwietnia 2013 at 16:44

    Baw się dobrze w Polsce! :*

  • kosmetoholiczka 25 kwietnia 2013 at 18:31

    Udanej podróży! Oby Ci szybko zleciało:)

  • kosmetyczny-przekladaniec 25 kwietnia 2013 at 18:38

    Ej, ja to jestem jakaś nieogarnięta, czy jak, bo byłam pewna, że można mieć łącznie do 100ml płynu, a nie że kilka buteleczek o tej pojemności 🙂 Życzę wam spokojnej podróży i miłego pobytu w Polsce 🙂

    • CatKRM 27 kwietnia 2013 at 20:25

      każde opakowanie może mieć max 100ml, nie słyszałam o limicie ilości opakowań ;D

      dziękuję 🙂

    • kosmetyczny-przekladaniec 19 maja 2013 at 10:07

      Kurde, czyli cały czas to źle rozumiałam, ale z drugiej strony czemu w takim razie widziałam porzucone fluidy na lotnisku, przecież mają mniej, niż 100ml, hm… W każdym razie na wizzair stoi tak i faktycznie chyba wystarczy przelać i mieć w torbie plastikowej, o ja durna, czyli mogę uniknąć płacenia za bagaż dodatkowy!

      "Liquids in cabin baggage are subject to the following government-imposed restrictions:

      The liquid is in a container with a maximum volume of 100ml
      All liquid containers meeting the maximum volume of 100ml can be fitted comfortably into a transparent, re-sealable 1 litre plastic bag, measuring 20cmx20cm.
      The plastic bag should be presented separately at security
      You will be required to dispose of liquids which do not meet the above requirements at the airport security station."

  • Magdalena S-K. 25 kwietnia 2013 at 18:56

    Przezorny zawsze ubezpieczony 🙂
    Bezpiecznej podróży i udanego urlopu.

  • Anuszka 25 kwietnia 2013 at 19:47

    no to sterokosci;) milej zabawy w Polandi

  • Szpinakożerca 1 maja 2013 at 19:55

    genialny post 😀 przed ostatnią podróżą miałam straszny problem co brać i czy w ogóle choć była o wiele krótsza 🙂

  • Anna 29 marca 2016 at 13:21

    nooo i to właśnie pakowanie stało się prostsze!

  • Leave a Reply