Bez kategorii

ajfon miks #3

Zrzut zdjęć mobilnych #3
Przywołujemy polską wiosenkę kolifornijskim słoneczkiem 🙂
Uwielbiam te drzewa. Kwitną tylko podczas zimowych miesięcy, zazwyczaj styczeń-marzec.
 

Czerwone autobusy wożą pasażerów za darmo. Są cztery albo pięć linii obejmujących całe miasto i przystań 
Jedno z wielu miejsc, gdzie graffiti zdobi ściany. Na czas remontu budynku, wieszane są ogromne płyty pilśniowe, na których powstają rysunki. Po skończonym remoncie są zdejmowane, a ściany pozostają nienaruszone 🙂

 Na tych można się nawet podpisać 🙂 Miejsce jest dla wszystkich 🙂
 Pozostając przy ulicznej sztuce, można zaobserwować, że większość skrzynek (telefonicznych?/elektrycznych?) jest również pomalowana przez wynajętych artystów.
W Long Beach jest dużo stojaków do przypięcia rowerów. Najczęściej dopasowanych tematycznie do okolicznych sklepów 🙂 Ta rowerowa babeczka jest przy kawiarnio-ciastkarni 🙂

Na koniec troszkę okolicznej zieleni:
 Mak 🙂 
Pomarańczowy mak to kwiat-symbol Kalifornii. Na ulicach i rabatach można spotkać maki w wielu kolorach 🙂 Lubię białe i klasycznie czerwone 😉
 Paproty.
 A to fikus beniamin. W Polsce spotykany w doniczkach, a tu na ulicach 🙂

 Przybudynkowa rabatka.
Schody przeciwpożarowe, które zawsze mnie fascynują. Mają spuszczane drabiny, po których schodzi się na ziemię w razie ewakuacji. Prawie wszystkie budynki mają takie schody.
Na koniec jeden z moich kontaktów. 
Amerykańskie kontakty mają strasznie przerażony wyraz twarzy.
A może to zdziwienie?
Buziak!
Previous Post Next Post

20 komentarzy

  • prze solona 26 lutego 2013 at 06:55

    jeju jak ja bym chciała mieć taką zime:(

  • tamit24 26 lutego 2013 at 07:15

    🙂 bardzo lubię tego typu posty!
    zazdroszczę klimatu i widoków 🙂

    moim zdaniem ten kontakt jest przerażony O.O 🙂

  • Agata C 26 lutego 2013 at 08:36

    Jakie przepiękne te drzewa!! 🙂 i widać trochę słońca czego mi tak bardzo brakuje :(( Pozdrawiam serdecznie !

  • simply_a_woman 26 lutego 2013 at 14:17

    wspaniała roślinność 🙂

  • KOSMETASIA 26 lutego 2013 at 14:36

    przepięknie tam 🙂 chciałabym się tam znalezc <3

  • Kaprysek 26 lutego 2013 at 19:18

    więcej takich notek poproszę 😉 czy mogę ściągnąć 3 zdjęcie i ustawić je sobie jako tapetę ?

  • wildberry 26 lutego 2013 at 22:54

    zdjęcia boskie!
    jakie widoki!mega!
    kontakty są strasznie dziwne, albo te "pstryczki" którymi zapala się światło, trochę jak z lat 80-tych hehehe
    a schody też od zawsze mnie fascynowały!

    • CatKRM 26 lutego 2013 at 23:00

      dzięki 🙂
      kiedyś mieliśmy mieszkanie przy samych schodach przeciwpozarowych i często na nie wychodziłam, żeby się przewietrzyć 😉

  • wildberry 2 marca 2013 at 07:50

    wow!
    to fajosko mieliście!

  • Esy, floresy, fantasmagorie 3 marca 2013 at 18:43

    Hehehehe uśmiałam się bo wiesz..jedną z moich pasji jest układanie bajek i wymyślnych historyjek nie tylko dla dzieci..więc jedna z nich opowiada o elektrycznym duszku, który mieszkał w kontakcie i cierpiał z powodu, że musi mieć zawsze uśmiechniętą buzię..widocznie emigrował do Stanów:))))
    Piękne kwiaty i drzewa – ciekawe czy ulice pachną?

    • CatKRM 4 marca 2013 at 03:47

      z pewnością wyemigrował 😀
      chętnie poczytam Twoje historyjki jak wydasz książkę 🙂
      te drzewa akurat nie pachną zbyt intensywnie..
      tutaj cały rok powietrze pachnie latem.. tylko w deszczowe dni zapach zmienia się na wiosenno-jesienny 🙂

    Leave a Reply