Bez kategorii

kalifornijska zima i el niño

Pogoda w ubiegły weekend była bardzo wyjątkowa jak na moje rejony Kalifornii. Wiało, lało, padało, grzmiało a na oceanie był sztorm.
Wiatr wyrywał drzewa z korzeniami i zrywał dachy z domów. Na ulicach i autostradach tworzyły się wielokilometrowe korki i w wielu miejscach nie było prądu przez pozrywane linie wysokiego napięcia.
Ludzie mieszkający blisko zboczy byli czasowo wysiedlani, bo w każdej chwili mogła runąć w dół lawina błotna i zalać wnętrza domów.
Tak właśnie wygląda El Niño. Kalifornijska zima. Raz na kilka lat jest bardzo intensywnie. Teraz właśnie przypadł ten rok.
Ten i przyszły tydzień zapowiadają się spokojnie, ale meteorolodzy nie wykluczają kolejnej fali opadów i silnych wiatrów.

Takie są uroki Kalifornii zimą.

Buziaki!

Previous Post Next Post

5 komentarzy

  • KosmetykoFanki 2 lutego 2016 at 08:24

    Boje się takich nawałnic 🙂

  • KasiaS1980 2 lutego 2016 at 08:55

    Za każdym razem jak u nas zimą pada deszcz, a w tym roku sporo takich dni (dni ze śniegiem można by policzyć na palcach jednej ręki) śmieję się, że przenieśliśmy się do Kalifornii. Tylko Ocean nie ten i ludzie jacyś tacy smutni…

  • Natasza Miszczuk 2 lutego 2016 at 13:06

    Chyba jednak wolę Polską zimę z mrozem i śniegiem.

  • Barbara Maciejewska 2 lutego 2016 at 16:08

    To samo widzę za oknem :p

  • Sekrety Naszego Piękna 2 lutego 2016 at 18:11

    U mnie muszę przyznać, że dziś było niestety podobnie ;/

  • Leave a Reply