kosmetyki, życie w USA

can’t stop, won’t stop – sierpniowy Birchbox

Moja zawartość sierpniowej przesyłki Birchbox:

2016-08-15 18.46.16

2016-08-15 18.46.34

zawartość Birchbox

zawartość

Oribe hair spray

mój wybór: spray nabłyszczający i umacniający skręt włosów Oribe

Oribe

lubie ładne opakowania 😉

Manna Kadar fail

Manna Kadar Beauty cokolwiek to jest przyszło całe pokruszone i sproszkowane..

Manna Kadar Fantasy

mniemam, że jest to brązer/rozświetlacz w kolorze Fantasy

Manna Kadar Fail

zawartość..

Bumble and Bumble Invisible Oil Spray

spray z olejkami Bumble and Bumble

Hey Honey concealer

korektor Hey Honey

goof proof benefit brow pencil

ołówek do brwi Benefit

goof proof benefit brow pencil

goof proof benefit brow pencil

goof proof benefit brow pencil

goof proof benefit brow pencil

niewielka wielkość 😉

goof proof benefit brow pencil

na kilka użyć 🙂

goof proof benefit brow pencil

produktu jest tyle ile widać na zdjęciu- ołówek się nie wysuwa i nie temperuje

Buziaki!

Previous Post Next Post

7 komentarzy

  • Dorota K 16 sierpnia 2016 at 09:46

    Ciekawa zawartość, ale szkoda że ten bronzer pokruszony, no i ołówka tyle co kot napłakał.

  • Kasia (lifeindots.pl) 16 sierpnia 2016 at 17:25

    Z całego box’a spodobała mi się tylko miniatura kredki Benefit, chociaż taką ilość ciężko nazwać miniaturą 😛 Birchbox jakoś mnie nie kusi, za to cieszę się na nowego Sephora Play, który jest już w drodze! Juhuuu!

    • CatKRM 16 sierpnia 2016 at 17:28

      Benefit jest następny w kolejce do wypróbowania 🙂
      Oj, ja też się cieszę na samą myśl, że Sephora Play już w drodze 😀

      • Kasia (lifeindots.pl) 20 sierpnia 2016 at 02:37

        Ja już mam, ja już mam! I jestem super szczęśliwa, bo produkty są naprawdę fajne, a zapach ciekawy. Aktualnie szukam dla siebie perfum i jedną z firm, które rozważałam, jest Clean. Ciesze się, że będę miała okazję przetestować jeden z zapachów 🙂

        • CatKRM 25 sierpnia 2016 at 05:49

          bardzo pozysywnie zaskoczył mnie ten zapach 🙂 ale muszę przyznać, że podoba mi się dopiero po przynajmniej godzinie od spryskania skóry 😀

          • Kasia (lifeindots.pl) 26 sierpnia 2016 at 17:23

            Ja mam wrażenie, że asortyment zapachowy w Stanach jest bardzo odmienny od tego w Polsce. Większość marek dostępnych w Sephora mają kompozycje zapachowe o bardzo złożonych nutach, dających wrażenie ciężkości. Clean też dla mnie takie jest. Niby zapach świeży, ale jednak bardzo intensywny i początkowo przytłaczający 🙂

    Leave a Reply