Bez kategorii

kosmetyczka na dwudniowy wyjazd

Przytrafił nam się dwudniowy wyjazd.
Jestem w trakcie pakowania i pomyślałam, że pokażę Wam jak wygląda moja kosmetyczka.
Nauczona doświadczeniem, że nie używam 3/4 rzeczy które ze sobą zabieram, postanowiłam spakować tylko to czego naprawdę potrzebuję 😉

Kolorówka:

*baza pod cienie Too Faced Shadow Insurance
*turkusowe trio Inglot (to z filmiku o ulubieńcach 😉
*wodoodporny tusz do rzęs Maybelline (z Polski)
*dwa w jednym (róż i bronzer) mozaika NYX
*ukochany mineralny rozświetlacz
*prasowany puder W’n’W

Pielęgnacja:

*saszetkowa próbka Aveeno szampon i odżywka
*kolagenowe płatki pod oczy
*chusteczki do demakijażu Simple
*mini krem pod prysznic Dove
*krem do twarzy z SPF 20 Coola
*próbka kremu Garnier UltraLift
*próbka kremu pod oczy
*mini perfumy L’eau Par Kenzo
*olejek perfumowany Demeter SaltAir

Kolorówka i próbki zmieściły się do małej kosmetyczki z ostatniego Glam Bag 🙂
Jestem z siebie troszkę dumna 😉 pierwszy raz udało mi się tak minimalistycznie spakować.
Oprócz w/w kosmetyków jedzie ze mną podstawowe wyposażenie mojej codziennej torebki, czyli drugie tyle 😉 Ale to już inna historia 😀

Buziaki!

Previous Post Next Post

41 komentarzy

  • Grumpy 31 lipca 2013 at 03:24

    TAK MAŁO?! podziwiam!

    Nie bierzesz nic w stylu podkładowo-korektorowo-tonującym?

  • Donia 31 lipca 2013 at 06:30

    w filmiku o ulubieńcach te cienie z Inglota wyglądają rewelacyjnie na Twoich powiekach 🙂 żałuję, że u mnie turkusy ni jak nie współgrają ze mną :/

  • Zajęczak 31 lipca 2013 at 06:34

    O właśnie, ja również zawsze używałam 1/4 tego, co zabierałam ze sobą – więc maksymalnie zredukowałam zawartość kosmetyczki.

  • annakondzia 31 lipca 2013 at 06:59

    Ja przed każdym wyjazdem mówię, że biorę tylko to co jest niezbędne. Ale podczas pakowania i tak w kosmetyczce ląduje wiele ciekawych rzeczy, bo w ostatniej chwili stwierdzam że jednak jest mi to potrzebna. No ale wiadomo jak jest, połowy nawet z kosmetyczki potem nie wyciągam 🙂

  • Marilyn 31 lipca 2013 at 07:01

    cienie z inglota w ostatnim filmiku o ulubieńcach wyglądają cudownie 🙂

  • Aswertyna 31 lipca 2013 at 07:13

    LOGICZNIE I SENSOWNIE ZAPAKOWAŁAŚ SIĘ :d

  • Hexxana 31 lipca 2013 at 07:14

    Krótko i na temat, to lubię 🙂 Sama coraz lepiej dobieram potrzebne zasoby na wyjazd. Baw się dobrze :*

  • Patrycja Michniewicz-Jarosz 31 lipca 2013 at 07:27

    Świetne rzeczy spakowałaś! Wszystko co najpotrzebniejsze będzie pod ręką 🙂

  • Rudaaa12 31 lipca 2013 at 07:52

    nooo wreszcie ktoś kto zabiera serio potrzebne rzeczy 😀

  • Buduar Margotki 31 lipca 2013 at 08:26

    Nadal uważam, że tak się nie da. To nieludzkie 😀

  • Magdalena S-K. 31 lipca 2013 at 09:18

    Miłego wyjazdu 🙂

  • Zielone Serduszko 31 lipca 2013 at 09:54

    Przede mną również dwudniowy wyjazd i już się zastanawiam co spakować, żeby znowu nie przesadzić 😉 Tobie się udało!

    Udanego wyjazdu życzę 🙂

  • Cat 31 lipca 2013 at 16:12

    Jedna z bardziej racjonalnych kosmetyczek, jakie widziałam na blogach! Na własne potrzeby bym co prawda jeszcze trochę ją okroiła, no ale to ja 😀

  • Hedgehog Girl 31 lipca 2013 at 17:31

    Gdyby nie moje ą ę potrzeby pielęgnacyjne też bym tak potrafiła! Na przełomie wiosny-lata na weekendowy wyjazd do znajomych wzięłam ze sobą tylko primarkową torbę na zakupy, wcześniej upychając apteczne balsamy i olejki do ciała do bagażu chłopaka 😉

    • CatKRM 2 sierpnia 2013 at 04:52

      trzymaj się dzielnie ze swoimi ą ę potrzebami i życzę jak najwięcej dni spokoju :*
      ja się bardzo długo nie mogłam ogarnąć z ilościa pakowanych rzeczy.. wreszcie się udaje 🙂

    • Hedgehog Girl 2 sierpnia 2013 at 09:30

      Dziękuję 🙂 Mam nadzieję że zapowiedź najbliższych dni spokoju ma rację, że spokój będzie.
      Mi się ciągle zdarza jeszcze zabrać nadmiar kolorówki kiedy wracam do domu, ale to dlatego ze tam dopada mnie alergia i nie ma czego malować 😀

  • Katalina 31 lipca 2013 at 17:37

    Dobry post! Sama niebawem stanę przed wyzwaniem, by spakowac się na kilkudniowy wypad… Już teraz się boję 😉

  • Patrycja Charlotte 31 lipca 2013 at 18:14

    Ja bawię się w taki minimalizm jak jeżdżę do szkoły do Łodzi 😀

  • wildberry 31 lipca 2013 at 19:58

    Co za spryt!
    Mi go zawsze przy pakowaniu brak, chociaż wyjeżdżam regularnie 🙁
    Zawsze wezmę nie to co akurat się przyda.

  • Joanna (kosmetyczny-przekladaniec) 1 sierpnia 2013 at 20:16

    Masz powody, by być z siebie dumna, bo naprawdę wyszło minimalistycznie 🙂 Moim zdaniem takie krótkie wyjazdy, to wbrew pozorom największe wyzwanie, jeśli chodzi o pakowanie.

  • Esy, floresy, fantasmagorie 2 sierpnia 2013 at 04:15

    Pamiętajmy o uniwersalnej zasadzie pielęgnacji w okresie letnim prawda Cat;)

  • Leave a Reply