Bez kategorii

co się dzieje z Nuszkisławą?

Tak jak pisałam Wam wczoraj, Nuszkisława mieszka teraz z rodziną zastępczą. Zastanawialiśmy się czy nie zabrać jej ze sobą do Polski. W końcu będziemy tu trochę dłużej niż zazwyczaj trwają nasze wakacje.. Przeanalizowaliśmy wszystko i doszliśmy do wniosku, że lepiej będzie zostawić ją w dobrych rękach w USA niż pakować do samolotu i kazać lecieć prawie dobę w klatce w luku bagażowym (tam i z powrotem).
Obiło mi się o uszy, że dla bezpieczeństwa zwierzaków i personelu samolotu- wszystkim futrzakom podaje się środki usypiające na czas lotu 🙁 nie wiem czy tak faktycznie jest.. ale i tak bardzo mnie to przeraża.. Plus cała papierologia: certyfikaty zdrowia, badania, niezależni weterynarze, dodatkowe szczepienia, kwarantanny..

Nuszkis mieszka teraz u naszych znajomych, którzy mają młodą rudo-białą koteczkę Pumpkin 🙂
Na samym początku mieliśmy obawy czy kotki się zaakceptują i polubią. Zupełnie niesłusznie 🙂
Wąsate dziewczyny miło spędzają czas, bawią się, jedzą z jednej miseczki i razem śpią.

Pumpkin na straży i śpiąca Nuka
piętrowe łóżko

początki znajomości

czujne Pumpkinowe oczy

Buziaki!

Previous Post Next Post

17 komentarzy

  • Hedgehog Girl 5 kwietnia 2014 at 20:48

    słodziaki!

  • Alexandra Nowak 5 kwietnia 2014 at 21:16

    Ojej na jak długo się rozstałyście?
    Pozdrawiam!

  • Katalina 5 kwietnia 2014 at 21:27

    Przepraszam, ale jak patrzę na obie kotki to Pumpkin po prostu mnie hipnotyzuje. Jest śliczna! Inna sprawa, ze ja zawsze miałam szczególny sentyment do rudych kociaków – moje ulubione zaraz po czarnych 😉
    Mieliście szczęście, że obie się dogadały, bo z kotami to nigdy nie wiadomo.

  • Aqiece 5 kwietnia 2014 at 21:56

    obie kotki są cudowne 😉

  • Kociamber w podróży 5 kwietnia 2014 at 21:59

    Pracowałam kiedyś w firmie obsługującej na lotnisku wysyłki zwierzaków – nic się nie podaje, żadnych środków! Wręcz musieliśmy perswadować właścicielom, którzy chceli podawać swoim psom i kotom środki uspokajające, żeby broń boże tego nie robili, bo to niebezpieczne dla zwierząt podczas podróży samolotem. Także nie obawiaj się i nigdy nie daj się namówić na podanie jakiegoś leku przed podróżą!

  • Karotka 5 kwietnia 2014 at 22:21

    Super, że udało Wam się znaleźć kogoś zaufanego! Wygląda na to, że dziewczyny dobrze się dogadują 🙂

  • Daisy K 6 kwietnia 2014 at 01:05

    Kochane koteczki. 🙂

  • Marilyn 6 kwietnia 2014 at 05:56

    Mam słabość do rudych kotów dlatego Pumpkin mnie oczarowała 😉

  • Niezniszczalna 6 kwietnia 2014 at 07:03

    Widać że nie jest nieszczęśliwa bardzo;-)

  • Aga Sz 6 kwietnia 2014 at 08:26

    cudownie, że się dogadały bez problemów 🙂

  • Esy, floresy, fantasmagorie 6 kwietnia 2014 at 08:52

    Ojj jaka fajna koleżanka …prawdziwa Pumpkin:) Nunia ma dobrze:)

  • niemilcząca 6 kwietnia 2014 at 09:24

    Musisz bardzo tęsknić za Ślicznotą.. fajnie, że ma dobry domek zastępczy 🙂

  • ernestyna 6 kwietnia 2014 at 09:25

    Kotek na pewno jest smutny, że nie ma z nim jego Pani 🙁

  • Barbara 6 kwietnia 2014 at 10:36

    Kociak na pewno tęskni – i za Panią, i za domem, ale to była w tym przypadku lepsza opcja 🙂 . Papiery i męczenie kociaka podróżą wykończyłyby Was. Co do usypiania na czas transportu – nie bój się tego. Jeden z moich tak stresuje się jazdą samochodem (godzina-dwie w jedną stronę do rodzinnej miejscowości), że potrafi załatwić się w trakcie podróży kilka razy pod siebie. Weterynarz polecił nam usypiające krople i dzięki nim dzielnie znosi podróż, którą odbywa raz na miesiąc czy dwa.

  • strī-linga 6 kwietnia 2014 at 18:31

    Kochane kicłosie 🙂 Niczego uspokajającego się nie podaje, ale oczywiście lepiej zostawić ją na wakacjach u koleżanki niż ciągnąć ze sobą.

  • Słomka 6 kwietnia 2014 at 23:09

    O-oł. Teraz się przyzwyczai to futrzastego towarzystwa i po powrocie będziesz musiała rozmnożyć rodzinkę ;P

  • Leave a Reply